Atomowe szachy Trumpa i Kima w Singapurze. Po rozmowach cisza, więc świat komentuje je inaczej

Donald Trump i Kim Dzong Un rozmawiali w cztery oczy, a dotychczas nie pojawiły się oficjalne podsumowania spotkania. Komentatorom politycznych realiów pozostały na razie spekulacje, za to historyczne spotkanie w Singapurze na celownik wzięli karykaturzyści i rysownicy.

Spotkanie Donalda Trumpa i Kim Dzong Una w Singapurze trwało około 40 minut, później przywódcy Stanów Zjednoczonych i Korei Północnej spotkali się w szerszym gronie, razem z delegacjami swoich krajów. Wciąż nie ma oficjalnych publikacji jednego bądź drugiego państwa, dlatego międzynarodowi komentatorzy raczej wróżą z fusów, wskazując np. na mowę ciała obu przywódców.

Spotkanie Donalda Trumpa i Kim Dzong Una. Co trzeba wiedzieć o szczycie w Singapurze:

Ponieważ treść rozmów i ich ewentualne konsekwencje pozostaną niewiadomą jeszcze kilka godzin, za komentowanie historycznego spotkania (pierwszy raz prezydent USA rozmawiał z przywódcą Korei Północnej) zabrali się rysownicy i karykaturzyści, którzy popuścili wodze fantazji i dzielą się swoimi interpretacjami wielkiej polityki na Twitterze.

Kim i Trump oraz atomowa partia szachów

Jedna z bardziej wymownych prac jest autorstwa holenderskiego rysownika Rubena L. Oppenheimera, która pojawiła się na dwa dni przed szczytem w Singapurze, jednak pozostaje aktualna i robi furorę w sieci.

Trump i Kim rozgrywający niezwykłą partię szachów? Pomysł wydaje się być banalny, ale na tym rysunku ważne są dwa szczegóły. Pierwszy to figury w kształcie rakiet (więcej atomowych pocisków w tej partii ma Trump), a drugi - przyciski do resetowania zegara szachowego, które mają na sobie znak ostrzegający przed radioaktywnością.

Wątek posiadania broni nuklearnej podjął także Satish Acharya, który przedstawił świat zastanawiający się "Czy on zrezygnuje ze swojej broni"? A w roli głównej uzbrojeni w głowice jądrowe Donald Trump i Kim Dzong Un.

Z kolei Jim Morin, dwukrotny laureat nagrody Pulitzera za swoje prace, zastanawia się, czy Donald Trump po tym spotkaniu nie zechce rozszerzyć G7 do G9, nie tylko o Rosję, ale też o Koreę Północną.

Pojawiają się też nawiązania do ostatniego sporu Trumpa z premierem Kanady Justinem Trudeau. Prezydent USA zwraca się tam do Kim Dzong Una: Zostańmy przyjaciółmi. Tyle tylko, że robi to w momencie, gdy trzyma kanadyjskiego szefa rządu za bieliznę.

To co prawda nie jest karykatura, ale portrety Kim Dzong Una i Donalda Trumpa w piasku? To jak najbardziej możliwe, a wizerunki przywódców oddziela napis: "Niech zapanuje pokój".

Więcej o:
Komentarze (19)
Spotkanie Trump-Kim w Singapurze według karykaturzystów
Zaloguj się
  • jep23

    Oceniono 14 razy 6

    Skomplementowali swoje fryzury i pogadali o fryzjerach.

    I tyle.

  • jiraya486

    Oceniono 5 razy 3

    a te rysunki to gdzie sa? Mam sobie rezrenderowac w glowie?

  • von-koza

    Oceniono 5 razy 3

    Jeden i drugi po prostu sprawnie realizuje plany i wytyczne Putina, gdy naiwni idioci podniecają się jakby faktycznie działo się coś dobrego.
    Historia pokazuje, że z dyktatorami pokroju Kima się po prostu nie negocjuje, nie podaje im się ręki i nie składa wspólnych, nic nie wartych deklaracji tworzonych jedynie na potrzeby uspokojenia i poprawy nastrojów przygłupów - o percepcji kucyka z krainy tęczy..
    No chyba, że przez lata wmawiano nam bzdury, a przecież w rzeczywistości Kim to wspaniały i godny zaufania przywódca kraju, który zawsze chciał koegzystować w pokoju i w poszanowaniu innych narodów. Zatem drodzy dziennikarze - albo jedno albo drugie - trochę konsekwencji...

  • james.blond

    Oceniono 7 razy 1

    Ludzie kontrolowani przez Kreml pogadali poza zasięgiem służb. Reszta to cyrk organizowany przez putina, aby zapewnić trumpowi 2 kadencje. Będziemy to oglądać w odcinkach z kulminacją przed wyborami w USA

  • patriot.wr

    Oceniono 11 razy 1

    Historyczne spotkanie, cały świat cieszy się, a w Gazecie judzenie od samego rana!

  • sim.salabim

    Oceniono 8 razy 0

    Jak to jest mozliwe, ze dwoch ludzi nieprzewidywalnych, dwoch dyktatorow z chora mania wielkosci, spotykaja sie w cztery oczy, i nie ma nikogo, kto by kontrolowal o czym Ci wariaci dyskutuja?
    Jak to jest mozliwe, ze ponad 7 miliardow ludzi na to pozwala?

  • qnqn

    Oceniono 8 razy 0

    Trump to dziecko specjalnej troski. Jeśli nie będzie tak jak gó...arz chce, to nie ma sensu z nim gadać. Taki to pisowski pupilek.

  • maras63

    Oceniono 12 razy 0

    Żałosny jest ten Trump. Siada do rozmów zamiast prosić o dobre zachowanie, jak jego poprzednik. Obama miał klasę. Dawno już żaden amerykański prezydent tak dobrze nie wychodził na zdjęciach jak Obama.

  • kater-11

    Oceniono 13 razy -1

    Już to przerabialiśmy z nieudacznikiem Chamberlainem w 1938 roku. Rok później wybuchła wojna .
    Trump niczego nie osiągnie bo nic nie rozumie i nie zna się na polityce i dyplomacji .
    Trump właśnie przegrywa pokój na świecie , a Kim się z niego śmieje bo niczego nie będzie przestrzegał .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX