Siły rządowe pokonały Państwo Islamskie pod Damaszkiem. I zrównały z ziemią obóz uchodźców

Baszar Al-Asad może ogłosić kolejny sukces - lojalnym mu siłom udało się pokonać enklawę tzw. Państwa Islamskiego tuż obok Damaszku. Jednak oblężenie i walki doprowadziły do niemal zrównania z ziemią znajdującego się tam obozu palestyńskich uchodźców.

Duża grupa radykałów z tak zwanego Państwa Islamskiego (PI) opuszcza obóz Jarmuk - enklawę w pobliżu Damaszku, poinformowało wczoraj Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Zdaniem biura ewakuacja pozwoli armii rządowej przywrócić kontrolę nad zamieszkałym głównie przez palestyńskich uchodźców obozem. Ewakuacja pozostałości PI to efekt ostatniej ofensywy wojsk rządowych, która doprowadziła do katastrofalnych zniszczeń.

Wbrew początkowym zaprzeczeniom, inne źródła potwierdzają informacje o ewakuacji. Bojownicy mają trafić do pustynnego regionu Syrii, gdzie PI jest okrążone przez wojska rządowe. Jednak jeszcze nie wszyscy z nich zgodzili się na ewakuację.

Leith Abou Fadel z uznawanego za prorządowy portalu Almasdarnews.com podaje na Twitterze, że w Jarmuku pozostało jeszcze kilkuset bojowników, którzy nie chcą się poddać. Syryjska armia opóźni wyjazd tych, którzy zgodzili się na ewakuację do momentu, aż wszyscy wyrażą zgodę. Wojsko ma wznowić ofensywę, jeśli nie dojdzie do porozumienia.

Syria. Głód i rządy ISIS w obozie Jarmuk

Obóz Jarmuk nie przypomina tego, co może kojarzyć się z obozem uchodźców - nie jest to miasteczko namiotów i kontenerów. Jednak istnieje on już od 60 lat. W latach 50. XX wieku założyli go mieszkający w Syrii uchodźcy z Palestyny. Uciekli oni tam z powodu wysiedleń, które towarzyszyły powstaniu Izraela. 

Przez lata obóz zmienił się w miasto, jednak pozostał w większości palestyńską społecznością. W 2002 roku mieszkało tam niecałe 140 tys. osób, w tym 112 tys. - zarejestrowanych jako palestyńscy uchodźcy, potomkowie uciekinierów z lat 50.

W 2012 roku w rejonie obozu (który leży w administracyjnych ramach Damaszku) doszło do walki zbrojnej opozycji z siłami prorządowymi. Teren został podzielony między różne frakcje, a w 2013 roku oblężony i odcięty od zasobów. Zaczął panować głód, dochodziło nawet do przypadków śmierci głodowych. Większa część cywili uciekła z obozu, jednak nie wszystkim się to udało.

To właśnie z obozu Jarmuk pochodzi jedno z najbardziej ikonicznych i wstrząsających zdjęć syryjskiej wojny. Wykonano je w 2014 roku, gdy po pół roku oblężenia ONZ było w stanie wydać pakiety pomocowe, w tym jedzenie, dla mieszkańców. Tysiące ludzi ustawiło się w kolejce na zniszczonej ulicy obozu.

Palestyński obóz Jarmuk zrównany z ziemią

W kwietniu zakończyła się ofensywa sił Baszara Al-Asada na Wschodnią Ghutę - ostatnią dużą enklawę zbrojnej opozycji w okolicach Damaszku. Oblężona od lat enklawa była dużo większa od Jarmuku, a rządzące tam frakcje dokonywały ostrzałów moździerzowych na sąsiednią stolicę Syrii. Na miejscu panował głód i skrajnie zła sytuacja humanitarna. 

Po tygodniach ostrych bombardowań, w tym wg. doniesień z użyciem broni chemicznej, enklawa została podzielona. Rząd wynegocjował ewakuację bojowników i tych cywilów, którzy nie chcieli zostać w zniszczonych domach już po przejęciu kontroli przez Damaszek. Kolejnym celem stał się Jarmuk - niewielka i ostatnia "kieszeń" opozycji i islamistów w regionie Damaszku. 

Ofensywa rozpoczęła się w połowie kwietnia. Zdobycie rebelianckiego bastionu na południe od stolicy miało im zapewnić pełną kontrolę nad stolicą i umocnić w niej władzę Baszara el-Asada. Atak nie przyciągnął aż takiej uwagi mediów światowych, jak oblężenie Ghuty. Był też mniej "kontrowersyjny", gdyż żaden kraj nie sprzeciwia się walce z Państwem Islamskim. Jednak w ramach defensywy prowadzono tak samo ostre naloty i ostrzał. Głodujący i poważnie zniszczony został zmieniony w morze ruin, a niektórych miejscach - zrównany z ziemią, widać na zdjęciach publikowanych w mediach społecznościowych. Brakowało wody i elektryczności, ludzie kryli się w piwnicach przed bombami - opisywał serwis irinnews.org. Większość uciekła do pobliskich dzielnic, jednak część pozostała na miejscu. 

"Biedni Palestyńczycy z Jarmuku utknęli między bojownikami tzw. Państwa Islamskiego z jednej strony, a syryjskim wojskiem z drugiej. Żadna ze stron nie wykazała cienia zainteresowania ich przetrwaniem" - skomentował wydarzenia w obozie Kenneth Roth, dyrektor Human Rights Watch.

Damaszek planuje kolejną ofensywę

Wg obserwatorów następnym celem będzie rejon miasta Daraa na południe do Damaszku. Zbrojna opozycja wciąż kontroluje tam część miasta i terytoria wiejskie, a także granice z Jordanią i Wzgórzami Golan, zajmowanymi przez Izrael.

Tamtędy wiedzie główna droga między Damaszkiem a Ammanem, stolicą Jordanii. Samo miasto ma też znaczenie symboliczne - właśnie w Daraa zaczęły się w 2011 roku protesty, które przerodziły się w rewolucję i trwającą do dziś wojnę.

Możesz pomóc ludziom w Syrii i uchodźcom, wspierając organizacje pomocy humanitarnej: Czerwony Krzyż, UNICEF, Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej, Polska Misja Medyczna, Polska Akcja Humanitarna.

Chcesz mieć najlepsze materiały z całego portalu? Wypróbuj nasz nowy newsletter >>>

Bombardowania, gruzy, ranni i zabici. Od 7 lat to dla nich codzienność


 
 
 

Więcej o:
Komentarze (121)
Syria. Obóz uchodźców zrujnowany po walkach z ISIS
Zaloguj się
  • dirxml_iii

    Oceniono 50 razy 22

    No jakim trzeba być idiotą i manipulatorem, żeby napisać o zrównaniu obozu. GW.....ny redachtorku wczesniej Ci ludzie opuścili ten obóz, a w enklawie zostali tylko sami bojownicy którzy nie chceli jechać rządowymi autokarami do Idlib i podjęli decyzję o pozostaniu i walczeniu do końca.

  • cyniczny.komentator

    Oceniono 44 razy 22

    Nie rozumiem jakiegoś ewakuowania terrorystów. Pod ścianę ich i rozwalać. To nie żołnierze, to zwykli zbrodniarze.

  • c.t.k

    Oceniono 35 razy 21

    Problem polega na tym,że niezwykle trudno jest rozróżnić terrorystę z ISIS od cywila,ponieważ w zależności od sytuacji:terroryści na chwilę stają się"cywilami",albo odwrotnie.

  • euthanasiator

    Oceniono 26 razy 16

    To ten zły znienawidzony Assad przez 60 lat trzyma na swojej ziemi uchodźców?
    Toż to wspomagany przez podłych ruskuf znienawidzony tyran i despota.
    Jego jedyną wina chyba jest to że nie zgiął pokornie kolanka przed Izraelem i USA jak cała reszta i miał dosyć jaj by pogonić ISIS ,różnej maści pro USA rebelsów , Turcję i Trumpa na raz że swojego kraju.

  • szpulazwanyszpula

    Oceniono 33 razy 15

    Jesteście żałośni w przekazywaniu tej brudnej amerykansko-izraelskiej propagandy.

  • Mario Marcucholek

    Oceniono 21 razy 13

    Jak zwykle Czerska nazywa terrorystów z ISIS bojownikami a syryjskiego prezydenta terrorysta. Tam nie było co zrównywać tylko równać po kolei. Aż dziw że Hamerykany nie podrzuciła żadnej bombki chemicznej

  • boo-boo

    Oceniono 14 razy 12

    "Duża grupa radykałów z tak zwanego Państwa Islamskiego (PI) opuszcza obóz Jarmuk"
    A dlaczego opuszczają ?Powinni ich zmieść z powierzchni ziemi- prosto do allaha.

  • azjael

    Oceniono 22 razy 12

    Jeszcze raz: w ISIS nie ma bojowników - to banda terrorystów

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX