Danina solidarnościowa rządu PiS. Kto złoży się na pomoc dla osób niepełnosprawnych?

Danina solidarnościowa - na ten temat debatowali dzisiaj ministrowie. Podczas posiedzenia Rady Ministrów omówiony został projekt nałożenia daniny solidarnościowej, jaka ma być przekazywana z kieszeni najbogatszych Polaków na rzecz osób niepełnosprawnych. Jakie są założenia tego projektu?

Danina solidarnościowa to kolejny pomysł, który według rządu ma poprawić byt osób niepełnosprawnych. Wczoraj prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację dotyczącą ustawy o rencie socjalnej. Zamiast dotychczasowych 865 złotych osoba niepełnosprawna będzie otrzymywała 1030 złotych brutto miesięcznie. Prezydent złożył również podpis pod ustawą, która zwiększy dostęp osób niepełnosprawnych do świadczeń zdrowotnych, leków i sprzętu medycznego.

Danina solidarnościowa – skąd się wzięła?

Sejmowy protest rodziców niepełnosprawnych dzieci trwa już prawie miesiąc. Jednym z ich postulatów jest miesięczny dodatek w wysokości 500 złotych na niepełnosprawne dziecko przyznawany bez kryterium dochodowego. Premier Mateusz Morawiecki podczas kwietniowego spotkania z protestującymi zaproponował rozwiązanie w postaci daniny solidarnościowej. Dzisiaj pomysł ten omówił Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera.

Danina solidarnościowa. Kto zapłaci?

Danina solidarnościowa, zgodnie ze słowami Dworczyka, ma być pomysłem na ustanowienie państwa solidarnego, w którym najlepiej usytuowane osoby pomagają tym znajdującym się w najgorszej sytuacji. – Możemy sobie zadać retoryczne pytanie, czy naprawdę coś się wydarzy, jeżeli osoba, która zarabia miesięcznie sto tysięcy złotych, kilkaset złotych przekaże po to, żeby wspomóc te osoby najbardziej potrzebujące na przykład osoby niepełnosprawne – zakłada szef kancelarii premiera.

"Mapa drogowa" rządu

Założenia daniny solidarnościowej przedstawiła dzisiaj minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, a także minister finansów Teresa Czerwińska. Pomoc osobom niepełnosprawnym ma przybrać postać "mapy drogowej". W jej ramach rząd planuje stworzyć m.in. Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Będzie on zasilany kwotami zbieranymi w ramach daniny solidarnościowej, na którą składać by się mieli najbogatsi Polacy. Dotyczyć ma to osób z zarobkami powyżej miliona złotych rocznie, czyli więcej niż ok. 87 tys. złotych miesięcznie. Ponadto na powyższy Fundusz Wsparcia ma składać się "części składki przeznaczonej na Fundusz Pracy w wysokości 0,15 proc. podstawy składki dla Funduszu Pracy". Od 2020 roku środki z funduszu mają być przeznaczone na najważniejsze potrzeby osób niepełnosprawnych i ich rodzin – dodała Elżbieta Rafalska.

Więcej o:
Komentarze (37)
Danina solidarnościowa. PiS zaproponował rozwiązanie
Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 7 razy -1

    Na pomoc miepełnosprawnym mają się zrzucać najbogatsi, a dobrze zarabiających urzędasów rozbuchanej administracji państwowej utrzymują najbiedniejsi...

  • 0

    wszystko dla oób niepełnosprawnych - a osoby któr esię nimi zajmują - oni zadarmo ? średnia krajowa dlaosb niepełnsprawnych i drugie tyle dla osoby która się taką osobą zajmuje

  • zielony listek

    0

    czas aby zmniejszyć ilość różnego rodzaju doradców w tym i politycznych tak w ministerstwach jak i w urzędach marszałkowskich i wojewódzkich.Trzeba też i to szybko zmniejszyć ilość wiceministrów.W ministerstwie nie powinno być więcej niż dwóch wiceministrów.

  • zielony listek

    0

    czas po prostu aby tych co tak wiele zarabiają miesięcznie obciążyć wyższym podatkiem i tyle.Np. to co ma ktoś ponad 50 tysięcy miesięcznie obciążyć podatkiem w wysokości 80 procent.

  • alderaan

    Oceniono 4 razy 0

    "Możemy sobie zadać retoryczne pytanie, czy naprawdę coś się wydarzy, jeżeli osoba, która zarabia miesięcznie sto tysięcy złotych, kilkaset złotych przekaże po to, żeby wspomóc te osoby najbardziej potrzebujące na przykład osoby niepełnosprawne – zakłada szef kancelarii premiera."
    Wydarzy się złodzieju, bo taki człowiek już płaci dużo większe podatki (30%) i nie ma powodu, dla którego za swoją przedsiębiorczość, wiedzę i umiejętności oraz za to, że ciężko zapieprza miałby płacić ekstra bo nierobowate ćwoki z rządu tak wymyśliły. Uwalcie kolesiów z gabinetów politycznych, rzeczników, asystentów i całe to nicnierobiące barachło i kasa się znajdzie.

  • arturo.k61

    Oceniono 1 raz 1

    A ja mam taki fenomenalny pomysł...
    460 Posłów + 100 Senatorów... każdy niech da 2.000pln... i co miesiąc!
    = i już będzie minimum 1.120.000 PLN
    x 12 miesięcy = 13.440.000 PLN

  • niko8472

    Oceniono 5 razy 1

    Domiarem spekulantow i cinkciarzy;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX