W światowych mediach uśmiechy i uściski, a jak propaganda Kima pokazała szczyt? Sprytne

Kiedy cały świat mógł zobaczyć Kim Dzong Una w objęciach prezydenta Korei Południowej, do Koreańczyków z Północy prawdopodobnie nie docierały żadne informacje o dyplomatycznej ofensywie ich przywódcy.

Jak wewnętrzna propaganda w Korei Północnej rozgrywa wydarzenia koreańskiego szczytu? Do końca nie wiadomo. Depesze agencji prasowej KCNA, do których mamy dostęp, nie dają pełnego obrazu tego, czym na co dzień karmieni są Koreańczycy z Północy. Przekaz z najbardziej zamkniętego kraju świata jest ściśle kontrolowany. 

Przyjrzymy się jednak dostępnym źródłom. Informacje przekazywane przez KCNA zbiera strona KCNA Watch. Przed spotkaniem Kim Dzong Una z prezydentem Korei Południowej Mun Dze Inem agencja wypuściła depeszę, której angielskie tłumaczenie znajdziemy na tym portalu.

Szanowny Najwyższy Przywódca przekroczy linię demarkacyjną w Panmundżom o 9.00 rano w piątek, by odbyć historyczne spotkanie z prezydentem Mun Dze Inem.
Kim Jong Un z otwartym sercem będzie rozmawiał z Mun Dze Inem o wszystkich kwestiach związanych z poprawą stosunków międzykoreańskich oraz osiągnięciem pokoju, dobrobytu i zjednoczenia Półwyspu Koreańskiego" - czytamy.

Informacje z dużym opóźnieniem. Dlaczego?

Jak relacjonowano samo spotkanie, które na żywo pokazywały najważniejsze telewizje na świecie? Czy rodacy Kim Dzong Una, którzy mają dostęp do telewizorów, też na bieżąco wiedzieli, jak przekracza granicę i ściska się z prezydentem Południa? Wygląda na to, że nie. Jak donosi zajmujący się Koreą dziennikarz Martyn Williams, w reżimowej telewizji był jedynie ekran oczekiwania na transmisję. 

Szczyt koreański w różnych mediachSzczyt koreański w różnych mediach Martyn Williams/Youtube.com

Brak relacji na żywo w Korei Północnej nie jest niczym niezwykłym. Jak tłumaczą eksperci, propaganda musi przefiltrować przekaz, by pokazać Kim Dzong Una w jak najlepszym świetle. Na żywo zawsze coś może wymknąć się spod kontroli.

Profesor Hazel Smith z SOAS, University of London, która żyła pewien czas w Korei Północnej, powiedziała dziennikarzom "Business Insidera": 

Nie jestem zaskoczona, że nie było transmisji na żywo, chociaż ogłoszono, że będzie. Korea Północna będzie chciała kontrolować przekaz, podkreślić pewne fragmenty, by wzmocnić informację, którą chcą rozprzestrzenić wśród mieszkańców. Na pewno będą chcieli przedstawić Kim Dzong Una jako tego, który kontroluje sytuację.

To sprytny sposób na ominięcie tego, co niewygodne lub zrobione na potrzeby zagranicznych mediów. Jak pisze "BI", w czasie spotkania Kim kilkukrotnie wykroczył poza scenariusz. Jak chociażby w momencie, kiedy przekraczająca granicę, wziął za rękę prezydenta Korei Południowej.

W sobotę KCNA Watch opublikowała pierwszą stronę północnokoreańskiego reżimowego pisma Rodong Sinmun. Widzimy na niej "Najwyższego Przywódcę" przekraczającego granicę między Koreami oraz idącego ramię w ramię z prezydentem Południa Mun Dze Inem. Nie widać uśmiechów ani serdecznego obejmowania się, które pokazały media w innych częściach świata. Na każdym ze zdjęć w gazecie dyktator wygląda poważnie, wręcz dostojnie. 

Kim Dzong Un w północnokoreańskiej gazecieKim Dzong Un w północnokoreańskiej gazecie KCNA Watch

Tu, dla porównania, gazety z Korei Południowej:

Sobota przyniosła też pierwsze doniesienia z koreańskiej telewizji KCTV. Tu z pomocą znów pospieszył Martyn Williams, który nagrał część serwisu informacyjnego, poświęconą spotkaniu.  

Oto doniesienia północnokoreańskiej telewizji na temat szczytu. Materiał ukazał się 28 kwietnia 2018 roku, tuż po godzinie 15.00 - napisał. Całość możecie zobaczyć poniżej. W telewizji widzimy kilku prezenterów, którzy w studiu wygłaszają swoje kwestie. Nie pokazano żadnych nagrań.

 

Radio zamilknie?

Niewykluczone, że w wyniku ocieplenia stosunków i porozumienia północnokoreański reżim tylko umocni swoją kontrolę nad treściami docierającymi do obywateli. W ramach deeskalacji konfliktu, obie strony zobowiązały się do odstąpienia od prób wpłynięcia na stacjonujących na granicy żołnierzy przeciwnika poprzez ulotki czy propagandę płynącą z potężnych głośników.

Według niektórych obserwatorów, zawieszeniu mogą ulec też południowe stacje radiowe, docierające na północ (niczym Radio Wolna Europa za czasów PRL).

Zobacz zdjęcia Kim Dzong Una z koreańskiego szczytu >>>

Więcej o:
Komentarze (50)
Korea Północna. Propaganda Kim Dzong Una
Zaloguj się
  • marberlin

    Oceniono 29 razy 21

    Tak jak u nas w Dzienniku Telewizyjnym czlowieka o twarzy kury Kurskiego.

  • teczowy.husarz.bat.na.chamow

    Oceniono 27 razy 17

    TVPiS sie zbliza... konsekwentnie do tego poziomu.
    Tfu!

  • krynolinka

    Oceniono 35 razy 17

    Tuska dawali z opóźnieniem w naszym telewizorze, żeby mecenas Hambura zdążył nosa wykichać. A się czepiamy czym są karmieni północnokoreańscy widzowie.

  • KAMF 80

    Oceniono 16 razy 12

    Szanowny Najwyższy Przywódco z Żoliborza, widzisz nawet on sie wykrusza.

  • lactum

    Oceniono 14 razy 10

    Slucha sie tego jak kazania w polskim kk.

  • polakadam

    Oceniono 17 razy 9

    Kim Dżon Kwak też w telewizji się nie uśmiecha.....

  • ziggybum

    Oceniono 12 razy 8

    Podobnie jak u nas w TVPiS podczas przesłuchania Tuska. Najpierw opóźnienie transmisji "na żywo" i selekcja materiału, a potem reźimowa "interpretacja" w Dzienniku Telewizyjnym.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX