Walka o życie Alfiego Evansa. Ćwierć miliona podpisów pod listem do królowej Elżbiety

Alfie Evans poruszył serca ludzi na całym świecie. Dwulatkowi o niezdiagnozowanej chorobie neurologicznej odmówiono dalszego leczenia w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu. Sąd nie zgodził się również na przewiezienie chłopca do kliniki w Rzymie.

Alfie Evans, pomimo że dwa dni temu został odłączony od aparatury, ciągle żyje i oddycha. To wbrew temu, co przewidywali lekarze. W sprawie chłopca napisano petycję do królowej Elżbiety, pod którą zebrano już ponad 250 tys. podpisów. Organizowane są również modlitwy, marsze dla chłopca i pikiety.

Sąd skazał Alfiego na śmierć

W petycji w sprawie Alfiego Evansa osoby z całego świata proszą królową i brytyjski rząd o reakcję. "Jako lojalni poddani, nie chcemy wierzyć, że Wasza Wysokość nakazałaby kiedykolwiek dokonanie tak złych czynów a także potępiamy wyrok śmierci i uwięzienia, wydany na Alfiego, jako przewrotną uzurpację przeciwko Waszej Wysokości i prawu tego kraju. Nie ma czasu do stracenia." – tymi słowami Internauci próbują dotrzeć do sumienia rządzących. Dodają również, że sąd nakazał zatrzymanie chłopca w szpitalu aż do śmierci, a wszelkie próby jego zabrania miały być karane pozbawieniem wolności.

Sąd wydał wyrok. Alfie Evans nie zostanie przewieziony do Włoch >>>

Alfie Evans – protesty w jego sprawie

Sprawa Alfiego Evans wywołała oburzenie na całym świecie. Organizowane są protesty i wydarzenia w intencji chłopca i jego rodziców. W Dublinie odbędzie się marsz dla Alfiego, zaś w Brukseli polska społeczność zorganizuje pikietę pod ambasadą Wielkiej Brytanii. W Nowym Jorku wierni odprawią mszę, a potem będą odmawiać różaniec pod siedzibą misji Wielkiej Brytanii przy ONZ. Od wczoraj pod ambasadą Wielkiej Brytanii w Warszawie osoby solidaryzujące się z chłopcem zapalają świeczki i przynoszą maskotki.

Duda zaskoczył rodziców protestujących w Sejmie. 'Jest nadzieja, ale protest trwa do skutku'

Więcej o:
Komentarze (11)
Alfie Evans. Protesty i demonstracje w jego sprawie
Zaloguj się
  • 45rtg

    Oceniono 2 razy 2

    Banda sadystów. Ciekawe, co im zawiniło to dziecko, że nie dają mu wreszcie spokojnie umrzeć, i co im zawinili jego rodzice, że nie dają im szansy, żeby normalnie żyć?

  • polakadam

    Oceniono 4 razy 2

    Może niech nasza Rada Ministrów zaproponuje ustawę o tym, że to dziecko ma ozdrowieć ? może lepiej od razu niech zaproponują ustawę w ramach której wszyscy będziemy zdrowi.....?

  • milleniusz

    Oceniono 5 razy 1

    Uporczywe leczenie.

    Dość dziwne, że te fundamentalistyczne bojówki tak się napinają, bo uporczywe leczenie to ewidentnie jest występek przeciw woli ich boga. Ale logika nigdy nie była silną stroną ludzi, którym do życia wystarczą wiara i gusła.

  • chi-neng

    Oceniono 5 razy 1

    Strasznym. porazajacym i przerazajacym jest to, do czego moze doprowadzic taka czy inna decyzja, podjeta przez rodzicow, sluzbe zdrowia i sadownictwo; razem wziawszy.

    COZ MAJA DO TEGO TE MASY OBCYCH LUDZI?!

  • Gość

    Oceniono 1 raz 1

    W jaki sposób Bóg ma dać jeszcze wyraźniej do zrozumienia, że ma co do Alfiego inne plany...?

  • gangaseiro

    0

    Nie potrafie sie wypowiedziec w tej sprawie.Mam za malo danych...

  • Marcel Klamicz

    Oceniono 1 raz -1

    Alfie temat bardzo ważny , a jednak zastępczy.Wg mnie mający "przykryć" amerykańską ustawę no 447,czyli spisek polskich (?) elit przeciwko Narodowi Polskiemu.

  • WC HTC

    Oceniono 1 raz -1

    Tu już nie chodzi o to konkretne dziecko tylko o precedens. Jak raz pozwolimy władzy (lekarzom) decydować za nas o naszym własnym życiu to za chwilę będzie powszechna eutanazja (bo za stary, bo niepełnosprawny, bo się nie opłaca leczyć).
    Nauka oraz sztuka medyczna nie jest wyrocznia. Już wiele razy okazało się, że się myli ku zdziwieniu lekarzy. Tak też było w tym przypadku - miał umrzeć po odłączenie od aparatury, a żyje 3 dzień! Jako ojciec doskonale rozumiem tych rodziców i się z nimi solidaryzuje. Oddajcie dziecko rodzicom!

  • indywidualismus

    Oceniono 4 razy -4

    Chyba sąd brytyjski (a przez niego cała Wielka Brytania) strzeliły sobie okrutnie w stopę! To nie jest biedny kraj, żeby nie mógł utrzymać jednego dziecka pod respiratorem. Owszem, chłopiec zapewne nigdy nie odzyska świadomości i być może nie pożyje długo, ale należało go jeszcze leczyć, choćby dla ludzkich odruchów, dla nadziei rodziców. Uniknięto by kompromitacji lekarzy, sądu, polityków.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX