Sąd apelacyjny odrzucił protesty rodziców Alfiego Evansa. Chłopiec musi zostać w Liverpoolu

Alfie Evans Z Wielkiej Brytanii. W walkę o życie chłopca włączył się papież Franciszek

Alfie Evans Z Wielkiej Brytanii. W walkę o życie chłopca włączył się papież Franciszek (Fot. YouTube 5 News)

Brytyjski sąd apelacyjny podtrzymał decyzję w sprawie 2-letniego Alfiego Evansa. Orzekł, że - wbrew woli rodziców - nie może zostać przewieziony do szpitala w Rzymie. Tymczasem media na Wyspach informują, że ojciec chłopca chce oskarżyć lekarzy o morderstwo.

Kolejna batalia rodziców 2-letniego Alfiego Evansa zakończyła się porażką - Sąd Apelacyjny nie zmienił decyzji. Chłopiec musi zostać na terenie Wielkiej Brytanii.

Alfie Evans cierpi na niezidentyfikowaną chorobę neurologiczną. Lekarze oceniają, że dziecko jest w "stanie wegetatywnym" i głębokiej śpiączce. Choroba zniszczyła 70 procent mózgu dziecka.

W poniedziałek lekarze, mimo sprzeciwu rodziców, odłączyli Alfiego od aparatury. Rodzice chcą, by chłopiec został przewieziony do Watykanu, do tamtejszego szpitala, w celu leczenia i ratowania życia. Wspiera ich papież Franciszek, a rząd w Rzymie, aby przyspieszyć procedury, przyznał chłopcu włoskie obywatelstwo.

Prawnik ojca Alfiego przekonywał w sądzie, że nie podaje w wątpliwość diagnozy szpitala i nie szuka w Rzymie uleczenia. Podkreślał jednak, że "nie można mówić, że życie ludzkie jest daremne, bo jakość życia nie jest uważana za wystarczającą".

Przedstawiciele szpitala mówili przed sądem, że dalsza terapia Alfiego "nie jest w jego najlepszym interesie, może być nie tylko daremna, ale także nieludzka". Ich zdaniem, transport może mu dodatkowo zaszkodzić.

Wcześniej sąd niższej instancji orzekł, że Alfie nie powinien być zabrany do Włoch, a lekarze i rodzice powinni wspólnie ustalić, jak dziecko spędzić ma ostatnie chwile. Lekarze zajmujący się Alfim twierdzili, że najlepszym rozwiązaniem jest pozostawienie dziecka na oddziale. We wtorek sędzia poprosił, by rozważyli przeniesienie Alfiego do domu.

Alfie Evans. Ojciec chce oskarżenia lekarzy?

. - Należy mu pomóc i mieć nadzieje, że miłość wygra z biurokracją i biurokratyczną wizją życia ludzkiego. To nie biurokracja decyduje, ile czasu możemy żyć, a ktoś tam na górze, kto musi decydować zamiast biurokracji. Jeśli możemy ocalić tego małego Europejczyka we włoskim szpitalu, to należy próbować do końca - komentował w rozmowie z Polsat News przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani.

Brytyjskie media podają, że ojciec chłopca, Tom Evans, zamierza wytoczyć sprawę trzem lekarzom i oskarżyć ich o spisek w celu zamordowania syna. Miał mu to doradzić student prawa, działający w organizacji zajmującej się m.in. walką z aborcją.

Sprawa Alfiego Evansa i walka jego rodziców o życie dziecka wywołała poruszenie na całym świecie. Przed szpitalem w Liverpoolu, gdzie leży Alfie Evans, protestują codziennie setki osób, by wesprzeć walkę rodziców o życie chłopca. Już 200 tysięcy osób podpisało się w internecie pod petycją do królowej Elżbiety II i brytyjskiego parlamentu, w której proszą i interwencje w sprawie dwulatka.

Podpisy są zbierane również w Polsce, a głos w obronie 2-latka zabrał także prezydent Andrzej Duda. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Ojciec na wiecu przed Sejmem: Mając w domu osobę z niepełnosprawnością mamy tam zakład pracy

Pierwsza pomoc. Quiz, który może uratować ci życie
1/11Numer alarmowy, pod który należy zadzwonić, by wezwać pomoc, to:
Zobacz także
  • Zaginieni Zrozpaczone rodziny nie tracą nadziei. Dziś Dzień Dziecka Zaginionego
  • Jarosław Kaczyński i posłowie PiS w Sejmie Ponad 23 mln zł w dwa lata. Horrendalne zarobki radnych PiS w spółkach Skarbu Państwa
  • Przegląd tygodników Durczok na okładce "Wprost". Tygodnik chwali się wygranym procesem [W TYGODNIKACH]
Komentarze (492)
Alfie Evans. Sąd Apelacyjny: 2-latek musi zostać w kraju
Zaloguj się
  • tsuranni2018

    Oceniono 42 razy 26

    nie da się tej choroby wyleczyć ani uratować życia. Mózg tego chłopca nie żyje już od wielu miesięcy.

  • lewaczka_z_fejsbuczka

    Oceniono 27 razy 23

    Nie rozumiem tylko jednego - sąd proponuje zabranie dziecka do domu. No i w porządku. Skoro rodzice sami wszystko zorganizowali, mają pieniądze na opłacenie transportu itd. - zabierają dziecko i jest po sprawie. Po czym organizują, co sobie tam założyli.

  • bonifacyp

    Oceniono 24 razy 20

    A w Syrii wymordowano zaledwie pół miliona ludzi. Kto tym się przejął?

  • biebrzanska

    Oceniono 31 razy 19

    Wszystkim obrońcom prawa do życia przypomnę jedno.
    Wasz ukochany JPII nie pozwolił podłączyć się do żadnej aparatury, choć mógł być utrzymywany przy życiu jeszcze długo. Powiedział 'pozwólcie mi odejść do domu pana'.
    Dlaczego w tym przypadku tak promujecie terapię uporczywą?
    Dajmy temu dziecku odejść z godnością.

  • aw34

    Oceniono 20 razy 14

    Wszystkim obrońcom rodziców dziecka (bo nie samego dziecka) zadam jedno pytanie. Czy chcielibyście miesiącami czy latami dogorywać w śpiączce, z obumarłym mózgiem, podtrzymywani przez aparaturę. obmywani przez obcych, w pieluchach? Ja powiedziałam swojej rodzinie, że absolutnie nie życzę sobie funkcjonować jak roślina. A każdego z nas taka sytuacja może dotknąć z dnia na dzień.To dziecko nie miało okazji tego zadeklarować bo niby jak. To dziecko jest zależne od mądrości rodziców. A ze rodzice z nieznanych mi względów wolą utrzymywać dziecko w tak upokarzającej sytuacji. Może z braku wiedzy wierzą, ze mózg odrośnie, może rola cierpiętnika im odpowiada, może nie potrafią rozstać sie z dzieckiem W tej sytuacji jest sąd i do niego należy decyzja. Tak jak do sądu należy decyzja, gdy rodzice nie godzą się na leczenie dziecka gdy to jest możliwe.

  • student_zebrak

    Oceniono 17 razy 13

    Nie rozumiem uporu. gdybym mogl zdecydowac, pozwolilbym na lot do Rzymu. Chlopcu pewnie to nie pomoze, ale dla rodzicow byloby wielka ulga. Zrobili, co mogli. Ludzie dobrej woli pomogli.
    Umowmy sie, ze jest to forma pomocy paliatywnej.
    Szkoda mi dziecka i rodzicow.

  • krynolinka

    Oceniono 18 razy 12

    Szydło: Zaproponuję dzisiaj na posiedzeniu rządu, żebyśmy zaproponowali pomoc dla rodziców Alfiego Evansa.
    Pani vice premier odpłynęła na całego. Może niech ich na spływ Dunajcem weźmie, bo o naszych niepełnosprawnych śpiących w sejmie na podłodze zapomniała.

  • Lech Keller

    Oceniono 16 razy 10

    Dalsze sztuczne utrzymywanie go w stanie wegetacji jest zwyczajnym znęcaniem się nad nim, a więc osoby (łączne z jego rodzicami i papieżem Franciszkiem), które chcą sztucznie przedłużać jego wegetację powinny zostać oskarżone o rozmyślne znęcanie się nad dzieckiem.

  • otopolskiepieklo

    Oceniono 17 razy 9

    pomijam aspekty prawno-moralne zakazu wyjazdu do Włoch, lae jak czytam taką informację:

    Brytyjskie media podają, że ojciec chłopca, Tom Evans, zamierza wytoczyć sprawę trzem lekarzom i oskarżyć ich o spisek w celu zamordowania syna. Miał mu to doradzić student prawa, działający w organizacji zajmującej się m.in. walką z aborcją.

    to jednoznacznie określa stan zdebilenia jak nie rodziców tego dziecka, to z pewnoscią jego ojca

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje