Łukaszenka dał sportowcom osobliwą radę. Kazał im jeść "najlepszy białoruski doping"

Aleksandr Łukaszenka podczas czwartkowego spotkania z białoruskimi medalistami zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu stwierdził, że "słonina to najlepszy białoruski doping".

Prezydent Łukaszenka zwracając się do sportowców i trenerów powiedział, że słonina powinna być w lodówkach na wszystkich zawodach sportowych.

Powinien tam być normalny kawałek słoniny, abyście mogli po starcie lub ciężkim treningu zjeść kęs słoniny i czarnego białoruskiego chleba, a nie pączki i lody. Normalne jedzenie dla sportowców jest sprawą numer jeden

- argumentował prezydent Białorusi.

Aleksander Łukaszenka poleca sportowcom słoninę

Aleksandr Łukaszenka pochwalił medalistów i jednocześnie skrytykował słabe wyniki biatlonistów. Stwierdził, że „takiej hańby dla państwa nie powinno być”.

Dziwi mnie, kiedy chłop nie może na tym samym poziomie co inni przebiec (na nartach – red.) 10 kilometrów. Do tego strzela gorzej od dziewczyn. Co to za mężczyźni, co za przygotowanie i co to za trener?

 - mówił rozgoryczony białoruski przywódca.

Przypomnijmy, że Białoruś zajęła 15 miejsce pod względem liczby zdobytych medali. Sportowcy tego kraju zdobyli dwa złote medale i jeden srebrny.

Delegacja Korei Północnej już w Pjongczangu. Przyleciała siostra Kim Dzong Una

Więcej o:
Komentarze (33)
Białoruś: prezydent Łuakszenka radzi sportowcom, by jedli słoninę
Zaloguj się
  • jtby

    Oceniono 15 razy 11

    Co by nie powiedzieć, to dobra wędzona słonina, kiszony ogórek i ciemny razowy chleb popity porządnym samogonem, to uczta lepsza niż ośmiorniczki i inne robale (chociaż lubię, ale jak jestem we Włoszech). Oddaje cierpiętniczo-romantczny charakter słowiańskiej duszy ;-)

  • koenzymq10

    Oceniono 8 razy 4

    Jak to, zagryzać słoninę, ale bez wódki? No Chyba coś mu już nie styka

  • atyczarownico

    Oceniono 3 razy 3

    Wschodnie mądrości. Dziwne, że żaden "intelektualista" z pis-u na to nie wpadł

  • a.k.traper

    Oceniono 5 razy 3

    W Polsce trudno trafić na słoninę, chociaż w sklepach mięsnych jest wędzona, paprykowana i wędzoną, surowa to centymetrowy tłuszcz ale chodząc po bazarach można trafić na taką kilkucentymetrową, dobrze wtedy ją zagotować z przyprawami, ostudzić i do zamrażarki, po tygodniu można uwędzić, na czarnym chlebku smaruje się jak masełko a do tego kubek zbożowej kawy.

  • a.k.traper

    Oceniono 5 razy 3

    "Baćka" ma rację, sało i czornyj pozwalają przetrwać długą wędrówkę na nartach, wieczorem przy ognisku podpiec ją trochę i na chlebek, do tego jeszcze cebula a przed snem po stakanie na dobre spanie. Oczywiście strzelba pod ręką bo wilki tez lubią słoninę a niedźwiedzie zeżrą wszystko.

  • dziuraweportki

    Oceniono 7 razy 3

    Czym prędzej powinni wpisać słoninę na listę zakazanych środków dopingujących, bo jak wszyscy zaczną jechać na słoninie to będzie już za późno.

  • freud1

    Oceniono 10 razy 2

    Ach jaki ten Olek to rowny chlop. No normalnie swojak. Pomyslal naczelnik, zagryzajac slonina.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX