Sypie się słowacki rząd po zabójstwie dziennikarza. Do dymisji podał się szef MSW

Kolejna dymisja w rządzie Słowacji po zabójstwie dziennikarza śledczego Jana Kuciaka. Ze stanowiska zrezygnował minister spraw wewnętrznych Robert Kaliniak.

Rezygnacja ma przyczynić się do poprawy "stabilności politycznej kraju" - powiedział ustępujący szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Słowacji Robert Kaliniak.

Jak podaje portal aktuality.sk. Kaliniak zastrzegł, że nie zamierza odwoływać szefa policji i pochwalił go jako "silnego" lidera formacji. Polityk nie potwierdził jednoznacznie, czy będzie kontynuował działalność polityczną jako członek parlamentu. 

Rezygnacja to efekt zabójstwa 27-letniego dziennikarza śledczego Jana Kuciaka. Ciało reportera i jego partnerki znaleziono w ich domu dwa tygodnie temu. W związku ze sprawą doszło już do jednej dymisji w słowackim rządzie. Ze stanowiska zrezygnował  słowacki minister kultury Marek Madaric.  - Nie wyobrażam sobie dalszej pracy jako minister kultury w momencie, gdy dziennikarz został zamordowany w czasie mojej kadencji - stwierdził.

Po zamordowaniu Kuciaka na Słowacji odbywają się wielotysięczne protesty - wg. niektórych największe od 1989 roku. Demonstrujący sprzeciwiają się całemu rządowi premiera Roberta Fico oraz domagają się niezależnego śledztwa. Demonstrujący nieśli bannery z napisami: "Mafia=Fico", "Fico+Mafia=Love".

Dziennikarz i jego partnerka zastrzeleni

Ciało 27-letniego reportera portalu informacyjnego aktuality.sk, zostało znalezione obok Martiny Kusnirovej w ich domu w Velka Maca, około 65 kilometrów od stolicy Słowacji, Bratysławy.

Policjant Tibor Gaspar powiedział dziennikarzom, że Kuciak zmarł z powodu rany postrzałowej w klatkę piersiową, a jego partnerka została postrzelona w głowę. Policjant dodał, że zabójstwo było najprawdopodobniej związane z pracą dziennikarza śledczego. - Jeśli śmierć reportera śledczego Jana Kuciaka okaże się powiązana z jego dziennikarstwem, byłby to bezprecedensowy atak na wolność prasy i demokracji na Słowacji - przekazał premier Robert Fico w oświadczeniu. Obiecał milion euro nagrody za informacji, które doprowadzą do złapania odpowiedzialny za nie ludzi.

Morderstwo potępił także szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani. "Unia Europejska nie może pogodzić się z zabójstwem dziennikarza za wykonywanie swojej pracy, wzywam władze słowackie do przeprowadzenia szczegółowego dochodzenia z międzynarodowym wsparciem, jeśli zajdzie taka potrzeba" - napisał Antonio Tajani na Twitterze.

Policja uważa, że podwójne zabójstwo miało miejsce między czwartkiem a niedzielą. Członkowie rodziny powiadomili policję po tym, jak nie byli w stanie skontaktować się z parą.

Więcej o:
Komentarze (32)
Słowacja. Dymisja szefa MSW po zabójstwie dziennikarza
Zaloguj się
  • hamsterx

    Oceniono 14 razy 12

    u nas jest inaczej ,po śmierci człowieka w komisariacie we Wrocku
    minister z zastępcą uznali że ich to nie dotyczy

  • remo29

    Oceniono 16 razy 12

    Podał się do dymisji? Niemożliwe, minister nie może sam się podać się do dymisji, prezes musi się zgodzić.
    A, nie, to nie to państwo...

  • antropoid

    Oceniono 15 razy 11

    W Polsce nie do pomyślenia - najwyżej minister utopi laptopa...

  • grey55

    Oceniono 13 razy 9

    a jakby to było u nas - to żaden przyspawany do stołka nie podał by się do dymisji, wszystko zwalili by na opozycję a po 3 miesiącach przyznali by sobie po 80k zł nagrody za koordynację działań mających wspomagać utrzymanie się na stołku

  • jsn

    Oceniono 8 razy 6

    Słowacja daje złe przykłady. Proponuje wprowadzenie cenzury na informacje z południa

  • miksztal2354

    Oceniono 8 razy 4

    Czy w Polsce oderwany od koryta NIGDY.

  • siwywaldi

    Oceniono 3 razy 3

    Ten minister to straszny cienias. Nasi by się trzymali pazurami aż do wyborów.
    No, chyba żeby nastąpił "gniew Prezesa". :-))

  • sierra65

    Oceniono 3 razy 3

    a u nas : w kwietniu 2007 prezydent RP Lech Kaczyński awansował Andrzeja Błasika na stopień generała dywizji i mianował dowódcą Sił Powietrznych RP, a w sierpniu 2007 awansował go na stopień generała broni. Za czasów jego dowództwa siłami powietrznymi, 23 stycznia 2008 roku wydarzyła się katastrofa lotnicza w Mirosławcu, kiedy podchodząc do lądowania we mgle, rozbił się samolot CASA C-295 nr 019 na pokładzie którego znajdowało się 16 najważniejszych polskich oficerów lotnictwa wojskowego i 4 członków załogi. To właśnie niedoszkolona załoga doprowadziła podczas lądowania do nadmiernego przechylenia samolotu, powodując tym samym zanik siły nośnej i utratę kierunku. Wszyscy zginęli. Prezydent kaczyński nie dopuścił do dymisji blasika - jak to się skończyło - wszyscy doskonale wiemy i za to płacimy !!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX