"Powrót do gangsterskich lat 90. Jak na Ukrainie czy w Rosji". Były dziennikarz o zabójstwie Kuciaka

Słowacja dalej otrząsa się z morderstwa dziennikarza śledczego Jana Kuciaka i jego partnerki. - Myśleliśmy, że gangsterskie lata 90. nie powrócą. Okazuje się, że jest jak na Ukrainie i w Rosji, gdzie zabijanie dziennikarzy nie jest wyjątkiem - ocenia Milan Žitný, były dziennikarz ze Słowacji.

W poniedziałek szef słowackiej policji Tibor Gaspar poinformował, że dziennikarz portalu Aktualne.sk Jan Kuciak i jego partnerka Martina Kušnírova zostali znalezieni martwi w niedzielę wieczorem w ich domu w miejscowości Velka Maca. Obydwoje zostali zastrzeleni.

27-letni dziennikarz zajmował się korupcją w kraju, biznesmenami unikającymi płacenia podatków, a także sprawami dotyczącymi osób z rządzącej partii SMER. Policja oceniła, że morderstwo mogło mieć związek z pracą Kuciaka. To jednocześnie pierwszy taki przypadek na Słowacji, by zamordowano dziennikarza. U naszych południowych sąsiadów pojawiają się już głosy, że jest to "polityczne zabójstwo".

Powrót "dzikich lat 90."

Zabójstwo Kuciaka skomentował w rozmowie z TASR (Tlacová agentúra Slovenskej republiky, Słowacka Agencja Prasowa - red.) Milan Žitný, były dziennikarz, a obecnie analityk bezpieczeństwa. - Jeszcze w ubiegłym tygodniu żyliśmy w przekonaniu, że dzikie lata 90., ze swoją gangsterską otoczką, która była obecna w codziennym życiu i polityce, zniknęła z kraju. Po weekendzie wiemy, że to była pomyłka. Teraz wiemy, że może być coś gorszego i to w momencie, gdy wydaje się nam, że całe zło jest już za nami - komentował Žitný.

Były dziennikarz stwierdził, że to podwójne morderstwo przesuwa Słowację do grona państw niedemokratycznych, gdzie szaleje korupcja, przy jednoczesnym zaniedbaniu bezpieczeństwa dziennikarzy, którzy starają się nagłaśniać problemy kraju.

"Jak na Ukrainie czy w Rosji"

- Niski poziom bezpieczeństwa dziennikarzy przypomina ten na Ukrainie lub w Rosji, gdzie zabijanie dziennikarzy nie jest wyjątkiem. To trudne, mając prawie 30 lat doświadczenia w dziennikarstwie, przyznać, że w Słowacji jest ktoś, kto jest w stanie zagrozić życiu dziennikarza - powiedział.

Žitný nie ukrywał, że teraz wszystko zależy od działań władz i służb. W jego ocenie teraz na ich barkach spoczywa odpowiedzialność za to, by przywrócić wiarę w sprawiedliwość w kraju. Stać się to może - co podkreślał - gdy znalezieni zostaną nie tylko mordercy Kuciaka, ale też osoba, która to zabójstwo zleciła. Jeśli jednak to się nie powiedzie, to zdaniem Žitnego będzie jeszcze gorzej.

Marsz pamięci Kuciaka

- Morderstwo dziennikarza to kamień milowy, punkt, miejsce, z którego zawsze będziemy mierzyć, oceniać i porównywać, jak wygląda bezpieczeństwo, nie tylko publiczne, w Słowacji - podsumował Žitný. Słowa byłego dziennikarza o "powrocie do lat 90." pojawiły się także w tytule wydarzenia upamiętniającego Kuciaka i jego partnerkę.

"Nechceme spät 90-te! Pochod za Jana Kuciaka a Martinu Kušnírovú" - tak nazywa się pochód, który zaplanowany jest na 2 marca. Jego tłumaczenie na polski to: "Nie chcemy powrotu lat 90. Marsz za Jana Kuciaka i Martinę Kusnirową". Jak na razie udział zadeklarowało w nim prawie 6 tys. osób.

Więcej o:
Komentarze (33)
Morderstwo dziennikarza Jana Kuciaka. "Jak na Ukrainie"
Zaloguj się
  • toshiro32

    Oceniono 7 razy 5

    Sprawców na 100% nie złapią. Do takiej roboty wynajmuje się zawodowców ze wschodu. Jednorazowy występ na Słowacji. Ważniejsze jednak jest kto zlecił morderstwo.

  • antropoid

    Oceniono 24 razy 4

    NA SŁOWACJI powrót gangsterskich lat 90-tych, a w Polsce powrót bandyckich 50-tych - tylko pod innych hasłem: "Wstawanie z kolan".

  • pjck

    Oceniono 7 razy -1

    Przepraszam, ale ten pan na pierwszym zdjęciu wygląda nieco jak premier Morawiecki...

  • dyktator_bolandy

    Oceniono 15 razy -1

    ten ich Fico to taki ichni Jaro?

  • derp970

    Oceniono 2 razy -2

    jak w rosji? chyba raczej jak w USA. tam non stop ktoś, kto ma czelność zacząć niewygodny temat, "popełnia samobójstwo" strzelając sobie 6 razy w plecy i 3 razy w głowę, albo ginie w "wypadku samochodowym" :D

  • mirrad

    Oceniono 4 razy -2

    Amerykańscy inwestorzy starają się powstrzymać Rosjan przed przejęciem rafinerii z Teksasu do Maine.
    Grupa inwestorów ze Stanów Zjednoczonych poszukuje aprobaty Białego Domu, aby uzyskać 49,9 procentowe zabezpieczenie w amerykańskim rafinerii Citgo, posiadanym przez rosyjski rosyjski koncern naftowy Rosneft, donosi Reuters.
    Działanie ma uniemożliwić rosyjskiemu państwowemu przedsiębiorstwu przejęcie prawie połowy rafinerii z siedzibą w Teksasie w przypadku całkowitej niewypłacalności przez obecnego właściciela, państwową korporację naftową PDVSA. Niemal 50-procentowy udział został zaoferowany rosyjskiej spółce naftowej jako zabezpieczenie kredytu w wysokości 1,5 mld USD w 2016 r. Pozostałe 50,1% udziałów w amerykańskiej rafinerii stanowi zabezpieczenie dla posiadaczy obligacji PDVSA na 2020 r.

  • karrampa

    Oceniono 14 razy -2

    Przecież GW dotąd przekonywała, że Słowacja ma EURO, co jakoby miałoby świadczyć o najwyższym poziomie cywilizacyjnym niedostępnym krajom bez euro ?!?
    Co się dzieje ? Nie wiem co myśleć ! Może teatrolog Wielowieyska wytłumaczyłaby co powinienem myśleć na ten temat i dlaczego w Polsce jest fasz yzm.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX