Nie żyje dwóch mężczyzn, którzy wypadli z samolotu. Do tragedii doszło tuż po starcie

Zginęło dwóch mężczyzn, którzy próbowali nielegalnie przedostać się z Ekwadoru do Stanów Zjednoczonych. Mężczyźni ukryli się w luku, w którym chowa się podwozie boeinga. Spadli tuż po starcie.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek w Ekwadorze. Jak podaje portal elcomercio.pe, po wystartowaniu samolotu z lotniska w Guayaquil, z podwozia Boeinga 767-300 linii Latam Airlines wypadło dwóch mężczyzn w wieku 25 i 30 lat. Jeden z nich zginął na miejscu, drugi według służb pracujących na lotnisku, miał wyczuwalny puls jeszcze przez ok. 2 minuty. Samolot leciał do Nowego Yorku

Chcieli dotrzeć do USA

Na razie prokuratura z Guayaquil nie podaje informacji nt. narodowości mężczyzn. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że byli to Peruwiańczycy. Jak podają lokalne media, cały czas badane są okoliczności wypadku. Policja pracująca nad sprawą zakłada, że mężczyźni nie działali sami. Jak informuje w elcomercio.pe Marcela Tobara, dowódca policji w Guayaquil, trwa ustalanie jak udało im się wejść do luku, do którego chowa się podwozie samolotu. Nie wyklucza się, że pomagał im ktoś z załogi samolotu. Wszystko wskazuje na to, że mężczyźni chcieli nielegalnie dotrzeć do Stanów Zjednoczonych. 

Samolot wystartował z Guayaquil o 09:01. Gdy do pilotów dotarła wiadomość o tragicznej śmierci dwóch pasażerów zgodnie z protokołami bezpieczeństwa powrócili na lotnisko. Port lotniczy w związku z wydarzeniem został zamknięty na 1,5 godziny.

Dzwonisz na 112 i co dalej? Te rzeczy musisz powiedzieć, żeby szybko i sprawnie wezwać pomoc

Więcej o:
Komentarze (67)
Ekwador. Schowali się w luku podwozia samolotu. Wypadli po starcie
Zaloguj się
  • rozdeptany_przez_pis_robak

    Oceniono 37 razy 29

    To mi przypomina sytuację pewnej nocy na Okęciu, kiedy ktoś bardzo ważny, który miał dostęp do Tu-154M-Lux 24godziny.dobę, wlazł po goleni do skrzydła samolotu i podłożył bombę termobarycznobiologiczną uczuloną na zapach, czatującego w krzakach pod smoleńskim lotniskiem Tuska.

  • 45rtg

    Oceniono 32 razy 26

    Ekwador? To nie ten raj na Ziemi, o którym Cejrowski opowiadał kucom? To stamtąd ludzie tak rozpaczliwie uciekają?

  • siwywaldi

    Oceniono 19 razy 19

    Pomagał im ktoś z załogi samolotu?
    Bzdura. Załoga samolotu ma świadomość, że taka podróż to śmierć, bo na 10 km stanowiących wysokość przelotową, temperatura wynosi minus 50 stopni i stężenie tlenu na pograniczu śmierci.

  • Oceniono 16 razy 16

    "niewyklucza a się, że pomógł im ktoś z załogi samolotu" tia, ktoś z załogi, która wie po co jest hermetyzowana i klimatyzowana kabina pasażerska. Przecież na wysokości przelotowej i tak zabiłoby ich zimno i niedobór tlenu, chociaż... jeśli byli to Peruwiańczycy z Andów z domieszką krwi rosyjskiej, zaopatrzeni w wódkę i słoninę, to kto wie...;-)

  • zerozer52

    Oceniono 13 razy 11

    Gdzie jest Binienda?

  • student_zebrak

    Oceniono 9 razy 9

    pulap przelotowy 12 km, temperatura na zewnatrz -60°C, czas przelotu kilka godzin. Szanse na przezycie - zadne.

  • miszogun

    Oceniono 9 razy 9

    Nie sądzę żeby ktoś z załogi samolotu im pomógł. To są wykształceni ludzie i wiedzą że taka akcja nie daje szans na przeżycie. Taki samolot ma wysokość przelotową powyżej 10 000 metrów. To oznacza temperaturę -50, -60stopni ( no powiedzmy przy odrobinie szczęścia -30) ale to jest pikuś. Można się ubrać. Tam nie ma czym oddychać, a luk podwozia nie jest hermetyczny.

  • antybandzior

    Oceniono 13 razy 7

    słabi byli, Schwarzenegger potrafił tak przelecieć i wylądować na nogach

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX