Huk, rozerwana część silnika i awaryjne lądowanie w drodze na Hawaje. "Najstraszliwszy lot w życiu"

Silnik Boeinga 777 United Airlines

Silnik Boeinga 777 United Airlines (Haley Ebert/AP; Twitter.com/erikhaddad)

Lot z San Francisco do Honolulu zakończył się awaryjnym lądowaniem na Hawajach. Pasażerowie najpierw usłyszeli spory huk, a później patrząc przez okna, mogli zobaczyć, że maszyna straciła pokrywę silnika. "Najstraszniejszy lot mojego życia" - opisują swoje odczucia na Twitterze.

Lot 1175 realizowany w ostatni wtorek przez United Airlines z San Francisco do Honolulu na Hawajach mógł skończyć się tragicznie. Podczas przelotu nad Pacyfikiem piloci Boeinga 777, na którego pokładzie było ponad 370 osób, zgłosili obsłudze lotniska, że będą zmuszeni awaryjnie lądować - działo się to 36 minut przed planowanym dotarciem do portu lotniczego. Jak poinformowała agencja Reutera, powodem było rozerwanie pokrywy prawego silnika samolotu, która zaczęła się po prostu rozpadać w locie.

Zdarzenie relacjonowali pasażerowie samolotu. Jeden z nich, mimo niebezpiecznej sytuacji, zdobył się nawet na żarty i zrobił zdjęcie uszkodzonej osłony, przy czym sfotografował też instrukcję pokładową. "Nie widzę nic na ten temat w instrukcji" - napisał na Twitterze Erik Haddad, pasażer feralnego lotu. Fragmenty osłony spadły do Pacyfiku, o czym także wspominali ludzie obecni na pokładzie.

"Najstraszniejszy lot życia"

Na szczęście, pomimo problemów z prawym silnikiem (przez brak pokrywy zaczął wibrować, co odczuwali także pasażerowie), pilotom udało się awaryjnie wylądować na lotnisku w Honolulu o godz. 12.40 czasu lokalnego.

Po wylądowaniu inni uczestnicy lotu zaczęli dzielić się swoimi wrażeniami. "Najstraszniejszy lot mojego życia" - opisywała Maria Falaschi, która do wpisu dodała też wykonane przez siebie zdjęcia prawego silnika. - Razem z mężem zaczęliśmy się modlić, ponieważ nigdy wcześniej nie mieliśmy styczności z czymś takim. Naprawdę sądziliśmy, że umrzemy - relacjonowała w rozmowie z NBC Delia Sudiacal.

- Było słychać głośny huk i wtedy samolot zaczął naprawdę się trząść. Po tym maszyna dalej zachowywała się nienormalnie - opowiadała Allison Sudacial.

Wyjaśnienia UA i FAA

Sprawą lotu zajmie się teraz Federal Aviation Administration (Federalna Administracja Lotnictwa), która ma zbadać, jak doszło do tego, że rozerwała się pokrywa silnika. Zwłaszcza że piloci wylądowali bez problemów już po tym, jak zgłosili zdarzenie, które mimo wszystko nie powinno wpłynąć na pracę napędu maszyny.

Jednocześnie, co podkreśla rzecznik United Airlines, "piloci wypełnili wszelkie protokoły, jakie są wymagane w takiej sytuacji, by bezpiecznie wylądować". Pomimo całego zdarzenia, pasażerowie po lądowaniu mogli spokojnie opuścić pokład.

Wszędzie biało, a na ulicach żywej duszy. Polacy pokazali załamanie pogody na Islandii

Słońce. Quiz wiedzy ogólnej
1/15W kolejności od Słońca Ziemia jest planetą:
Zobacz także
  • Zaginieni Zrozpaczone rodziny nie tracą nadziei. Dziś Dzień Dziecka Zaginionego
  • Jarosław Kaczyński i posłowie PiS w Sejmie Ponad 23 mln zł w dwa lata. Horrendalne zarobki radnych PiS w spółkach Skarbu Państwa
  • Przegląd tygodników Durczok na okładce "Wprost". Tygodnik chwali się wygranym procesem [W TYGODNIKACH]
Komentarze (45)
Awaryjne lądowanie Boeinga 777 na Hawajach
Zaloguj się
  • zgr-edo

    Oceniono 10 razy 8

    To gdzie w końcu wylądował ten samolot, awaryjnie na Hawajach czy planowo w Honolulu ?
    Panowie redaktorzy, czytajcie te swoje teksty przed publikacją, bo się ośmieszacie siebie jak i
    swoją firmę.

  • blue-sky-0

    Oceniono 6 razy 4

    Sprawą lotu zajmie się teraz Federal Aviation Administration (Federalna Administracja Lotnictwa), która ma zbadać, jak doszło do tego, że rozerwała się pokrywa silnika. Zwłaszcza że piloci wylądowali bez problemów już po tym, jak zgłosili zdarzenie, które mimo wszystko nie powinno wpłynąć na pracę napędu maszyny.

    zastanawiajcie się co bezmyślnie tłumaczycie.
    po polsku ten tekst nie ma sensu

    coś mi się zdaje, że była by pała z polskiego.

  • 20portal

    Oceniono 10 razy 4

    Sprawa tego lotu zajmie sie teraz komisja Maciorewicza. Ogłosi, że na pokładzie był wybuch, który rozerwał pokrywę silnika. Koniecznie WYBUCH.
    WYBUCH - rozumiecie?
    A w sprawie Smoleńska po 8 latach Maciorewicz jest coraz bliżej prawdy. Za to Binięda coraz dalej od "komisji" i nikt nie powie o nim, że lobbował dla Boeinga.

  • pleszak_easy

    Oceniono 3 razy 3

    oczekiwane są analizy polskich fachowców i ekspertów.

  • kingstonny

    Oceniono 7 razy 3

    Lecial do Honolulu i wyladowal awaryjnie na Hawajach. A ja glupi przez tyle lat myslalem ze Honolulu lezy na Hawajach. A jak przetranportowali pasazerow z Hawaji do Honolulu?

  • fafarafafafa

    Oceniono 2 razy 2

    Jakie znowu protokoły? Za mało płacicie temu google translate, że wam takie babole przepuszcza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje