4 steki za... 4500 zł. Studenci czują się oszukani po obiedzie w restauracji w Wenecji

21.01.2018 17:55
Wenecja

Wenecja (Fot. Krzysztof Koch / AG)

Choć japońscy studenci karnie zapłacili niebotyczny rachunek, to czują się oszukani - podaje włoska agencja ANSA. Za prosty obiad zapłacili w czwórkę 1100 euro, czyli równowartość ponad 4500 zł.

Studiujący w Bolonii studenci z Japonii wybrali się do jednego z najpopularniejszych wśród turystów miast we Włoszech - Wenecji. Usiedli na obiad w restauracji w centrum miasta. Zamówili cztery steki, zestaw smażonych przystawek i wodę.Rachunek? 1100 euro (z wliczoną obsługą).

Włoska agencja ANSA podaje, że Japończycy zapłacili za obiad, jednak czuli się oszukani i zawiadomili policję.

Media o sprawie poinformował lokalny aktywista, który dowiedział się o tym od przewodnika, wynajętego przez turystów. 

Burmistrz Wenecji do turystów: Nie bądźcie dusigroszami

To już kolejny przypadek, gdy zagraniczni turyści muszą płacić ogromne kwoty za posiłki w Wenecji. W zeszłym roku media opisywały sprawy turystów z Wielkiej Brytanii, którzy płacili po kilkaset euro za obiady i kolacje w zwykłych restauracjach. Twierdzili oni, że restauracje miały wykorzystywać ich nieznajomość języka włoskiego i podawać drogie dania, których nie zamówili.

Wtedy sprawę skomentował Luigi Brugnaro. Stanął on po stronie restauracji. Stwierdził m.in., że turyści w Wenecji nie powinni być "dusigroszami" i są w mieście mile widziani, ale "muszą wydać trochę pieniędzy" - opisywał "The Telegraph". Dodał, że jeśli przyjezdni nie znają włoskiego, to powinni się go nauczyć.

Zwrócił też uwagę, że skarżący się turyści nie odesłali dań, których twierdzą, że nie zamówili i... nie zostawili napiwku.

Lubisz przytulać swojego psa? Przestań to robić

Twoja babcia miałaby w tym quizie komplet punktów, a jak pójdzie tobie?
1/13Zacznijmy od czegoś łatwego. Oparzenia słoneczne złagodzi:
Zobacz także
Komentarze (339)
Wenecja. Japońscy studenci zapłacili 4500 zł za obiad
Zaloguj się
  • eurotram

    Oceniono 72 razy 64

    Wpadł mi do głowy świetny pomysł: pana burmistrza Luigiego Brugnaro trzeba po prostu (w ramach rewanżu) zaprosić na wieczór w Polsce do któregoś z klubów z dawnej sieci Cocomo; jestem gotów się założyć,że już następnego dnia (zwłaszcza jak panienki poleją mu szampana "z wkładką") zmieni śpiewkę ;)

  • onduma

    Oceniono 59 razy 39

    |Zwyczajne oszustwo. Cwaniaki popieraja. yTo nie studenci japonscy sa dusigroszami tylko Wlosi sa oszustami i dziadami w jednym. Chca kasy nie za obsluge i towar ale jako haracz

  • mr.knox

    Oceniono 31 razy 23

    Nie zostawili napiwku? Przeciez jak wol jest napisane, ze dostali rachunek wraz z oplata za usluge.
    To ile tych napiwkow trzeba dac we Wloszech za jeden obiad?

  • kadykianus

    Oceniono 33 razy 23

    Znaczy się Wenecja jako cała jest złodziejska ze złodziejem na czele. Oni już nawet się z tym nie kryją.

  • Marius Wrona

    Oceniono 33 razy 21

    Włosi zawsze slyneli z tego że w chamski sposób oszukują turystów, ja zapłaciłem za toaletę 4 euro bo innej możliwości nie było, znajomy za cappuccino 15 Euro. Raz byłem I wystarczy, są ciekawsze miasta niż Wenecja w której patrzą tylko jak cię oszukać.

  • simona_gwizdziel

    Oceniono 19 razy 19

    Panie burmistrz, rzygam jak słyszę to wasze pie.rdolamento. Czekamy na pana w Polsce, nie wypłaci się pan do końca życia... Chyba, że zacznie się pan uczyć polskiego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje