Do szpitala trafił nieprzytomny mężczyzna z tatuażem. Lekarze nie wiedzieli, czy go ratować

Pacjent z tatuażem

Pacjent z tatuażem (Jan Rusek / Agencja Gazeta | twitter.com/NEJM)

Nieprzytomny pacjent, który trafił do szpitala na Florydzie, miał na klatce wytatuowany napis "Nie reanimujcie mnie". Ratownicy i lekarze nie wiedzieli, co zrobić.

„The New England Journal od Medicine” opisał przypadek nieprzytomnego pacjenta, który trafił do szpitala na Florydzie. Na klatce piersiowej miał wytatuowany tatuaż „Do not resuscitate”, co można przetłumaczyć jako „Nie podejmujcie resuscytacji”, "Nie reanimujcie mnie".

Nie ratujcie mnie

„Do not resuscitate” to deklaracja nazywana DNR lub DNAR. Skrót pochodzi od angielskiego zdania: Do not (attempt) resuscitat(e/ion). Podpisywana jest przez pacjentów przed operacją i wiążę się z prośbą o niepodejmowanie reanimacji w razie zatrzymania krążenia lub oddechu. Zgodnie z procedurą, pacjenci przekazują podpisany formularz rodzinie lub lekarzom.

Deklaracja stosowana jest m.in. w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Holandii, Kanadzie, Australii i niektórych krajach azjatyckich.

Deklaracja w formie tatuażu?

Ratownicy pogotowia i lekarze ze szpitala na Florydzie mieli problem, gdy pewnego dnia trafił do nich nieprzytomny 70-letni pacjent z POHP (przewlekłą obturacyjną chorobą płuc), cukrzycą i migotaniem przedsionków. Na klatce piersiowej miał wytatuowane zdanie „Do not resuscitate”. Słowo „not” (ang. – „nie”) było podkreślone, zaś pod główną częścią tatuażu widniał podpis mężczyzny.

Przelali jego wolę na papier za niego

Mężczyzna został zabrany do szpitala bez dokumentów, więc medycy nie mogli ustalić jego tożsamości i skontaktować się z jego rodziną.

Zaskoczeni pracownicy pogotowia ratunkowego zdecydowali się nie uszanować woli pacjenta, bo nie byli pewni, czy tatuaż może być legalną deklaracją DNR, zgodnie z którą pacjent podejmuje decyzję, aby jego życie skończyło się w razie zatrzymania krążenia lub oddechu. W stanie Floryda istnieje bowiem specjalny, dwustronicowy formularz nazwany DNRO.

Ratownicy poinformowali o swojej decyzji szpitalny zespół ds. etyki, który miał podejrzenia, że tatuaż jest jednak wyrazem prawdziwej woli pacjenta. Ostatecznie pracownicy przepisali deklarację DNR za pacjenta na odpowiedni formularz i wysłali do Florida Department of Health, który za nie odpowiada. 70-latek zmarł tego samego wieczoru.

Polska odpowiedź na Dolinę Krzemową. "W oknie objawiła się twarz Steve'a Jobsa" [MAKE POLAND GREAT AGAIN]

Jak dobrze pamiętasz gwiazdy jednego przeboju z lat 90.?
1/15Który polski boysband widać na zdjęciu?
Zobacz także
  • Wybory samorządowe w lokalu na Chynowie Wybory samorządowe 2018 wyniki. Kto wygrał? Nieoficjalne wyniki exit poll
  • Wrocław Wybory samorządowe 2018 wyniki. Kto wygrał w Wrocławiu? Nieoficjalne wyniki exit poll
  • Wyniki wyborów do sejmików wg województw Wybory samorządowe 2018. PiS wygrało w dziewięciu województwach, Koalicja Obywatelska - w siedmiu
Komentarze (146)
Floryda: do szpitala trafił nieprzytomny pacjent z tatuażem "Nie reanimujcie mnie"
Zaloguj się
  • ostatniniezmanipulowany

    Oceniono 30 razy 24

    facet był ciężko chory. myślę że miał dosyć cierpień. nie bez powodu wytatuował sobie ten napis

  • Lukasz Moskalik

    Oceniono 11 razy 11

    W odpowiedzi na niektóre komentarze, włos się na głowie jeży jak czytam niektóre wypowiedzi. Czyli najlepiej by było jakby wytypował sobie cały dwustronny dokument na ciele tak dla pewności żeby go nie reanimowal i najlepiej podpisany własnoręcznie tak dla pewności. Druga sprawa to na pewno ludzie prawicy albo lewicy go wysłali, a moze oboje wzajemnie żeby teraz było czym dyskutować. A tak w ogóle to poszli na rozkaz Putina przekupić kanclerz Merkel. A tatuaż zrobili mu ludzie mafii albo sami lekarze. Ludzie ogarnijcie się błagam. Niektórych rzeczy nie da się podciągnąć pod jedną kreskę. Fakt nie znamy okoliczności kiedy ten tatuaż został zrobiony i czy przypadkiem pacjent nie zmienił zdania. Nie mniej jednak skoro wytypował sobie taką treść ja osobiście bym ją uszanował. Czy miałbym wyrzuty sumienia? Na pewno...

  • cezar85

    Oceniono 22 razy 8

    też bym tak chciał

    ale wiem, że proboszcz plebanię a Chazan dom postawi

    aby tylko niepotrzebnie moje życie ratować

  • nie_mam_facebooka

    Oceniono 6 razy 6

    Szanować wolę każdego człowieka. Wydałem dyspozycję najbliższym. Taką samą. Nie chcę być kłopotem dla nikogo.

  • ppo

    Oceniono 8 razy 6

    Myślę, ze wiedział co robi, zlecając taki tatuaż. U nas mieliby to w dupie, bo nie pozwalby ich o parę milionów w razie czego. A nawet jeżeli, to by przegrał, "powinien być wdzięczny za uratowanie życia, ktore jest darem od boga i tylko bog może blablabla".

  • felicjan.dulski

    Oceniono 8 razy 6

    ...do naturalnej śmierci...

  • loneman

    Oceniono 5 razy 5

    U nas tez przydaloby sie cos takiego ale by bylo jasne kto jest z jakiego "sortu" - jesli 1szego zadne operacje nie przyslugiwalyby ani zabiegi z tych hejtowanych od wiekow przez kk - jak transplantacja, aborcja, ciecie cesarskie (jako "nienaturalne" i nadmierna ingerencje), zmiana plci, zadnych operacji rekonstrukcyjnych itp itd ani leczenia sprzetem od WOSP ktora gnoje akcje uznaja za zla i zbedna !!

  • kornel-1

    Oceniono 9 razy 5

    Dobrze, że dziadek nie wybrał się z ostatnią wizytą do Polski. Lekarze nie zrozumieliby angielskiego napisu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX