"Eksplozja" w miejscu zaginięcia okrętu podwodnego. Nowe ustalenia marynarki wojennej

Argentyńska marynarka wojenna potwierdziła, że w pobliżu miejscu zaginięcia okrętu ARA "San Juan" zarejestrowano zdarzenie "podobne do eksplozji" - informuje BBC.

Rzecznik marynarki Enrique Balbi opisał odnotowany incydent jako "nienaturalny, pojedynczy, krótki i gwałtowny". Jednocześnie dodano, że eksplozja zarejestrowana w rejonie południowego Atlantyku nie miała charakteru "nuklearnego".

Argentyński rząd wyklucza przy tym, by jednostka była celem czyjegoś ataku. Podkreślono, że na ten moment znana jest jedynie lokalizacja incydentu, a nie jego przyczyna.

Zaginięcie okrętu "San Juan"

Argentyński okręt podwodny ARA "San Juan" zaginął już ponad tydzień temu - w zeszłą środę. Od tamtej pory nie udało się zlokalizować jednostki. Na jej pokładzie znajduje się 44 członków załogi.

W poszukiwaniach z wody i z powietrza bierze udział kilka krajów, w tym Stany Zjednoczone oraz Rosja. Argentyńska marynarka już wczoraj informowała, że akcja ratunkowa wkroczyła w "krytyczną fazę" - na pokładzie okrętu najprawdopodobniej brakuje już tlenu.

"Czekamy już tylko na ciała"

Bliscy członków załogi gromadzą się w bazie marynarki wojennej w Mar del Plata - to właśnie tam tydzień temu miał powrócić okręt, prowadzący rutynową misję w rejonie Przylądka Horn. - Czujemy, jakbyśmy czekali już tylko na ciała - mówią członkowie rodzin.

ARA "San Juan" - okręt podwodny klasy TR-1700 z napędem konwencjonalnym - jest jednym z trzech okrętów podwodnych floty tego kraju. Jednostka została zbudowana w Niemczech i zwodowana w 1983 roku.

Zobacz też: Szanse na odnalezienie żywych są już minimalne. Argentyna modli się za marynarzy z 'San Juan'

Więcej o:
Komentarze (62)
ARA San Juan. Dźwięk wybuchu w miejscu zaginięcia
Zaloguj się
  • rfx

    Oceniono 14 razy 12

    Tydzień temu - w środę rano - nadawano z pokładu, że przez chrapy (chwyt powietrza, wystawiony nad wodę) do środka dostała się woda i mają problem z akumulatorami. Prawdopodobnie zaczął wydzielać się wodór, bo 3,5 godziny później doszło do wybuchu.
    Katastrofa musiała być gwałtowna,. Nie nadano żadnego sygnału, nie zwolniono boi ratunkowej.
    Okręt leży martwy na głębokości 400 metrów.

  • unterhose

    Oceniono 11 razy 9

    Już najprawdopodobniej nie ma ratunku dla nich. Każdy okręt podwodny ma coś co nazywa się boją ratunkową, która jest połączona z okrętem, służy jako telefon i nadajnik umożliwiający lokalizację. Jeżeli nie stwierdzono obecności na powierzchni tego urządzenia. To albo okręt zatonął gwałtownie. Tudzież leży tak głęboko, że linka z przewodem boi nie sięga powierzchni.

  • aia7

    Oceniono 13 razy 5

    Taki okręt nie jest łatwo znaleźć. Po to stosuje się odpowiednią technikę, żeby nie był łatwy do wykrycia. Może spowodowali jakiś wybuch, żeby dać znać gdzie są?

  • jonia2012

    Oceniono 4 razy 4

    No to po zawodach...

  • yerry46

    Oceniono 5 razy 3

    Nowe ustalenia ??
    Czy wie ktoś, kiedy, w jakiej dacie zarejestrowano tą ,eksplozję'. Jeśli dopiero teraz, to żadnej eksplozji najprawdopodobniej nie było. Komunikat ten ma służyć uspokojeniu opinii publicznej i uśmierzeniu bólu / rozpaczy rodzin ofiar. Eksplozja sugeruje jednoznacznie gwałtowną śmierć załogi, a nie dramat koszmaru długotrwałego konania z braku tlenu. Takie przedstawienie sprawy, usuwa jednocześnie z decydentów odium za ew zaniedbania przed wyjściem jednostki w morze, jak również za przebieg samej akcji ratowniczej.
    Enigmatyczność treści tego komunikatu, a także moment jego ogłoszenia, sugerują wyraźnie jego intencjonalność.

  • Bartosz Kawski

    Oceniono 5 razy 3

    Byc moze odpalili torpede(y), aby wskazac gdzie sa. Wszelkie inne sposoby zawiodly.

  • stanislaw.sk

    Oceniono 13 razy 3

    @laborantkolaborant
    Tu potrzebna byłaby ekspertyza speców Macierewicza od "tutki", którzy już 8. rok główkują, jak udowodnić, że wypadek był zamachem

  • Oceniono 8 razy 2

    Szalony Antek ze swoją komisją doszedł by do prawdy. Okręt rozbił się o żelazną brzozę. Pytanie. Czy Gosiewska dostanie z tego powodu kolejną kasę.
    A tak poważnie to ogromna tragedia, szkoda załogi i jej rodzin.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX