Trump "skazany na śmierć przez lud Korei". Wcześniej kpił z Kim Dzong Una: "Mały i gruby"

Wojna słów między USA a Koreą weszła na zupełnie nowy poziom. Po tym, jak Donald Trump na Twitterze naśmiewał się z koreańskiego dyktatora, reżimowa gazeta pisze o "wyroku śmierci" na amerykańskiego prezydenta.

"Stary", "mały i gruby",  "niszczyciel" - to niektóre określenia, którymi nazywali się nawzajem Donald Trump i północnokoreański reżim. Napięta sytuacja na półwyspie była jednym z głównym tematów właśnie zakończonej podróży Trumpa po krajach Azji. 

Trump apelował do państw świata o zerwanie wszelkich relacji gospodarczych i finansowych z Koreą Północną oraz o obniżenie statusu relacji dyplomatycznych. W pierwszej reakcji na wizytę prezydenta USA m.in. w Korei Południowej reżim Kim Dzong Una nazwał Trumpa "niszczycielem", który podżega do nuklearnej wojny.

W jednym z komunikatów Trump został nazwany "starym", co ewidentnie źle przyjął. "Dlaczego Kim Dzong Un obraża mnie, nazywając mnie 'starym', skoro ja NIGDY nie nazwałbym go 'małym i grubym'? Cóż, bardzo próbowałem zostać jego przyjacielem - i może kiedyś to się uda!" - kpił prezydent Stanów Zjednoczonych.

Co było raczej przewidywalne, reżim Korei Południowej przyjął kpiny jeszcze gorzej. Jak opisuje "The Guardian", w wydanym już po powrocie Trumpa do USA numerze rządowej gazety "Rodong Sinmun" mowa jest o "wyroku śmierci" na prezydenta.

"Najgorszą zbrodnią, za którą nie może nigdy zostać ułaskawiony, jest to, że odważył się wściekle ugodzić godność najwyższego przywódcy" - pisze cytowana przez brytyjski dziennik gazeta.

"Trump, który jest niczym więcej jak tylko starym niewolnikiem pieniędzy, odważył się skierować oskarżycielski palec w kierunku Słońca. On powinien wiedzieć, że jest ohydnym kryminalistą, skazanym na śmierć przez lud Korei. W każdej chwili może być zmuszony słono zapłacić za swoje bluźnierstwo "

- pisze rządowa gazeta.

Chiny powstrzymają nuklearne zapędy Kima?

Podczas wizyty w Korei Południowej Trump stwierdził, że Stany Zjednoczone są przygotowane na wypadek konieczności podjęcia działań militarnych wobec komunistycznej Korei. Choć - zastrzegł - obecnie amerykańska administracja wykorzystuje inne instrumenty nacisku na Pjongjang. Donald Trump miał też odwiedzić koreańską strefę zdemilitaryzowaną oddzielająca dwa państwa koreańskie. Do wizyty jednak nie doszło z powodu złej pogody.

Amerykańska administracja uważa, że kluczową rolę w powstrzymaniu nuklearnych ambicji Korei Północnej do odegrania mają Chiny. Chodzi o presję gospodarczą na reżim w Pjongjangu. W czwartek podczas wizyty w Pekinie prezydent Trump wezwał chińskiego prezydenta Xi Jinpinga, by działał szybko w tej sprawie. Xi Jinping podkreślił, że Chiny chcą i będą dążyć do denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego.  

Więcej o:
Komentarze (75)
Trump "skazany na śmierć przez lud Korei". Wcześniej kpił z Kim Dzong Una: "Mały i gruby"
Zaloguj się
  • chi-neng

    Oceniono 16 razy 14

    "Najgorszą zbrodnią, za którą nie może nigdy zostać ułaskawiony, jest to, że odważył się wściekle ugodzić godność najwyższego przywódcy"
    -----
    Skad ja to znam?!

  • wikal

    Oceniono 9 razy 9

    "Najgorszą zbrodnią, za którą nie może nigdy zostać ułaskawiony, jest to, że odważył się wściekle ugodzić godność najwyższego przywódcy"
    Że tez nikt w pisie nie wpadł na taki tekst odnośnie Tuska! Tusk skazany przez lud (czytaj pierwszy sort) w Polsce! No pan prezes by go namaścił na swojego następcę.

  • cztery0000ziobra

    Oceniono 7 razy 7

    Nie wiadomo: śmiać się czy płakać? U nas pomału robi się to samo.

  • alpepe

    Oceniono 7 razy 7

    czy mały, to nie wiem, ale gruby na pewno, a to młody człowiek, powinien sobie wziąć do serca słowa Trumpa. Poza tym to dziecinada rodem z piaskownicy.

  • japka_putina

    Oceniono 9 razy 5

    Trampek całkiem udanie sobie zażartował, ale riposta w postaci nieodwołalnej kary śmierci na żart już nie wygląda. To tylko kolejny dowód na to, że dopóki jeszcze można, Kima wraz z rodziną należy wysłać do krainy wiecznych łowów, czy jak to się tam u nich nazywa. Jeśli Kim nie zostanie zabity w porę, zginą tysiące, może miliony. To jest bardzo przewidywalna historyjka.

  • freeasinfreedom

    Oceniono 4 razy 4

    Bo mały i gruby? hehehe

  • kurdupel_zoliborski

    Oceniono 4 razy 4

    No patrzcie panstwo godnosc koreanskiego kurdupla a co z godnoscia rodzimego sloneczka Zoliborza? pewnie chce jak zimny lech miejsca na Wawelu...

  • koszmarex

    Oceniono 4 razy 4

    Co było raczej przewidywalne, reżim Korei Południowej przyjął kpiny jeszcze gorzej. Jak opisuje "The Guardian", w wydanym już po powrocie Trumpa do USA numerze rządowej gazety "Rodong Sinmun" mowa jest o "wyroku śmierci" na prezydenta.
    --
    Południowej? Zaczynacie mnie wkurzać. Kiepska płaca i pośpiech nie usprawiedliwiają takich byków.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX