"Pijany Rumun nie wie, jak trafił do Londynu". Ta historia ma dużo ciemniejszą stronę

11.11.2017 18:20
Obywatel Rumunii nie mógł sobie przypomnieć, jak znalazł się w brytyjskim szpitalu

Obywatel Rumunii nie mógł sobie przypomnieć, jak znalazł się w brytyjskim szpitalu (Fot. twitter.com/libertatea | FrancisTyers/CC BY-SA 3.0)

Historie Mihai Dancia wiele mediów podchwyciło, gdy jeszcze wydawała się zabawna. Mieszkaniec Rumunii miał upić się w Rumunii i obudzić... w Wielkiej Brytanii. Jednak powód, dla którego mężczyzna miał problemy z pamięcią do zabawnych nie należy.

W dobie tanich linii lotniczych i otwartych granic wydaje się całkiem możliwe, żeby w trakcie imprezy wpaść na pomysł, by udać się do innego kraju i ten pomysł zrealizować. To miało się przydarzyć Mihai Danciowi z Rumunii. 

Najpierw rumuńskie, a za nimi zagraniczne serwisy opisały, że mężczyzna obudził się pijany w Londynie i nie wiedział, jak się tam znalazł. Miał rzekomo wcześniej brać udział w imprezie ze znajomymi. Pojawiły się nawet doniesienia, że był to wynik zakładu o to, czy uda mu się znaleźć pracę.

Torturowany przez kilkanaście godzin "dla przykładu"

Jednak już tylko media w Rumunii śledziły sprawę dalej i okazało się, że prawda o historii mężczyzny wcale nie jest zabawna. Serwis libertatea.ro opisuje, że Danciu padł ofiarą handlarzy ludźmi. 40-latek chciał znaleźć pracę w Wielkiej Brytanii i dał się nabrać na nieuczciwą ofertę.

Na miejscu okazało się, że "zapewnione mieszkanie" to w rzeczywistości pokój, w którym wraz z innymi mężczyznami musiał spać na podłodze, zaś pracować ma przez 12 godzin dziennie. Ponadto mężczyzna miał obawiać się, że nie dostanie obecnego wynagrodzenia i zdecydował się na powrót do kraju.

To nie spodobało się jego pracodawcom (wg. doniesień mediów także Rumunom). Mieli też chcieć "dać przykład" innym pracownikom, którzy byliby niezadowoleni z warunków. Z relacji mężczyzny wynika, że został związany i zakneblowany, a potem bity przez kilkanaście godzin. Według jednych relacji Danciu miał sam uciec, zaś według innych - oprawcy oblali go alkoholem i zostawili na ulicy. Trafił do szpitala, a po odzyskaniu przytomności miał problemy z przypomnieniem sobie, jak w ogóle trafił do Wielkiej Brytanii. Pomogła mu pracująca tam rumuńska pielęgniarka, która opublikowała jego wizerunek na Facebooku. Gdy wyszedł ze szpitala, znajomi pomogli mu wrócić do domu.

99 pytań na 99 lat niepodległości. Sprawdź, czy znasz historię Polski
1/99Po ilu latach Polska powróciła w 1918 roku na mapy polityczne świata?
Zobacz także
Komentarze (18)
"Pijany Rumun nie wie, jak trafił do Londynu". Ta historia ma dużo ciemniejszą stronę
Zaloguj się
  • marcin5050

    Oceniono 10 razy 8

    phi, w Misiu sobowtór prezesa Ochódzkiego też się przeleciał i zaraz wrócił (na początku lat 80-tych).Jak tam garują...

  • janusz_ortografii

    Oceniono 24 razy 2

    Miał rzekomo wcześniej brać udział w imprezę ze znajomymi

    miał obawiać się, że nie dostanie obecnego wynagrodzenia

    Redachtór past ma w doopie czytelników i nie czyta tego co wyklikał

  • swiroslaw_zbawiciel

    Oceniono 1 raz 1

    "Pamiętał tylko tyle, że
    dziewczyna jego włosy miała blond.
    Pamiętał, że przyjechał skądś,
    lecz nie pamiętał - kiedy ani skąd
    Urodził się, ale nie wie gdzie,
    potrafi pisać i modlić się,
    lecz czemu po bułgarsku
    - jeden Bóg naprawdę tylko wie."

    Grotowski / Zwierzchowska

  • quinquedactylus

    Oceniono 17 razy 1

    Dawać go do wolski, religijna młodzież zaraz mu odświeży pamięć.

  • ab1-950

    Oceniono 3 razy -3

    UFOgo uprowadzilo

  • 31.februarius

    Oceniono 14 razy -4

    "W dobie tanich linii lotniczych i otwartych granic wydaje się całkiem możliwe, żeby w trakcie imprezy wpaść na pomysł udania się do innego kraju i ten pomysł zrealizować."

    Po Brexicie takie numery już nie "przejdą" (przylecą)!

  • jakis_gosc012

    Oceniono 12 razy -6

    Na "postępowym" zachodzie to normalka. Niewolnictwo i handel ludźmi kwitnie tam w najlepsze.

  • szlag_mnie_trafi

    Oceniono 9 razy -7

    "Danciu padł ofiarą handlarzy ludźmi." - wszystko to zapewne w ramach szerzenia "Wartości Europejskich", których to podobno Polska nie przestrzega.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje