Media: Sprawcą ataku w Nowym Jorku jest 29-letni Uzbek. Do USA przyjechał w 2010 roku

Według wstępnych informacji ataku w Nowym Jorku dokonał 29-letni Sajfullo Sajpow, pochodzący z Uzbekistanu mieszkaniec Florydy. Miał on zostawić notatkę z przysięgą wierności tzw. Państwu Islamskiemu. Jednak PI ani żadna inna organizacja na razie nie wzięła odpowiedzialności za atak.

Samochód wjechał w ludzi na Manhattanie, w pobliżu pomnika ofiar zamachu na World Trade Center. Co najmniej osiem osób zginęło, kilkanaście zostało rannych. Policja potwierdziła: to akt terroru. 29-letni sprawca został postrzelony przez policjantów.

Prawdopodobnym sprawcą ataku był Sajfullo Habibulajewicz Sajpow, obywatel Uzbekistanu, od 2010 roku mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Jego ostatnim miejscem zamieszkania ma być Tampa na zachodnim brzegu Florydy.

Policja potwierdziła, że po tym, jak wybiegł z samochodu, Sajpow krzyczał "Allahu Akbar" ("Allah jest wielki"). Mężczyzna został postrzelony przez policję i przewieziono go do szpitala.    

Dziennikarze, którzy odnaleźli profil Sajpowa w mediach społecznościowych, informują, że jego ostatnie wpisy zawierały słowa "Allahu Akbar" zapisane po arabsku. W jego samochodzie znaleziono notatkę, w której deklaruje wierność tak zwanemu Państwu Islamskiemu. Sprawca najprawdopodobniej działał samodzielnie. FBI sprawdza jego powiązania w Stanach Zjednoczonych i za granicą. 

Media informują, że osoba o tym nazwisku była notowana za drobne wykroczenia drogowe w kilku stanach - Ohio, Missouri, Pensylwanii i Maryland. W tym ostatnim, w hrabstwie St. Charles był aresztowany za złamanie przepisów drogowych.

Jak przebiegał atak w Nowym Jorku?

Wypożyczona furgonetka rozjeżdżała ludzi na ścieżce rowerowej wzdłuż West Side Highway. Media podają, że sprawca jechał nią nawet kilkaset metrów. 

Według oficjalnych informacji osiem osób zginęło na miejscu, dwie kolejne zmarły w szpitalach. Przedstawiciel nowojorskiej policji poinformował, że stan rannych nie zagraża ich życiu. Wzrosnąć może natomiast liczba poszkodowanych, bo wiele osób uciekało z miejsca ataku. 

W pewnym momencie furgonetka uderzyła w autobus szkolny. Sprawca wysiadł, chwilę później został postrzelony przez policjantów. W pierwszych doniesieniach była mowa o tym, że mężczyzna był uzbrojony. Później okazało się, że miał broń do paintballu.

Więcej o: