Trafiają tam nagle, bez wyroków, czasem na całe życie. W obozach Korei Północnej może żyć 200 tys. osób

W kilkudziesięciu gułagach na terenie Korei Północnej przebywają dziesiątki tysięcy osób, wielu z nich bez wyroku i z pogwałceniem praw człowieka - alarmuje organizacja "Human Rights in North Korea". Więźniowie są głodzeni, pracują ponad siły i nierzadko tam umierają.

Ciężka przymusowa praca, tragiczne warunki, głodowe racje żywnościowe, brak leków, bicie, tortury i wysoki odsetek umierających więźniów - tak wygląda system więzienny w Korei Północnej według najnowszego raportu amerykańskiej organizacji "Human Rights in North Korea" ("Prawa człowieka w Korei Północnej").

Północnokoreańskie władze regularnie odmawiają urzędnikom Organizacji Narodów Zjednoczonych i Międzynarodowemu Komitetowi Czerwonego Krzyża zgody na inspekcję miejsc przetrzymywania więźniów. Jednym z głównych dowodów na ich działalność i strukturę są zdjęcia satelitarne. Na zdjęciach widać wysokie mury, płoty z drutem kolczastym, wieże strażnicze, budynki sypialne, zakłady pracy i kopalnie. Źródłem informacji są też byli więźniowie.

Kwan-li-so

Jak czytamy w raporcie, północnokoreański system więzienny dzieli się na dwie grupy. Pierwszą stanowią  kwan-li-so, czyli obozy pracy dla więźniów politycznych, nazywane również obozami koncentracyjnymi. Zarządza nimi tzw. Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. Władze Korei Północnej zaprzeczają jednak, by takie obozy w ogóle istniały.

Zobacz także: Wakacje w cieniu reżimu. Tak wygląda lato w Korei Północnej>>>

Więźniowie trafiają do nich nagle, bez wyroków, niektórzy na całe życie. Do kwan-li-so trafią ludzie oskarżeni o tworzenie frakcji w armii, administracji reżimu Kim Dzong Una czy w Partii Pracy Korei. Do więzienia trafiają też często członkowie ich rodzin. Nie mają kontaktu ze światem zewnętrznym. W kwan-li-so przebywa obecnie 80-120 tys. osób.

Kyo-hwa-so

Druga grupa to sieć obozów więziennych, nazywanych reedukacyjnymi - kyo-hwa-so lub kyo-yang-so, a także obozy ciężkiej pracy nazywane jip-kyul-so lub ro-dong-dan-ryeon-dae. Zarządza nimi tzw. Ministerstwo Bezpieczeństwa Ludowego. Trafiają do nich więźniowie po wyroku zapadającym po szybkim procesie, głównie w związku z przestępstwami kryminalnymi, ale także politycznymi. Niektórym z więźniów rodzina może przynosić jedzenie. Zdarzają się też amnestie w państwowe święta. Przebywa w nich co najmniej 70 tys. osób - czytamy w raporcie organizacji HRNK.

Więźniowie pracują w górnictwie, rolnictwie i hodowli zwierząt. Produkują również cement, cegły, wyroby tekstylne, ze skóry i buty, a także np. peruki i sztuczne rzęsy. Reedukacja polega na cotygodniowym składaniu samokrytyki i przyznawania się do błędów, których często w ogóle się nie popełniło. Więźniowie uczą się też na pamięć przemówień Kim Dzong Una.

Do więzienia można trafić m.in. za uczestnictwo w zgromadzeniach, na które nie ma pozwolenia władz, krytykowanie władzy nawet w prywatnych rozmowach, importowanie lub posiadanie gazet, filmów i książek z zagranicy, nielegalne przekroczenie granic Korei Północnej, rozgłaszanie fałszywych informacji mogących negatywnie wpłynąć na zaufanie do państwowych instytucji.

Kim Dzong Un się zbroi. Korea Północna przeprowadziła kolejną próbę nuklearną

Komentarze (94)
Korea Północna. W gułagach może przebywać ponad 200 tys. osób
Zaloguj się
  • chi-neng

    Oceniono 21 razy 5

    Jak widze BOLSZEWICKA TROLLOWNIA ROZKOCHANA W KIMIE ( tym koreanskim i tym naszym rodzimym takze...), W AKCJI NA CALEGO:).

  • chi-neng

    Oceniono 18 razy 4

    Sadze i wierza w to takze, ze tego rodzaju anomalie marza sie szamanowi i jego sekcie w Polsce. Szczegolnie z mysla o opozycji, a jeszcze bardziej o bylych wladzach.

  • popijajac_piwo

    Oceniono 7 razy 3

    Korea Północna i Chiny: ten sam ustrój, to samo podejście do człowieka, a tylko jeden z tych krajów jest piętnowany...

  • mapi7

    Oceniono 7 razy 3

    Straszny kraj! Oby pisowska Polska nie stała się taka!

  • dublet

    Oceniono 12 razy 2

    Sałatkowa Krycha obiecała podobne obozy Polakom! Konus nazwał Polaków podludźmi (gorszy gatunek ludzi) i zwierzętami (element zwierzęcy). Idziemy w "dobrym" kierunku...

  • lottare21

    Oceniono 16 razy 2

    PiS się dopiero rozpędza. A będą potrzebni ludzie do przekopania mierzei to weźmy pod uwagę ten fakt i trzeba uważać na każde krytyczne słowo pod adresem władzy. I węgla brakuje. Ktoś tą łopatą będzie musiał machać.

  • zigzaur

    Oceniono 1 raz 1

    Takie rzeczy nie tylko w Rosji, zatem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX