Dryfowały z dwoma psami na Oceanie Spokojnym. Przez kilka miesięcy wzywały pomocy

Dwie kobiety wraz z dwoma psami wypłynęły w podróż z Hawajów do Tahiti. W trakcie rejsu doszło jednak do awarii silnika. Po kilku miesiącach nadeszła pomoc.

Okręt amerykańskiej marynarki wojennej USS Ashland uratował dwie żeglarki, których żaglówka zboczyła z kursu. Na pokładzie znajdowały się również dwa psy należące do kobiet.

Jennifer Appel i Tasha Fuiaba z Honolulu wypłynęły z Hawajów w kierunku Tahiti tej wiosny. Pod koniec maja doszło jednak do awarii silnika. Kobiety liczyły na to, że uda im się mimo to dotrzeć do lądu. Codziennie wzywały pomocy, ale w pobliżu nie było nikogo, kto mógłby odebrać sygnał.

Na żaglówkę natknął się tajwański statek rybacki ok. 900 mil na południowy zachód od Japonii. Na miejsce przypłynął znajdujący się niedaleko okręt USS Ashland, który zabrał na pokład kobiety i psy.

- Uratowali nam życie - mówi o żołnierzach marynarki wojennej Jennifer Appel. Jak mówiła kobieta, żeglarki przeżyły wraz z psami na pokładzie dzięki systemom uzdatniania wody i sporym zapasom jedzenia. Odżywiały się głównie owsianką, makaronem i ryżem.

Komentarze (169)
Dryfowały z dwoma psami na Oceanie Spokojnym
Zaloguj się
  • zenler

    Oceniono 10 razy 8

    To jest jakas niewiarygodna bzdura. Nic wiecej.

  • siwywaldi

    Oceniono 18 razy 6

    Napisałem 2 godziny temu: Łykajcie pelikany, łykajcie... :-))
    No i pelikany, do których dotarło, że faktycznie łykają te brednie, po złości mnie zminusowały…
    Bo po pierwsze, jacht to nie zapałka. Jeżeli wypłynęły i NIE WRÓCIŁY, to chyba do cholery KTOŚ je szukał.
    Sprawa druga, to radio i nadajnik satelitarny – przedmioty, które na jachcie morskim SA TAK SAMO obowiązkowe, jak finka przy pasie harcerza
    No i trzecia sprawa, CZY JEST REALNE, żeby przez blisko pół roku nie przytrafił się im na oceanie żaden sztorm, który taką dryfującą bez jakiejkolwiek kontroli jednostkę, po prostu rozniósł by w pył.

    Według mnie to baby zwyczajnie chciały za wszelką cenę zaistnieć, więc CELOWO wypłynęły w morze, później się "zgubiły", a po cudownym odnalezieniu, policzyły sobie każdy dzień za jeden miesiąc. :-)

  • staefun

    Oceniono 21 razy 5

    "Odżywiały się głównie owsianką, makaronem i ryżem."
    -
    Psy pozostawały w rezerwie żywnościowej...

  • mushkaplooyka

    Oceniono 35 razy 5

    awaria silnika na jachcie żaglowym i zagrożenie życia? A nie łaska postawić żagle? Wysokiej klasy żeglarki, nie ma co!

  • az555

    Oceniono 6 razy 4

    Żagle wisiały.Ale kto by myślał w takiej chwili o suszącym się praniu

  • normalny777

    Oceniono 3 razy 3

    Jak zwykle wysyp polskich ekspertów od wszystkiego. Co było prawdą, co nie, trudno powiedzieć, na pewno lepiej przeczytać inne artykuły na ten temat: www.theguardian.com/us-news/2017/oct/26/two-women-dogs-rescued-five-months-lost-at-sea , albo tu www.abc.net.au/news/2017-10-28/women-rescued-after-five-months-at-sea-describe-ordeal/9095946
    W skrócie:
    - podróż planowały dwa lata, jedna z nich miała 10 letnie doświadczenie żeglarskie (ale tylko okolice Hawajów)
    - wypłynęły 3 maja z Hawajów na Tahiti
    - długość planowanej trasy 2700 mil morskich
    - zabrały dużo żywności, zapasy na mniej więcej rok (suszona żywność i makarony), do tego wytwornica wody
    - po 18 dniach w czasie sztormu straciły silnik
    - zdecydowały się kontynuować podróż na samych żaglach (na jachcie żaglowym silnik to napęd pomocniczy)
    - uszkodzenie masztu uniemożliwiło dalszą podróż w kierunku Tahiti, nie znalazłem informacji co było przyczyną uszkodzenia masztu
    - 98 dni dryfowały, nikt nie odpowiadał na sygnały wysyłane radiem
    - znaleziono je 900 mil na południowy wschód od Japonii, daleko od planowanej trasy
    Trzeba pamiętać, że Ocean Spokojny to olbrzymi akwen, w wielu miejscach bardzo rzadko pojawiają się ludzie. Zasięg radia też jest ograniczony, a nie piszą, co jeszcze było uszkodzone.

  • Marek G

    Oceniono 7 razy 3

    Dlaczego te "zeglarki" nie skorzystaly z zagli???

  • lutski

    Oceniono 7 razy 3

    Niezłe ściemniaczki. Myślą, że ta wystrugana z banana historyjka zapewni im płatne występy w mediach. Dwa miesiące na owsiance, a dupa ledwo w piankę się mieści.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX