Wniósł do samolotu bombę ukrytą w bieliźnie. Ładunek nie wybuchł, bo nosił ją dwa tygodnie

26.10.2017 18:50
Fragment bielizny z ładunkiem wybuchowym

Fragment bielizny z ładunkiem wybuchowym (Fot. twitter.com/360daynews)

Służby były zszokowane, że niedoszłemu zamachowcowi udało się wnieść ładunek na pokład samolotu. Równie mocno może dziwić ujawniony po latach powód, dla którego atak się nie udał. Dziś Umar Abdulmutallab siedzi w więzieniu i sam pozywa władze USA.

30-letni Abdulmutallab został skazany na poczwórne dożywocie i raczej nie ma szans na to, by kiedykolwiek opuścić więzienie. Teraz stara się poprawić swoje warunki odsiadki. Jak podaje Reuters, mężczyzna pozwał Departament Sprawiedliwości USA za ograniczanie jego możliwości kontaktu z rodziną oraz wykonywania praktyk religijnych. Zarzuca też m.in., że podczas strajku głodowego strażnicy stosowali brutalne karmienie przymusowe. 

Abdulmutallab został nazwany przez media "bieliźnianym bomberem" po nieudanym zamachu i procesie. Wykształcony w Wielkiej Brytanii Nigeryjczyk współpracował z Al-Kaidą w Jemenie, by w 2009 roku dokonać zamachu na samolot lecący z Amsterdamu do Detroit w USA - opisywał "The Telegraph". 

Ku zaskoczeniu służb, terroryście udało się wnieść ładunek na pokład samolotu. Zamierzał zdetonować bombę już nad terytorium USA. To się jednak nie udało. Mężczyzna spędził dłuższy czas w toalecie, później przykrył się kocem. Jednak pasażerowie zauważyli dym i płomienie, poczuli zapach spalenizny - opisywał vanguardngr.com. 

Abdulmutallab został obezwładniony i na ziemi przekazany służbom. Przyznał się i został skazany przez amerykański sąd na poczwórne dożywocie. Tymczasem dopiero kilka lat po nieudanym zamachu szef Administracja ds. Bezpieczeństwa Transportu ujawnił, dlaczego zamach się nie powiódł. John Pistole zdradził, że Abdulmutallab nosił bieliznę z bombą przez dwa tygodnie bez przerwy. Pistole nie chciał sprecyzować, czy np. z powodu wilgoci ładunek nie eksplodował tak, jak miało to się stać. Stwierdził jedynie, że przez noszenie "jego stan się pogorszył".

Tydzień temu broniliśmy rezydentów. Ale teraz znamy nowe fakty [MAKE POLAND GREAT AGAIN]

Quiz wiedzy o Polsce. Sprawdź, czy odpowiesz poprawnie na 100 pytań
1/100Kto był królem Polski?
Zobacz także
Komentarze (47)
Wniósł do samolotu bombę ukrytą w bieliźnie. Ładunek nie wybuchł, bo nosił ją dwa tygodnie
Zaloguj się
  • ziaburek

    Oceniono 20 razy 18

    Facet o żelaznych nerwach - dwa tygodnie nosić bombę w gaciach i się nie zesr... ze strachu. No, no...

  • wilq9

    Oceniono 18 razy 12

    smród unieszkodliwił bombę. A tak nawiasem mówiąc: kiedy u nas będą tak piękne wyroki?: czterokrotne dożywocie i to tylko za usiłowanie zabójstwa (wielokrotnego). Marzenie

  • patatajmiauhau

    Oceniono 14 razy 12

    Nosił dwa tygodnie żeby pies nie wyniuchał, ale trzeba uczciwie przyznać, że facet ma przyrodzenie z nierdzewki bo po takim czasie to zwykłemu chłopu wszystko by odpadło i to po wielokroć,

  • zigzaur

    Oceniono 13 razy 11

    Niech Antkowa komisja odkupi te historyczne majty w celu przeprowadzenia prób.
    Na forach gazety opublikowałem kilka własnych hipotez dotyczących wybuchu w tupolewie.
    Jedna z nich twierdziła, że bombę na pokład mogła wnieść tylko osoba nie podlegająca - ze względów protokolarnych - kontroli osobistej.
    Dwutygodniowe majtasy są argumentem silnie przemawiającym za taką hipotezą.

  • porque

    Oceniono 11 razy 9

    Malo, ze wpuscili go z bomba to jeszcze cuchnacego. Ach ta Europa...

  • gj61

    Oceniono 8 razy 8

    Nie wiedział że, gacie zmienia się codziennie bo, i skąd miał wiedzieć skoro przez całe życie biegał na golasa. Współczuję koleżankom i kolegom ze szkoły tego śmierdziela.

  • anders76

    Oceniono 8 razy 8

    Taki ladunek by wystarczyl chyba tylko aby mu instrumenty urwalo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje