Pół miliona Katalończyków wyszło na ulice. Chcą niepodległości, a Madryt zawieszenia władz

21.10.2017 20:47

EMILIO MORENATTI/AP

Około 450 tysięcy protestujących wyszło na ulice Barcelony. Domagali się autonomii Katalonii. Madryt uruchomił art. 155 konstytucji, chce usunąć władze regionu i doprowadzić do przedterminowych wyborów.

Wśród blisko pół miliona demonstrantów zebranych w sobotę w rejonie bulwaru Passeig de Gràcia był szef autonomicznego rządu Katalonii, Carles Puigdemont.

>>>ZOBACZ ZDJĘCIA<<<

Manifestanci sprzeciwiali się ograniczeniu autonomii przez Madryt. Skandowane przez nich hasła to "niepodległość" i "wolność".

Bezprecedensowy ruch Madrytu 

Z kolei rząd w Madrycie chce za pomocą art. 155 hiszpańskiej konstytucji doprowadzić do zawieszenia autonomicznych władz Katalonii oraz przedterminowych wyborów. Zgodnie z tym artykułem władze centralne mogą "przyjąć niezbędne środki, by zobowiązać region do przymusowego przestrzegania obowiązków" wynikających z ustawy zasadniczej.

Decyzja rządu w Madrycie jest bezprecedensowa. To pierwszy raz w historii, kiedy skorzystano z tego artykułu. Nie zdarzyło się to od momentu przyjęcia konstytucji w 1978 roku.

By wniosek hiszpańskiego rządu wszedł w życie, potrzebna będzie jeszcze zgoda Senatu. Rządząca Partia Ludowa premiera Mariano Rajoya ma w nim większość. Głosowanie odbędzie się w przyszłym tygodniu.

Jednostronna deklaracja?

Szef katalońskiego rządu Carles Puigdemont kilka dni temu zagroził, że ogłosi jednostronną deklarację niepodległości Katalonii, jeśli nie dojdzie do próby dialogu między Madrytem a Barceloną. Do ogłoszenia secesji wzywają katalońscy republikanie i skrajna lewica.

Oprócz władz w Madrycie, przeciwny katalońskiej autonomii jest też król Hiszpanii Filip VI. Kilka dni temu powiedział, że Katalonia "jest i będzie istotną częścią" Hiszpanii. Monarcha zaznaczył, że jego kraj musi stawić czoła "niedopuszczalnej próbie secesji".

Katalonia. Droga do niepodległości

W niedzielę, 1 października Katalonia przeprowadziła w regionie referendum niepodległościowe, nieuznawane przez rząd w Madrycie. Według tamtejszego Trybunału Konstytucyjnego głosowanie zarządzono wbrew ustawie zasadniczej.

Hiszpański rząd próbował zablokować referendum na wszelkie możliwe sposoby. W niektórych miejscach doszło do brutalnych starć z policją. Do urn poszło ostatecznie ponad 42 proc. uprawnionych - 90 proc. z nich opowiedziało się za secesją.

10 października szef katalońskiego rządu oświadczył, że Katalonia jest niepodległa, ale ta niepodległość musi zostać "zawieszona" na czas rozmów z władzami Hiszpanii.

Zamknięcia sklepów chce nawet Bóg. Związkowcy już mają jego stanowisko [MAKE POLAND GREAT AGAIN]

Zobacz także
Komentarze (65)
Protesty w Katalonii, Madryt uruchomił art. 155
Zaloguj się
  • iremus

    Oceniono 16 razy 6

    Czy można zmusić naród do bycia obywatelami państwa, gdy nie chcą nimi być ? Czy Hiszpania wprowadzi niewolnictwo albo faszyzm aby podporządkować sobie obcy naród ?
    No cóż ma sporo doświadczeń w tym zakresie.....

  • ahoj12

    Oceniono 9 razy 5

    Przespano czas na porozumienie ,a teraz obie strony boja sie utraty twarzy (chodzi o politykow)
    Taka jest niestety prawda. Doszla do tego bezmyslna brutalnosc policji hiszpanskiej podczas
    referendum. Wydaje sie ze liczba zwolennikow niepodleglosci wzrasta.
    Dziwi mnie pasywnosc Brukseli. Mozna zachowac neutralnosc jednoczesnie prezentujac
    swoje stanowisko. Dlaczego nie uswiadomiono Katalonczykow ,ze w przypadku niepodleglosci
    czeka ich dlugi maraton akcesyjny. Rodzi on wiele pytan:
    Jak gospodarka Katalonii zniesie "wyjscie" z Unii?
    Jak w ewentualnym procesie akcesyjnym zachowala by sie Hiszpania?
    Czy nie zechce sie mowiac kolokwialnie "odegrac"-forsujac twarde a byc moze nie do spelnienia warunki ?
    Problem emitowania przez Narodowy Bank Katalonii waluty euro?
    Czy bedzie na to zgoda? A moze trzeba bedzie powolac wlasna walute?
    To tylko czesc pytan
    Jezeli Katalonczycy chca niepodleglosci bo "uwiera" ich ekonomicznie zwiazek z Madrytem to
    chyba nie zdaja sobie sprawy w jaki pakuja sie pasztet.
    Zakladam ze "rozwod" o ile nastapi bedzie (daj Boze ) pokojowy.
    Katalonia wowczas bedzie musiala zmagac sie z ostracyzmem Hiszpanii, a poki co wydaje sie ze politycy hiszpanscy maja silniejsza pozycje zarowno w Brukselii jak i w Paryzu ,czy Berlinie

  • goldenboy34

    Oceniono 7 razy 3

    Coraz goręcej w Hiszpanii..to następny smutny dzień dla Europy...
    Dziwię się rządowi w Madrycie, że od początku sporu przyjął tak konfrontacyjną postawę...obie strony coraz bardziej się usztywniają i coraz trudniej będzie o jakikolwiek kompromis

  • gromek1

    Oceniono 4 razy 2

    Historycznie, Królestwo Hiszpanii powstało w wyniku małżeństwa Izabeli i Ferdynanda, władców Kastylii i Aragonii. W skład królestwa Aragonii wchodziło hrabstwo Barcelony. Od wojny o hiszpańską sukcesję, na początku XVIII wieku i wprowadzeniu na tron Burbonów, w zasadzie przyczyny zjednoczenia wygasły.

  • zarone

    Oceniono 6 razy 2

    w tytule "Katalończycy chcą niepodległości", a w treści, że chcą autonomii. Autonomię to już mają i nie ma siły by im ją odebrać. Bredzenie o zawieszeniu autonomii, to zwyczajne strachy na lachy. Większość Katalończyków wypowiedziała się w referendum i tego powinien trzymać się rząd Katalonii.

  • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d

    Oceniono 1 raz 1

    Generał Franco miał swój marsz na Madryt. Teraz będzie marsz ma Barcelonę?

  • mat.31

    Oceniono 1 raz 1

    W 7,5-milionowej Katalonii 450 tysięcy z dnia na dzień wychodzi na ulice. W 38-milionowej Polsce trudno zmobilizować kilkadziesiąt tysięcy w obronie likwidowanej demokracji. Tyle jest ona warta dla Polaków.

  • pierre_doleto

    Oceniono 3 razy 1

    Po egida jedynego, nieomylnego mocarstwa swiata i przy oklaskach demokratycznej Europy, odbyl sie secesja Kosowa od Serbii. Wystarczy zastosowac te sama miare prawa narodu wobec Kataloni i pogrozic Madrytowi sankcjami. W innym przypadku wyjdzie nato, ze te wszystkie prawa to jedna chu..nia.

  • smiki48

    Oceniono 7 razy 1

    jak rozpadał się Związek Radziecki, to nie bylo wielkich płaczów. Równiez jak podzieliła sie Czechosłowacja nie było tragedii. I oba państwa,Czechy i Słowacja funkcjonują bez nienawiści i w ramach UE. Trzeba po prostu uznać, że państwa się dzielą i łączą. Mozliwe, że po paru latach niepodległości, Katalończycy uznaliby, ze jednak w Hiszpanii byłoby im lepiej. A tak stawianie sprawy na ostrzu noża. w państwach mieniących sie demokratycznymi zakrawa na siłowe utrzymywanie swojej dominacji kosztem obywateli.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje