Premier z wizytą u króla Holandii, ale zaraz, zaraz... co tu robi ten rower?

Premier Holandii Mark Rutte udał się z wizytą do króla Wilhelma Aleksandra, by poinformować o utworzeniu nowego rządu. Jako środek transportu nie wybrał jednak limuzyny, a zwykły rower.

"Premier Rutte przybywa do Pałacu, by poinformować naszego króla Wilhelma Aleksandra o uformowaniu nowego rządu. Nawet zapina swój rower..." - napisał na Twitterze Karel van Oosterom, ambasador Holandii przy ONZ.

Oosterom opublikował  na Twitterze zdjęcia szefa rządu Holandii Marka Ruttego, na których widać, jak polityk w garniturze wjeżdża na dziedziniec Pałacu Noordeinde w Hadze, gdzie urzęduje król.

Rutte najprawdopodobniej chciał w ten sposób zwrócić uwagę na problemy związane z zanieczyszczeniem powietrza. Ta kwestia ma być jednym z priorytetów rządu.

Jeden z użytkowników szybko skomentował, że zdjęcie jest elementem kampanii wizerunkowej premiera, a tak naprawdę na co dzień porusza się on "opancerzonym BMW". "Nonsens. Pracowałem z nim. Chodzi piechotą i jeździ na rowerze tak często, jak to tylko możliwe" - odpisał ambasador przy ONZ.

Uwadze użytkowników nie umknął również fakt, że szef rządu nie założył kasku.

Mark Rutte jest premierem od 2010 r. W marcu tego roku ugrupowanie polityka po raz trzeci wygrało wybory. Kilka dni temu doszło do koalicyjnego porozumienia czterech partii, dzięki czemu możliwe jest stworzenie nowego rządu.

Komentarze (122)
Premier Holandii Mark Rutte na rowerze z wizytą u króla
Zaloguj się
  • 997george

    Oceniono 39 razy 33

    Ale tam nie ma suwerena. U nas jest i JARO musi mieć ochroniarzy bo by Go zacałowali

  • kichchi

    Oceniono 39 razy 23

    polaczki mogą sie za to pochwalić wypadkami brawurowo jezdzacymi rządowymi limuzynami i snajperskimi miesiączksmi smoleńskimi

  • marcin.rudzinski

    Oceniono 25 razy 21

    Różnica w poziomie cywilizacyjnym i kulturze przebiega mniej więcej na Wiśle, może na Odrze. Ludy stepowe na wschód od niej utożsamiają status człowieka od tego czym zajedzie. I to niekoniecznie na oficjalne spotkanie głów państw, ale również np. na narty, do kościoła, do pracy. Uzasadnia to możliwość, a nie potrzeba. Polakom do Holendrów brakuje mniej więcej 300 lat.

  • pascvale

    Oceniono 20 razy 18

    Czy ktoś jest w stanie wyobrazić sobie kartofla na trójkołowym rowerku w odwiedzinach u Adriana?

  • jurek4491

    Oceniono 19 razy 17

    A u nas DOBRA ZMIANA odgradza się od SUWERENA : płotami , barierkami , zasiekami i tysiącami policjantów , przykłady : sejm i miesięcznice smoleńskie żeby być bliżej ludzi .
    Dorze tak tym wszystkim którzy głosowali na czubków .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX