Mama, tata i brat wpadli do krateru wulkanu pod Neapolem. Ich śmierć widział 7-letni chłopiec

13.09.2017 10:07
Wulkan Solfatara, do którego wpadła włoska rodzina

Wulkan Solfatara, do którego wpadła włoska rodzina (Ciro Fusco / AP)

Tragiczny wypadek we Włoszech - do krateru wulkanu Solfatara w pobliżu Neapolu wpadła trzyosobowa rodzina. Dramat rozegrał się na oczach najmłodszego syna.

Do wypadku doszło podczas zwiedzania wulkanu. Cała rodzina spędzała w okolicach Neapolu ostatnie dni wakacji. W pewnym momencie 11-letni Lorenzo przeszedł przez barierkę na teren objęty zakazem wstępu. Jest tam bardzo grząski grunt, dlatego chłopak bardzo szybko utknął.

Na pomoc jako pierwszy ruszył ojciec, który po chwili sam nie mógł się wydostać. Wtedy dołączyła do nich matka, ale i jej nie udało się nic zrobić. Kiedy próbowali się uratować, pod całą trójką zarwał się fragment krateru.

Rodzina spadła do środka z wysokości trzech metrów. Wszyscy zmarli najprawdopodobniej z powodu trujących gazów wydobywających się z krateru.

Przeżył tylko 7-letni syn

Jako jedyny z członków rodziny przeżył 7-letni syn, który całą sytuację obserwował z dystansu. 

"Próbowaliśmy go uspokoić, ale był w ciężkim szoku. Bez przerwy dopytywał o to, co stało się z jego rodziną" - relacjonuje "La Repubblica" właściciel lokalu, do którego przyszedł przestraszony chłopak. Dziecko jest teraz pod opieką psychologa, wkrótce zajmą się nim jego dziadkowie.

Ciała całej trójki wydobyli z krateru strażacy. Burmistrz pobliskiego Pozzuoli powiedział, że to największa tego typu tragedia w ich mieście od 40 lat.

Wulkan Solfatara znajduje się w pobliżu Neapolu:

Zobacz także
Komentarze (73)
Wulkanu Solfatara. Rodzina wpadła do krateru
Zaloguj się
  • markowski222

    Oceniono 17 razy 17

    Na zdjęciach wulkanu większość zwiedzających przekracza barierki, a nawet stoi tuż przy wylocie z zatkanym nosem. W jakim celu? Głupota nie ma granic

  • fctheduck

    Oceniono 10 razy 10

    Straszna tragedia. Ale barieerki właśnie po to są, żeby za nie nie włazić.

  • mimikra1975

    Oceniono 9 razy 9

    Byłam tam w te wakacje z rodziną, niesamowite miejsce! I jednak był strach, że to aktywny wulkan, smród siarką niesamowity, gorąco bijące od niektórych miejsc. Byliśmy my i jedna para, czyli mało ludzi. I ta para właziła w miejsca, w które nie powinna, a to byli dorośli ludzie! Więc czy można dziwić się dziecku? Zwłaszcza, że to wygląda wszystko na stały, twardy grunt. Barierki są nie do końca pozamykane wszędzie, trochę to kusi. Ale cóż, to po prostu okropny wypadek. Ogromna tragedia!

  • robal_pl

    Oceniono 6 razy 6

    Byłem tam. Chodziłem wyznaczonymi ścieżkami ale w głowie była myśl, że przecież chodzę po wulkanie i nie wiadomo co tam pod spodem siedzi i czy nie jest wyżarte przez kwasy.
    Fajne miejsce, daje pewne pojęcie o tym co jest pod nami i o nikłości żywota ludzkiego w porównaniu z potęgą natury
    No ale jak się wchodzi za barierki...

  • etykieta.zastepcza

    Oceniono 6 razy 6

    Z wulkanami nie ma żartów!

  • popijajac_piwo

    Oceniono 3 razy 3

    Idealne miejsce na obóz dla uchodźców...

  • Oceniono 4 razy 2

    Byłem w zeszłym roku we Włoszech. Jakby mój kraj się stał się takim szambem dzięki wyławianiu (przepraszam; "ratowaniu") kazdego"uchodźcy" jak to ma miejsce w Italii, też pewnie rzucił bym się do wulkanu.

  • Grażyna Sampolska

    Oceniono 2 razy 2

    I właśnie dlatego nie zwiedza się miejsca niebezpieczne i ekstremalne!
    Z dziećmi wycieczka musi być lekka,łatwa i przyjemna...ZAWSZE!!!
    Ryzyko zostawmy głupcom i desperacji,skoro nie chcą żyć na tym, jednak, PIĘKNYM GLOBIE!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje