Muzycy Decapitated oskarżeni o zbiorowy gwałt w USA. Ich ofiarą miała być jedna z fanek

Czterej członkowie deathmetalowego zespołu Decapitated z Polski zostali oskarżeni o zbiorowy gwałt - podaje agencja AP. Ich ofiarą podczas trasy koncertowej w USA miała paść jedna z fanek.

O sprawie dotyczącej polskich muzyków informowaliśmy już w sobotę. Członkowie zespołu Decapitated zostali wówczas zatrzymani pod zarzutem uprowadzenia jednej ze swoich fanek po koncercie w Spokane.

Teraz, jak podaje agencja AP, cała czwórka została oskarżona o zbiorowy gwałt w łazience autobusu należącego do zespołu. Domniemana ofiara oraz jej przyjaciółka zeznały, że 31 sierpnia brały udział w koncercie Decapitated. Po zakończeniu rozmawiały z muzykami, którzy mieli zaprosić je do autobusu na drinka.

W środku pojazdu jedna z kobiet źle się poczuła. Kiedy poszła do łazienki, udał się za nią jeden z mężczyzn. Kobieta chciała go wypchnąć - wtedy miał jej wykręcić rękę i przycisnąć ją do zlewu. W lustrze miała widzieć, jak gwałcą ją po kolei wszyscy członkowie zespołu. Potwierdza to jej przyjaciółka.

Po wyjściu z autobusu kobieta zadzwoniła pod numer alarmowy. Kiedy na miejscu pojawili się policjanci, po autobusie Decapitated nie było już śladu. Badania przeprowadzone w szpitalu wykazały, że kobieta ma obtartą rękę oraz kilka innych urazów.

Niespójne wyjaśnienia Decapitated

Z dokumentów sądowych wynika, że mężczyźni składają sprzeczne wyjaśnienia. Jeden z nich powiedział policji, że nie rozpoznaje kobiety pokazanej mu na zdjęciu. Inny - że widział, jak dwóch jego kolegów uprawia z nią seks.

Kolejny potwierdza jedynie, że kobiety były w autobusie i odmawia dalszego komentarza. Czwarty natomiast, że widział kobiety w autobusie, ale nie widział wówczas, co się działo w pojeździe.

Adwokat Decapitated powiedział, że członkowie zespołu będą przeciwstawiać się stawianym zarzutom i są pewni, że zostaną wysłuchani. - Mamy świadków, którzy mogą zeznać, że kobiety weszły do autobusu dobrowolnie i opuściły go "w przyjacielskiej atmosferze".

Kariera Decapitated

Zespół Decapitated, grający ciężką odmianę metalu - death metal, istnieje od 1996 roku. Muzycy mają na koncie w sumie siedem płyt. W Stanach Zjednoczonych podczas tegorocznej trasy koncertowej promowali swój najnowszych krążek zatytułowany "Anticult".

W 2011 roku - w nieco innym składzie niż dziś - byli na pokładzie samolotu pilotowanego przez kapitana Tadeusza Wronę, który awaryjnie, bez wysuniętego podwozia, wylądował na warszawskim lotnisku Chopina.

Więcej o:
Komentarze (292)
Decapitated oskarżeni o zbiorowy gwałt
Zaloguj się
  • Jan Kowalski

    Oceniono 19 razy -9

    Nie wiedzieli, że Hameryka, to nie polski Brudstock?

  • Robert P

    Oceniono 12 razy -6

    Grali na Woodstocku? Myśleli, że tak można wszędzie! Miłość, przyjazn, muzyka! Czyli seks, dragi i róbta co chceta! Owsik pewnie dumny!

  • Adam Kerr

    Oceniono 16 razy -6

    Decapitated? to ci co grają na woodstocku? :D jakoś wcale mnie to nie dziwi :D Dodam że 9 na 10 metali to ateiści. I wszystko jasne :D

  • znawca_prawdy

    Oceniono 6 razy -4

    Członkowie zespołu mają poglądy lewicowe i otwarcie opowiadali się za przyjęciem imigrantów. Widocznie poczuli duchową więź z książętami orientu i stąd ten gwałt.

  • michalmos

    Oceniono 8 razy -4

    Zawsze mówiło się, że członkowie i fani tych zespołów grających ciężki metal to szemrane środowisko. Ćpają, chleją, popadają w najróżniejsze skandale, w tym te z gatunku kryminalnych. Niestety hiphopowcy i metalowcy to najgorsza banda muzykantów. Prawie zawsze znajdzie się wśród nich ćpun, albo innego typu bandzior, satanista...teraz okazuje się, że są i gwałciciele.

  • rownowaznik

    Oceniono 3 razy -3

    Na pewno pisowcy, chodza do kościoła co tydzień itp. itd. jak ten gość co złapał jakas panne za dupe na koncercie równie pisowskiego Dezertera

  • kotmiki

    Oceniono 3 razy -3

    Tym razem szlachetni polski katolicy zgwałcili ciekawe co na ten temat mówi szczujnia TVP info

  • sorrry

    Oceniono 11 razy -3

    Po pierwsze, jak wynika z tego tekstu, obdukcja nie stwierdziła gwałtu, tylko obtarcie ręki i "kilka innych urazów". Po drugie gazwyb z właściwą sobie dyskrecją oszczędza swoim czytelnikom informacji, czym tak naprawdę zajmowali się muzycy a mianowicie Za wikipedią): "Tradycyjna tematyka tekstów dla tego gatunku porusza zagadnienia okultyzmu, ezoteryki, śmierci (w szerokim tego słowa znaczeniu) w tym eutanazji, aborcji, zbrodni przeciwko ludzkości, morderstw, dzieciobójstwa; także deprawacji społeczeństwa (kazirodztwo, konsumpcjonizm, akty przemocy, gwałty) oraz zagadnienia związane z Biblią i negatywnymi postaciami (np. diabłami, potworami, mutantami). Satanizm wszelkiej postaci również się pojawia...". Jednym słowem kandydaci na idoli fanów gazwybu i na gwiazdy "Przystanku Woodstock":) Ciekawe, czego spodziewała się ta pani wsiadając do autobusu z panami o takich zainteresowaniach?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX