Imigrant z Polski zmarł po próbie samobójczej w ośrodku deportacyjnym pod Londynem

10.09.2017 10:35
Zakład zamknięty - zdjęcie ilustracyjne

Zakład zamknięty - zdjęcie ilustracyjne (Fot. Łukasz Antczak)

28-latek z Polski został odłączony od aparatury podtrzymującej funkcje życiowe, po tym jak w ubiegłą niedzielę próbował popełnić samobójstwo. Do incydentu doszło w ośrodku deportacyjnym w pobliżu lotniska Heathrow - podają media powołując się na brytyjski resort spraw wewnętrznych.

Polak zmarł w czwartek w szpitalu. Cztery dni wcześniej mężczyzna próbował targnąć się na swoje życie w największym na Wyspach ośrodku deportacyjnym w Harmondsworth pod Londynem. Według kierownika ośrodka, którego cytuje "The Guardian", mężczyzna po próbie samobójczej natychmiast został przewieziony do szpitala, Polakowi tuż po zdarzeniu próbowali pomóc inni zatrzymani.

Z relacji zatrzymanych, do których dotarł dziennik, wynika, że lekarze zwlekali z odłączeniem 28-latka od aparatury podtrzymującej życie, tak by mogła go zobaczyć matka, która podróżowała autobusem z Polski.

Jeden z zatrzymanych, który był przyjacielem Polaka, przyznał, że zmarły miał problemy fizyczne i emocjonalne, ale nikt mu nie pomógł.

Po śmierci mężczyzny 59 zatrzymanych z ośrodka w Harmondsworth podpisało list protestacyjny. "To hańba, że ??nie nikt nie czuje się odpowiedzialny za tak słabą opiekę. Jesteśmy istotami ludzkimi, a nie zwierzętami."

Brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych wyraziło współczucie rodzinie Polaka. Zapewniono też, że zostanie przeprowadzone niezależne dochodzenie w tej sprawie.

Zobacz także

Najnowsze informacje