Spalono ich domy, zginęły setki. Trwa eksodus 120 tysięcy członków mniejszości religijnej

W ciągu ostatnich dwóch tygodni do Bangladeszu przybyło więcej uchodźców, niż przekraczało granice Europy w szczycie kryzysu migracyjnego. Prześladowana mniejszość muzułmańska ucieka przed śmiercią w kraju, jednak w drodze także nie jest bezpieczna.

W minionym tygodniu doszło do najtragiczniejszy od dziesięcioleci walk między mniejszością muzułmańską Rohingya a większością buddyjską mieszkającą w tym kraju. Władze Mjanmy (dawniej Birma) informują o spaleniu ponad 2 600 domów i niemal 400 ofiarach. 

Według organizacji praw człowieka, w ciągu ostatnich dni birmańska armia wzięła odwet za ataki tej ludności na posterunki sił bezpieczeństwa. Spalono wioski, zabijając cywilów.

Ponad 123 tysiące osób mniejszości etnicznej Rohingya (czyt. rohindża) uciekło do Bangladeszu w ciągu ostatnich 12 dni - informuje Organizacja Narodów Zjednoczonych. To prawdopodobnie więcej, niż w szczycie kryzysu migracyjnego w Europie w 2015 roku (wtedy w ciągu rekordowego miesiąca do Europy przybyło ponad 200 tys. ludzi).  

Zobacz zdjęcia uciekających Rohingyów>>>

Buddyjscy nacjonaliści przeciw muzułmańskiej mniejszości

W zamieszkanej głównie przez buddystów Mjanmie, licząca 1,1 mln (nieco ponad 2 proc. populacji) mniejszość nie ma żadnych praw. Sposób traktowania Rohingya stał się jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii dotyczących praw człowieka w czasie, gdy w kraj po latach brutalnej wojskowej dyktatury następują polityczne zmiany.

Organizacje praw człowieka, takie jak Amnesty International, uważają muzułmańską mniejszość w Birmie za jedną z najbardziej prześladowanych grup etnicznych świata. Jednym z liderów buddyjskich nacjonalistów w Mjanmie jest mnich Ashin Wirathu, który w swoich kazaniach sieje nienawiść wobec muzułmanów.

Ashin Wirathu mnich i lider buddyjskich nacjonalistów w MjanmieAshin Wirathu mnich i lider buddyjskich nacjonalistów w Mjanmie AP (AP Photo)

Muzułmanie giną nie tylko w swoim kraju, ale też w trakcie ucieczki. Droga na drugą stronę granicy prowadzi przez dżunglę, bagna i rzeki. Ludzie idą przez wiele dni całymi rodzinami, niosąc swój dobytek na plecach. Nie wszystkim się udaje. Pod koniec sierpnia 26 kobiet i dzieci Rohingya utonęło podczas przekraczania granicy Mjanmy i Bangladeszu.

26 kobiet i dzieci Rohingya utonęło podczas przekraczania granicy Mjanmy i Bangladeszu26 kobiet i dzieci Rohingya utonęło podczas przekraczania granicy Mjanmy i Bangladeszu Suvra Kanti Das (AP Photo/Suvra Kanti Das)

Już po dotarciu za granicę muszą sprostać ciężkim warunkom. Część jest przyjmowana w np. w wiejskich szkołach i obozach wspieranych przez organizacje humanitarne. Jednak te miejsca najczęściej są już zapełnione, dlatego inni samodzielnie budują prowizoryczne obozowiska. Wielu jest nie tylko wyczerpanych marszem, ale też rannych po starciach w Mjanmie.

Dlatego organizacje, w tym działające na miejscu biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) apeluje o wsparcie międzynarodowe.

Papież odwiedzi kraj i wezwie do przestrzegania praw człowieka

Choć chrześcijanie stanowią zdecydowaną mniejszość zarówno w Mjanmie, jak i w Bangladeszu, papież Franciszek zdecydował się odwiedzić oba te kraje. Przybędzie tam z wizytą między 27 listopada a 2 grudnia. 

Watykańskie źródła podają, że w obu krajach papież będzie mówił między innymi o przestrzeganiu praw człowieka. W ostatnią niedzielę sierpnia podczas modlitwy na Anioł Pański Franciszek modlił się za ludność Rohingya.

Więcej o:
Komentarze (200)
Spalono ich domy, zginęły setki. Teraz 120 tys. Rohingyów uciekło ze swojego kraju
Zaloguj się
  • ubudubu4

    Oceniono 1 raz 1

    Poznali jak "pokojowy" jest islam i wzięli się za robotę ....

  • smileykkk

    Oceniono 1 raz -1

    a bangladesz.. kraj muzulmanski juz granice zamknal i wyrzuca (...motywuje) uchodzcow do przekraczania granicye w druga strone. no i co? NGO z morza srodziemnego juz tam plyna hehe

  • satelitka1

    Oceniono 2 razy 2

    CYTAT:
    "W 1826 r., po wojnie angielsko-birmańskiej, Brytyjczycy anektowali Arakan (stan Rakhine), gdzie nadal mieszka wielu spośród 1,3 miliona Rohingjów w Birmie, i przyłączyli go do Indii brytyjskich. Zaczęli zachęcać mieszkańców Indii, głównie muzułmanów, by przenieśli się z Bengalu do Arakan jako tania siła robocza na wsi.
    Przez cały XIX wiek kontynuowali to zachęcanie do migracji. W okręgu Akyab, stolicy Arakanu, według brytyjskich spisów powszechnych z lat 1872 i 1911, nastąpił wzrost populacji muzułmańskiej z 58 255 do 178 647, co jest potrojeniem w ciągu czterdziestu lat. Na początku XX wieku migranci z Bengalu nadal przybywali do Birmy w ilości ćwierć miliona rocznie. W szczytowym roku 1927 do Birmy przybyło 480 tysięcy ludzi, a Rangun w tym roku przewyższył Nowy York City jako największy port migracyjny świata. I wielu spośród tych migrantów było muzułmanami z Indii.(...)
    Buddyści birmańscy patrzyli bezradnie na przybycie tych setek tysięcy muzułmanów, ale nie mogli niczego zrobić przeciwko polityce swoich brytyjskich panów kolonialnych (...)
    w 1942 r., kiedy Rohingjowie w stanie Rakhine (Arakan) zabili 50 tysięcy buddystów. Buddystom udało się zorganizować opór i niektórzy twierdzą, że zabili 40 tysięcy Rohingjów w rajdach odwetowych(...)
    Miejscowi mudżahedini – tak dumnie nazywali siebie wojownicy Rohingjów – walczyli z siłami rządowymi w próbie doprowadzenia do secesji półwyspu Mayu na północy stanu Takhine, zamieszkałego głównie przez Rohingjów, a po secesji od Birmy, mieli nadzieję, że terytorium zostanie zaanektowane przez Wschodni Pakistan (obecny Bangladesz). Tak więc walki między mniejszością Rohingja a państwem birmańskim nie są niczym nowym; trwa to z przerwami od 1947 r. Rewolta Rohingjów w końcu straciła impet pod koniec lat 1950 i na początku 1960. i wielu z nich poddało się siłom rządowym. (...)
    Muzułmańska insurekcja Rohingjów nie zniknęła jednak. Ożywiła się w latach 1970., co z kolei doprowadziło do zorganizowania przez rząd birmański w 1978 r. olbrzymiej akcji militarnej (Operacja Król Smok), która dokonała mudżahedinom wielkich szkód i przyniosła dziesięć lat stosunkowego spokoju. Rohingjowie powstali jednak znowu przeciwko państwu birmańskiemu i w latach 1990. „Organizacja Solidarności Rohingja” atakowała władze birmańskie w pobliżu granicy z Bangladeszem. Innymi słowy, ta insurekcja muzułmańskich Rohingjów trwa – rosnąc i malejąc – od ponad pół wieku.
    To tylko wyrywki historii Birmy.
    Płakaliście nad Niemcami uciekającymi przed Ruskimi w 1945r?

  • pratajczak100

    Oceniono 3 razy 3

    Tragiczna historia. Szczególnie wstrzącająca dla chrześcijan. Będę modlic się za tych tragicznie zmarłych ludzi. Nie należy jednak zapominac, że nawet 170 tys. chrześcijan jest co roku mordowanych z powodu swojej wiary. 75 proc. wszystkich prześladowań religijnych na świecie to prześladowania chrześcijan. Chrześcijanin ginie za wiarę średnio co trzy minuty. Ciężko znaleźc jest jednak wzmiankę na ten temat.

  • Oceniono 1 raz 1

    A dla czego tylko kobiety i dzieci giną w drodze ciekawe bo na przykład jak muslimy płyneły do europy to za burte kobiety i dzieci

  • krunghtep01

    Oceniono 3 razy 3

    Rohinga to sa Banglijczycy ,po prostu wyganiaja ich do ich kraju,gdzie moga swobodnie wyznawac islam.Powinni sami juz dawno tam wrocic bo sa ludnoscia naplywowa przybyla na te tereny w czasie gdy Indie i Birma byly pod panowaniem brytyjskim.Oczywiscie sposob w jaki zostaja deportowani jest na nasza miare nieludzki ale Birmanczycy maja z nimi porachunki jeszcze z czasow II wojny.A ostatnio ta mniejszosc sie mocno zradykalizowala pod wzgledem religijnym.Tajlandia tez miala swego czasu klopoty z muzulmanami i tez niezbyt elegancko sie z nimi obeszla choc to b.spokojny i tolerancyjny narod.Armia deportowala najbardziej radykalntch do Malezji i teraz jest spokoj.Jest duzo meczetow ,na ulicach ,zwlaszcza na poludniu widzi sie duzo kobiet w chustach muzulmanskich na glowach ale jest spokoj.Ja np. najczesciej sypiam w Bkku w hotelu prowadzonym przez muzulmanow.

  • jovani

    Oceniono 3 razy 1

    ja a czemu nie napiszecie o tym jak muzulmanie morduja mniejszosc chrzesciejanska w krajach islamksich, morduja dzieci gwalca male dziewczynki odcinaja glowy matokom na oczach dzieci pala koscioly zywcem topia zwiazanych ludzi w lkatkach po 10 na raz, czemu nie napiszecie wy lewackie swinie o tym jak islamska swolocz morduje niewinych, a piszecie o jakis islamskich barbarzycach jak ich wymordyja byddysci wowczas bedzie mniej islanmskich terorystow i mnie atakow na niewinnych

  • borabora22

    Oceniono 6 razy 4

    Rohinja osiedlali sie w Birmie (Myanmarze) nielegalnie, bez papierow po prostu. Buddysci boja sie ekspansywnosci muzulmanow i klopotow w swoim mono-religijnym kraju. Rzadko sie zdarza, zeby buddysci sie wkurzyli do tego stopnia, zeby glosili rozwiazania silowe. Tym razem chyba po prostu maja dosc...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX