Policjantka z Rimini w przejmującym wywiadzie. "Nigdy nie zapomnę przerażenia Polki"

Francesca Capaldo - to właśnie ona wraz z innymi włoskimi policjantami robiła wszystko, by ująć sprawców podejrzanych o atak na polską parę w Rimini. Teraz funkcjonariuszka opowiada o kulisach akcji.

Capaldo zgodziła się udzielić obszernego wywiadu włoskiemu dziennikowi "Corriere della Sera". Policjantka opisuje w nim, jak dzięki pracy zespołowej i zeznaniom poszkodowanych udało się wpaść na trop napastników. Dodaje, że podobnymi sprawami zajmuje się od dawna, ale ten przypadek szczególne nią wstrząsnął.

- Są bardzo młodzi, a mimo to byli pełni nienawiści - mówi Capaldo o zatrzymanej czwórce sprawców. Jedyny dorosły z całej grupy ma zaledwie 20 lat. Jej zdaniem ich brutalność mogła wynikać z tego, że działali w grupie. - Czegoś takiego do tej pory nie widziałam - mówi funkcjonariuszka. - I nigdy nie zapomnę przerażenia, które było widać na twarzy Polki - podkreśla.

Zarzuty dla napastników z Rimini

W poniedziałek prokuratura w Rimini postawiła zarzuty wszystkim czterem sprawcom brutalnego ataku na polskich turystów i peruwiańskiego transseksualistę. Grozi za nie kara nawet powyżej 20 lat więzienia. Śledczy oświadczyli, że napastnicy zostali oskarżeni o ciężki rozbój, zbiorowy gwałt i spowodowanie poważnych obrażeń.

Napaść na Polaków w Rimini

Przypomnijmy, do tragedii doszło w nocy z 25 na 26 sierpnia, gdy polskie małżeństwo wybrało się na spacer na plażę w Rimini, popularnym kurorcie w regionie Emilia-Romania nad Adriatykiem. Około godziny 4 nad ranem para została brutalnie zaatakowana.

Czterej napastnicy dotkliwie pobili mężczyznę, a potem na jego oczach dokonali wielokrotnego, zbiorowego gwałtu na kobiecie. W śledztwie uczestniczą także polscy prokuratorzy. Resort sprawiedliwości nie wyklucza wniosku o ekstradycję sprawców.  

Gwałt w Rimini: Włoska policja ujawnia nagranie z monitoringu

Więcej o: