Samochód wjechał w ludzi podczas starć w Charlottesville. Wprowadzono stan wyjątkowy

12.08.2017 22:16
Zamieszki w Charlottesville

Zamieszki w Charlottesville (Ryan M. Kelly / AP / AP)

Trzy osoby nie żyją, a kilkanaście jest rannych w Charlottesville w stanie Wirginia. W trakcie starć pomiędzy białymi nacjonalistami oraz ich przeciwnikami samochód wjechał w ludzi.

Trzy osoby poniosły śmierć podczas protestów białych nacjonalistów w Charlosttesville w amerykańskim stanie Wirginia. Pierwszą ofiarą była 32-letnia kobieta. Zginęła, gdy w tłum kontrmanifestantów wjechał rozpędzony samochód. Rannych zostało 19 osób.

Stan wyjątkowy w Charlosttesville

Doszło też do wypadku policyjnego helikoptera, w którym straciło życie dwóch funkcjonariuszy: 41-latek i 48-letni pilot. Lecieli na pomoc w związku z sytuacją w Charlosttesville.

Jak wyglądał wypadek z udziałem auta? Według świadków srebrny sedan wjechał w tłum z dużą prędkością, po czym wycofał i uderzył ponownie.

Podejrzany o atak jest 20-letni mieszkaniec Ohio, który próbował uciec ale został aresztowany.

Wcześniej gubernator stanu Wirginia ogłosił stan nadzwyczajny w mieście w związku ze starciami wrogich sobie grup. Policja nakazała wszystkim protestującym rozejście się.

Starcia w obronie pomnika gen. Lee

Demonstranci określający siebie mianem białych nacjonalistów zapowiedzieli manifestację w w proteście przeciwko planom usunięcia z lokalnego parku pomnika generała Konfederacji Roberta Lee. Zgromadzenie pod hasłem "Zjednoczyć prawicę" przedstawiali jako demonstrację w obronie praw białych Amerykanów.

W nocy przeszli oni przez miasto z pochodniami skandując hasło "Nie zastąpicie nas”. Gdy rano powrócili na ulice Charlottesville, spotkali się z kontrmanifestantami. Po drugiej stronie stanęli między innymi lewicowi aktywiści i czarnoskórzy członkowie ruchu Black Lives Matter. Podczas starć z udziałem kilkuset osób z obu grup poszły w ruch pięści, kije, gaz pieprzowy w sprayu i plastikowe butelki.

Część protestujących nacjonalistów miała na głowach hełmy, w rękach trzymali plastikowe tarcze. Policja aresztowała kilku uczestników starć, kilka osób odniosło obrażenia.

Na podstawie decyzji gubernatora stanu władze miasta zdelegalizowały zgromadzenie białych nacjonalistów, które miało się odbyć pod pomnikiem generała Lee i nakazały rozejście się kontrmanifestantom.

Przenosisz się do PRL-u. Sprawdź, czy sobie poradzisz
1/13Twoje dziecko idzie do szkoły. Przed którym samochodem je ostrzegasz?
Zobacz także
Komentarze (157)
Charlottesville. Samochód wjechał w protestujących
Zaloguj się
  • freud1

    Oceniono 41 razy 15

    Robert E. Lee, genialny strateg, wielki wodz i symbol tragizmu Wojny Secesyjnej - potepiajacy niewolnictwo, ale walczacy z przekonania po stronie Poludnia (w imie demokracji).
    Usuniecie jego pomnika, to taka odmiana naszej "dekomunizacji". Glupiej, bezrefleksyjnej i prowokacyjnej.

  • dk7000

    Oceniono 45 razy 15

    Warto dopisać, że to samochód prowadzony przez nazistów wjechał w demonstrację anty-rasistowską.

  • pyosalpinx

    Oceniono 33 razy 13

    Trump jak Kaczynski ....skutecznie dzieli spoleczenstwo....a Wladi zaciera rece....

  • bkiton

    Oceniono 30 razy 10

    A na samochodzie miał napis:
    ,,Boże, miej litość nad naszymi wrogami, bo jak widzisz my jej nie mamy".
    Widać Ameryka też wstaje z kolan.

  • wranek

    Oceniono 13 razy 9

    Podobno, po cichu, PiS sugeruje Paulinom przemalowanie oblicza Czarnej Madonny na bielszy odcień..No, bo jak tu klękać i zawierzać, czarnej...

  • mirrad

    Oceniono 5 razy 3

    TO TERAZ KOREA I WENEZUELA POWINNA OSTRZEC TRAMPKA O MOŻLIWOŚCI ZBROJNEJ INTERWENCJI W ZWIĄZKU Z NIESTABILNĄ SYTUACJĄ W USSEJ I UŻYCIEM SIŁY WOBEC DEMONSTRANTÓW PRZEZ REŻIM USSEJ !!!!

  • rownowaznik

    Oceniono 11 razy 3

    Zdelegalizować antife i będzie spokój.

  • darazetes9898

    Oceniono 6 razy 2

    niszczycie lewacy wszystko i wszystkich , ale i na was przyjdzie kolej Ahmed ja wymierzy !!! brawo !!!!! dla KONFEREDTATOW

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje