Na pokładzie boeinga Jet Airways urodził się chłopiec. Linie lotnicze sprawiły dziecku prezent

19.06.2017 21:49
Boeing 737. Zdjęcie ilustracyjne

Boeing 737. Zdjęcie ilustracyjne (Autor: User:Mattes (Praca własna) [Public domain], Wikimedia Commons)

W trakcie lotu z Ad-Dammam w Arabii Saudyjskiej do Koczinu w Indiach jedna z pasażerek zaczęła rodzić. Na pokładzie samolotu przyszedł na świat chłopiec.

Pasażerka samolotu Boeing 737 linii Jet Airways lecącego z z Ad-Dammam w Arabii Saudyjskiej do Koczinu w Indiach nagle zaczęła rodzić. Jak informuje Independent, maszyna została skierowana do Bombaju, ale zanim samolot wylądował, na świat przyszedł chłopiec. Wszystko dzięki pomocy personelu i obecnego na pokładzie sanitariusza.

Jak poinformowali przedstawiciele Jet Airways, narodzony chłopiec otrzymał od linii lotniczych prezent w postaci dożywotnich darmowych lotów.

Nie jest to jednak standardem - w niektórych liniach dzieci urodzone na pokładzie otrzymują możliwość bezpłatnego podróżowania do ukończenia 18. roku życia. Zdarza się jednak też, że nie otrzymują od firmy żadnych prezentów.

Każdy samolot, którym latasz jest dziurawy. Dlaczego tak jest?

Uważasz, że znasz ortografię? Sprawdź się
1/26Oceń, czy podane słowa zapisane są poprawnie, czy nie.
Pożeczka
Zobacz także
Komentarze (20)
Na pokładzie boeinga Jet Airways urodził się chłopiec. Linie lotnicze sprawiły dziecku prezent
Zaloguj się
  • cezarykaminski

    Oceniono 6 razy 2

    a lekarz (czy tez szaman plemienny) nie powiedział babie że w 9 m-cu ciąży nie powinno się latać samolotami?

  • pytlarro

    Oceniono 2 razy 2

    dlatego wiekszosc linii w cywilizowanych krajach nie wpuszcza na poklad kobiet w 9 miesiacu ciazy

  • caramba102

    Oceniono 4 razy 0

    do koczinu powiadacie frunęła. i że synka. a nie mogła do radomia?

  • magbyt1

    Oceniono 5 razy -1

    Mógł dostać darmowy skok ze spadochronem tylko bez spadochronu.

  • achaszwerosz

    Oceniono 5 razy -1

    To taka tradycja w liniach lotniczych. Mój kolega będąc nastolatkiem odebrał poród w samolocie, może to brzmi nierealnie ale wszyscy na pokładzie spanikowali a on jeden się podjął, Miał potem ksywę Doogie Howser, kto pamięta ten wie o co chodzi. :D

  • siwywaldi

    Oceniono 5 razy -1

    Miał farta, że NIE RODZIŁ się na pokładzie któregoś z B-737 którejkolwiek z polskich linii czarterowych. Podejrzewam, że z uwagi na niemiłosierne stłoczenie miejsc, w celu odebrania porodu, KONIECZNE było by wymontowanie najmarniej ze 4 rzędów foteli i wyrzucenie ich przez otwarte wcześniej drzwi :-))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje