Niesamowite szczęście korespondenta wojennego. Kula z karabinu utknęła w... szyi

16.06.2017 22:20
Korespondent wojenny postrzelony w szyję

Korespondent wojenny postrzelony w szyję (Fot. twitter.com/adharves)

O wielkim szczęściu może mówić australijski korespondent wojenny Adam Harvey. Podczas relacjonowania walk na Filipinach przypadkowa kula z karabinu trafiła go w szyję. Choć do tragedii brakowało niewiele, to dziennikarz jest cały i zdrowy.

Już ponad trzy tygodnie w Marawi na południu Filipin armia toczy zaciętą walkę z rebeliantami powiązanymi z tzw. Państwem Islamskim. Tylko w piątek zginęło tam 13 filipińskich żołnierzy.

Sytuacja przyciąga uwagę światowych mediów; niektóre z nich wysłały na miejsce swoich korespondentów. Jednym z nich jest Adam Harvey z australijskiej stacji ABC.

W środę towarzyszył on żołnierzom w Marawi. Publikował na Twitterze zdjęcia z walk, jak to poniżej, gdzie widać żołnierzy podczas potyczki ze snajperem rebeliantów. 

W pewnym momencie przypadkowy pocisk z karabinu trafił reportera w szyję. Sytuacja mogła być dużo groźniejsza, gdyby pocisk uderzył kilka centymetrów w inną stronę. Jednak kula utknęła w takim miejscu, że nie zagrażała życiu Harvey'a.

Dziennikarz wrzucił nawet na Twittera zdjęcie, na którym widać prowizoryczny opatrunek. "Wszystko w porządku, dzięki wszystkim. Pocisk nadal tkwi w szyi, ale nie trafił w nic ważnego" - napisał.  

Później transport medyczny zabrał reportera do szpitala w stolicy kraju, Manili. Wykonany tam rentgen pokazuje, jak wielkie szczęście miał Harvey.

Pocisk z karabinu M-16 był zaledwie centymetr od tętnicy szyjnej. Filipiński chirurg usunął go po godzinnym zabiegu.

Setki cywilów wciąż uwięzione w mieście

Szacuje się, że w Marawi walczy od 150 do 200 rebeliantów. Po zajęciu miasta przez islamistów uciekła z niego większość spośród 200 000 mieszkańców.

Wojsko ocenia jednak, że w oblężonych dzielnicach wciąż może być kilkuset cywilów, którzy nie zdążyli wydostać się z miasta lub przetrzymywani są jako zakładnicy.

Według danych oficjalnych, do tej pory w walkach zginęło około 200 żołnierzy i cywilów.

Cudzoziemcy muszą odpowiedzieć na te pytania, żeby zdobyć certyfikat z polskiego. Poradzisz sobie z nimi?
1/14Uzupełnij tekst odpowiednimi przedrostkami czasownikowymi. Dziś trudno mi już dokładnie odtworzyć fakty, bo całe zdarzenie __szło wiele lat temu.
Zobacz także
Komentarze (16)
Niesamowite szczęście korespondenta wojennego. Kula z karabinu utknęła w... szyi
Zaloguj się
  • 2doxa

    Oceniono 9 razy 3

    Ten pocisk przebyl długą podróż, zanim zakończył ją 'szcześliwie' w szyi znalazcy. Przez ten czas stracil większość energii kinetycznej, którą niósł i po prostu delikatnie wbił się w miekką tkanke.

    Gdyby dystans między strzelcem a 'szczesciarzem' byl mniejszy, to kula nie tylko przelecialaby na wylot, ale fala uderzeniowa poszarpalaby wszystkie okoliczne tkanki. Facet by umarl w kilkanascie sekund.

    Ale o tym oczywiscie gimbaza nie ma pojecia.

  • kapitan.kirk

    Oceniono 3 razy 3

    <<<O wielkim szczęściu może mówić australijski korespondent wojenny Adam Harvey. Podczas relacjonowania walk na Filipinach przypadkowa kula z karabinu trafiła go w szyję.>>>

    Rzeczywiście, trudno o bardziej szczęśliwy traf.

  • t-i-g-e-r

    Oceniono 15 razy 3

    Za ile lat Państwo Islamskie przeniesie działania wojenne do Europy?

    UE zamiast zawracać i odstawiać próbujących nielegalnie przedostać się przez morze Śródziemne, wpuszcza wszystkich.
    No ale trzeba być solidarnym aby mogli ściągnąć więcej mieszkańców Azji i Afryki.
    Dla wywołania wojenki w Europie.

  • filim1111111

    Oceniono 7 razy 1

    Dosyć dziwne te proporcje. Rzeczywiście 200 uzbrojonych bojowniķów jest w stanie wyludnić i okupować 200 tysięczne miasto, przez ponad miesiąc?

  • zygmund

    Oceniono 9 razy 1

    Chyba zabłąkana kula musiała lecieć z daleka. Pocisk z karabinu raczej nie zatrzyma się w szyi w dodatku nienaruszonym, chyba, że już wtrącił prędkość.

  • zec

    0

    Kula jest okrągła. Takie cuś, walcowate
    i szpiczaste na końcu, to pocisk.

  • baaag

    0

    Twarda obrona Chazarów....

  • antares777

    Oceniono 5 razy -1

    "Pocisk z karabinu M-16 był zaledwie centymetr od tętnicy szyjnej. Filipiński chirurg usunął go po godzinnym zabiegu."
    Co kraj to obyczaj. Europejscy chirurdzy usuwają obce ciała w trakcie zabiegów, a azjatyccy -
    po.
    To tak zwana "interwencja z odroczonym skutkiem".

  • cezar85

    Oceniono 9 razy -3

    szczęście to by miał, gdyby go minęła

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje