Obama nie chce angażować się w wybory, ale dla Francji robi wyjątek. Tłumaczy, dlaczego

- Francuskie wybory są ważne dla przyszłości i Francji, i świata - powiedział w krótkim nagraniu Barack Obama. Z tego powodu - jak mówi - popiera w nich Emmanuela Macrona.

Już za trzy dni rozstrzygnie się, kto zostanie następnym prezydentem Francji: centrysta i były minister Emmanuel Macron czy liderka skrajnej prawicy Marine Le Pen.

Macron ma dużą przewagę w sondażach i wg widzów lepiej wypadł we wczorajszej debacie. Teraz otrzymał z kolej ważny głos poparcia - od Baracka Obamy. Były prezydent USA wyraził swoje poparcie w nagranym oświadczeniu, które francuski kandydat zamieścił na Twitterze.  

- Teraz kiedy nie muszę już kandydować na żadne stanowisko, nie planuję angażować się zbyt często w kampanie wyborcze - powiedział Obama i od razu zaznaczył, że tym razem robi wyjątek. - Francuskie wybory są ważne dla przyszłości i Francji, i świata, a także dla naszych wspólnych wartości - podkreślił były prezydent. Obama ocenił, że "sukces Francji ma przełożenie na cały świat". 

- Podziwiałem kampanię, którą prowadził Emmanuel Macron. Stawał w obronie liberalnych wartości. Przedstawił wizję ważnej roli, jaką Francja odgrywa w w Europie i na świecie. Jest oddany tworzeniu lepszej przyszłości obywateli Francji - powiedział Obama. 

On odwołuje się do nadziei ludzi, a nie ich obaw. Z przyjemnością rozmawiałem niedawno z Emmanuelem i usłyszałem o jego niezależnym ruchu i jego wizji przyszłości Francji. Wiem, że zmagacie się z wieloma wyzwaniami. Chcę, aby wszyscy moi przyjaciele we Francji wiedzieli, jak mocno liczę, że wam się powiedzie. Ze względu na to, jak ważne są te wybory, chcę, abyście wiedzieli: popieram Emmanuela Macrona.

Obama skończył oświadczenie słowami "En Marche!" (fr. Naprzód! - nazwa ruchu Macrona) i " Vive la France!" (fr. niech żyje Francja).

Więcej o:
Komentarze (129)
Obama nie chce angażować się w wybory, ale dla Francji robi wyjątek. Tłumaczy, dlaczego
Zaloguj się
  • lubat

    Oceniono 17 razy 7

    Ciekawe, jaka by była reakcja, gdyby to Putin "zrobił wyjątek" i poparł Le Penkę. Chyba wszystkie gazowyborcze wacki zawyły by do nieba;)

  • ja5569

    Oceniono 14 razy 6

    I pomyslec, ze kiedys prezydentami byli de Gaulle i Kennedy. Ech, czasy, czasy...

  • szczurzec1

    Oceniono 18 razy 6

    Putin chwalic - źle
    Obama chwalić - dobrze
    (Taka ściągaweczka dla tolerastów i "demokratów" uznających wybory za demokratyczne tylko kiedy nasi wygrywają)

  • karrampa

    Oceniono 28 razy 6

    No to fatalne wieści dla Macrona.
    Jak Obama interweniował przeciwko Brexitowi, to wszyscy wiemy jak się to skończyło.

  • ponury_swiniarz

    Oceniono 18 razy 6

    To moze panu Macaronowi bardziej zaszkodzic nic pomoc. Po pierwsze jest to ingerencja w wewnetrzne sprawy Francji, a po drugie robi to byla glowa panstwa, ktorego Francuzi chorobliwie nie cierpia.

  • 31.februarius

    Oceniono 16 razy 4

    "Obama nie chce angażować się w wybory, ale dla Francji robi wyjątek. "

    To dobry znak, dla Hillarci Clitor" też się pięknie zaangażował ...

  • jrb11

    Oceniono 11 razy 3

    Cecha wspolna Obamy I Macrona jest to ze zostali wystawieni w ostatniej chwili przez globalistow jak "Filip z konopii".
    To wedlug zasady ze porzebna jest zmiana by sprawy zostaly te same.
    Ten "golabek pokoju" dal duzo nadziei uczciwym ludziom I narodom po czym okazalo sie komu sluzy; banksterom, psom wojny, przemyslowi militarnemu I falszerzom pieniadza.
    Macron - ta sama linia to same oszustwo.
    Uwazajcie francuzi - macie okazje postawic francje panstwo/narod na nogi przed sluzalczoscia dla jedno-swiatowcow. Wasza pani La Garde moze tez pomoc w zdobyciu 15 % glosow veto
    w Miedzynarodowym Funduszu Walutowym konczac dominacje ekcepcjonalistow.
    Inaczej bedziecie popychadlem takim jak Hollande czy Sarkozy.

  • swietyszczur

    Oceniono 4 razy 2

    PiSowskie popluczyny kochaja Maryne ktora kocha Wladka ... .

  • krynolinka

    Oceniono 4 razy 2

    Pętaki bez jaj. Jako białasy robią za pieski prezesa.I zazdrość zżera ,że gość był przez osiem lat prezydentem największego mocarstwa.Kto zminusuje ten ma małego..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX