Samolot już zmierzał na pas startowy, kiedy pilot źle się poczuł. Okazało się, że to zawał serca

Samolot holenderskich linii KLM już miał wylatywać z Glasgow do Amsterdamu, gdy jego pierwszy pilot stracił przytomność. Dosłownie minuty przed startem maszyny okazało się, że przeszedł zawał serca.

Pilot linii lotniczych doznał zawału serca przed samym startem samolotu ze 128 pasażerami na pokładzie. Maszyna właśnie była kierowana na pas startowy na lotnisku w Glasgow w Szkocji, gdy holenderski pilot źle się poczuł i stracił przytomność. Wiadomość podało BBC.

Kapitan samolotu holenderskich linii KLM, który miał w piątkowe popołudnie lecieć do Amsterdamu, był reanimowany przez załogę i jednego z pasażerów. Strażacy pomogli wydostać go z samolotu, został zabrany do szpitala. Jego stan jest stabilny.

Lot został odwołany, pasażerom przebukowano bilety na inny termin.

A TERAZ ZOBACZ: Pomyśl, zanim zaczniesz wyprzedzać. Ginie coraz więcej pieszych

 

Komentarze (31)
Samolot już zmierzał na pas startowy, kiedy pilot źle się poczuł. Okazało się, że to zawał serca
Zaloguj się
  • minkat

    Oceniono 11 razy 11

    gdyby byli w powietrzu to najgorzej w zasadzie mogloby sie skonczyc dla pilota, ladowanie jednak troche trwa, a tu liczy sie kazda minuta.

  • matylda1001

    Oceniono 14 razy 6

    A wydawałoby się, że piloci to jedna z najlepiej przebadanych grup zawodowych. Zawał serca nie występuje ot, tak, "z niczego". Musiały być wcześniej jakieś sygnały, ktoś je zlekceważył.

  • lusjola

    Oceniono 1 raz 1

    Nigdy nie czytam jeśli najpierw nie napiszę komentarza , ale tym razem zrobiłam wyjątek i jestem w szoku.Jednak jesteśmy narodem kretynów. Komentarze poniżej krytyki...

  • lusjola

    0

    Cóż powiedzieć nic dodać nic ująć.Stare dobre czasy leciałam samolotem czarterowym do Magnitogorska i w pewnym momencie z kolegą zobaczyliśmy dym z silnika.Myślałam ,że to koniec, dzięki przytomności umysłu Kapitana wylądowaliśmy w Swierdłowsku cali..Więc pomyśl trochę jeden z drugim co piszesz!!!!!!!!!!!!!!

  • wojnart61

    Oceniono 2 razy -2

    Wszystkiemu winne jest prawo. Zabrania ono latania po "kielichu". Jakby pilot przyjął porannego "klinika" to by poleciał i zawału by nie miał.

  • kassandra87

    Oceniono 4 razy -2

    Nie ma czegoś takiego jak "pierwszy pilot". Jest pierwszy oficer i kapitan. W artykule raz piszecie "pierwszy pilot" a raz "kapitan". Groch z kapustą i w końcu nie wiadomo komu się coś stało. Następnym razem napiszecie "pilot stewardessa", a może jeszcze "pilot szef pokładu"?

  • Michał Ruszkowski

    Oceniono 8 razy -2

    Czy to naprawdę jest taka sensacyjna wiadomość? Samolot był na ziemi, nie w powietrzu, a oprócz tego, w kabinie jest zawsze drugi pilot...

  • tomq12

    Oceniono 8 razy -4

    to kapitan czy pierwszy pilot, bo autor chyba nie rozróżnia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX