Ukrywał się w Polsce od 1992 r. Miał 1,3 MILIARDA dolarów długu

• Abraham Goldberg był w latach 80. jednym z najbogatszych obywateli Australii
• Potem jego firma zbankrutowała, biznesmen miał ogromne długi
• Poszukiwany przez australijski sąd, od prawie 25 lat ukrywał się w Polsce

Abraham "Abe" Goldberg, jeden z najsłynniejszych australijskich zadłużonych uciekinierów, zmarł ponad 25 lat po opuszczeniu antypodów. Goldberg był pochodzącym z Polski Żydem, w Australii zajmował się biznesem tekstylnym, jednak pod koniec lat 80. zbankrutował, z długiem na łączną kwotę 1,3 miliarda dolarów australijskich, czyli ok. 3,84 mld zł. Od tego czasu ukrywał się w Polsce, która nie miała wtedy podpisanej umowy ekstradycyjnej z Australią. Sprawę opisał "Sydney Morning Herald".

Goldberg pochodził z żydowskiej rodziny z Garwolina, która przed wojną zajmowała się przemysłem odzieżowym. W czasie okupacji Goldbergowie zbiegli z getta, przez półtora roku płacili ukrywającemu ich w oborze rolnikowi. Po wojnie wyemigrowali do Australii.

"Abe" zajął się tam również tekstyliami - jego firma Linter Group była swego czasu uznawana za największego producenta odzieży na świecie. Kontrolowała m.in. Speedo, produkujące stroje kąpielowe i akcesoria do pływania (czepki, okulary itp.). Goldberg był wówczas czwartym najbogatszym człowiekiem w kraju, ale pod koniec lat 80. firma zaczęła mieć problemy, a w końcu została zlikwidowana. Zdążyła jednak wyprowadzić miliony dolarów do podatkowych rajów.

 "Wrócę, gdy będę gotów"

Za mężczyzną wystawiono 10 nakazów aresztowania, na początku lat 90. uciekł do Europy, w 1992 r. osiadł w Polsce. W Warszawie biznesmen mieszkał w luksusowym apartamencie na przedmieściach, zajmował się interesami wraz z córką i zięciem - pozostawił po sobie ponad 500 mln euro spadku, głównie w nieruchomościach.

W 2005 odnalazł go dziennikarz magazynu "The Bulletin". Zapytał biznesmena, czy zamierza wracać do Australii. - Wrócę, gdy będę gotów - odparł Goldberg. - Ludzie dożywają stu lat. Jest dużo czasu. Wrócę, kiedy będzie mi pasowało - dodał. Zmarł 24 lipca w wieku 87 lat.

Zobacz też: Coś dziwnego pojawiło się na moście na rzece San. Czy to śnieg w samym środku lata?