Antysemickie paski z TVP pod lupą prokuratury. Jacek Kurski nie chce się tłumaczyć wicepremierowi

Jacek Gądek
Prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające ws. antysemickich opinii internautów, które pojawiły się w TVP Info. Telewizja przekazała śledczym nagranie. Prezes Jacek Kurski nie chce się już tłumaczyć ministerstwu kultury z tego antysemickiego ekscesu - ustaliła Gazeta.pl.

Postępowanie sprawdzające wszczęto z urzędu - stało się to już 7 lutego, zatem decyzję, czy wszcząć właściwe śledztwo prokuratura powinna podjąć w najbliższych dniach. Kodeks postępowania karnego mówi o 30 dniach, zatem jest już po terminie.

Dodatkowo 6 marca do akt dołączono materiały Prokuratury Rejonowej Warszawa Ochota, do której wpłynęło zawiadomienie Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita. Innych zawiadomień nie było, choć prezes TVP Jacek Kurski informował, że telewizja padła ofiarą ataku antysemickich trolli. Jak się dowiadujemy, TVP przesłała prokuratorom nagranie programu "Studio Polska", w którym pokazano antysemickie paski, po około miesiącu od wszczęcia postępowania sprawdzającego.

Miało być o relacjach polsko-niemieckich, a była erupcja antysemityzmu

Ta sprawa była głośna. W programie "Studio Polska" z 27 stycznia na pasku wyświetlano tweety oznaczane na Twitterze tagiem "#StudioPolska". TVP Info wyświetlała je u dołu ekranu. Tematami programu były relacje polsko-niemieckie w kontekście rocznicy wyzwolenia Auschwitz, reparacji wojennych i Jugendamtów.

Przykłady (pisownia oryginalna) opinii, które wyświetlono na pasku: "Prawda historyczna jest taka, że Żydzi byli także katami", "Naród polski rozczula się nad żydami - a żydzi kumają się z niemcami", "zasłona z Żydów opadła i pokazali swoją prawdziwą twarz - przemysł holokaustu  służy im do wyłudzania od Polski - wielomiliardowych  wyimaginowanych roszczeń", "Dajmy następne 100 milionów na żydowskie cmentarze", "Przedstawiciele Izraela zrównali się Nazistami. Zakłamując historię sami dokonują zbrodni", "Niestety, ale to typowe dla Żydów: tylko my cierpieliśmy, tylko my umieraliśmy... To nie jest sianie antysemityzmu, ale prawda!".

Prowadzący odcięli się od tych postów: "nie życzymy sobie"

Program prowadzili Magdalena Ogórek i Jacek Łęski. W czasie programu odcięli się od antysemickich postów. - My sobie nie życzymy tego typu przekazu - powiedziała w trakcie emisji Ogórek. Potem przestano tweety wyświetlać na antenie.

Prokuratura zajęła się już jednak tymi, które poszły w świat - wszczęła postępowanie sprawdzające.

- Decyzję w tym zakresie podjął prokurator okręgowy w Warszawie, dostrzegając okoliczności wskazujące na konieczność dokonania analizy wypowiedzi publicystów w kontekście przesłanek uzasadniających ewentualne wszczęcie postępowania o czyn z art. 257 Kodeksu karnego - mówi nam prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Mówiąc prościej: czy tweety z pasków TVP nie nawoływały do nienawiści wobec Żydów, a jeśli tak, to kto za to odpowiada.

TVP się tłumaczyła: awaria oprogramowania, atak trolli

Tłumacząc się z pasków Jacek Łęski wyjaśniał tuż po programie, że "zawiódł mechanizm zatwierdzania tweetów do emisji, wybierany był jeden, ale ze względu na ich ogromną liczbę wskakiwały jeszcze kolejne. Błąd oprogramowania". Z kolei prezes Jacek Kurski zarzekał się: - Nie ma zgody TVP na antysemickie wpisy. "Studio Polska" na żywo odcięło się od kilku, które wlały się w wyniku ataku trolli, nie intencji TVP.

Byłaby to albo pierwsza taka awaria "paskowego" oprogramowania, o której TVP publicznie informuje, albo po raz pierwszy program TVP cieszył się wielkim zainteresowaniem na Twitterze.

Prokuratura: po postępowaniu sprawdzającym decyzja o śledztwie

Łapczyński: - Po jego (postępowania sprawdzającego - red.) przeprowadzeniu prokurator podejmie decyzję o wszczęciu bądź odmowie wszczęcia śledztwa - podkreśla rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Póki co, na etapie sprawdzającym, śledczy nie będą przesłuchiwać prezesa TVP ani redaktorów programu  czy też namierzać autorów tweetów.

Jacek Kurski jest w błędzie

Co ciekawe, Jacek Kurski wybiegł w przyszłość i w informacji, którą przesłał do ministerstwa kultury, napisał, że toczy się już postępowanie przygotowawcze, a nie sprawdzające. Różnica niby niewielka, ale faza przygotowawcza oznacza, że coś faktycznie jest na rzeczy i przestępstwo mogło zostać popełnione. Faza wcześniejsza - sprawdzająca - ma z kolei dać odpowiedź, czy w ogóle warto się sprawą zajmować.

- Do czasu zakończenia postępowania Telewizja Polska S.A. jest zobligowana do zachowania tajemnicy postępowania, z której zwolnić może wyłącznie prokurator prowadzący sprawę. Ujawnienie jakichkolwiek informacji w sprawie, zgodnie z art. 241 Kodeksu karnego mogłoby grozić odpowiedzialnością karną - podkreślił Kurski, błędnie wskazując na trwające postępowanie przygotowawcze, a nie sprawdzające. Tajemnica śledztwa posłużyła jednak prezesowi telewizji publicznej za argument, by już się nie tłumaczyć z antysemickiego incydentu na antenie TVP.

***

Podstawą działań prokuratury jest art. 257 Kodeksu karnego, który stanowi: "Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

Więcej o:
Komentarze (106)
Antysemickie paski z TVP pod lupą prokuratury. Jacek Kurski nie chce się tłumaczyć wicepremierowi
Zaloguj się
  • piter.pitek

    Oceniono 1 raz 1

    Rozumiem, że to wyjaśnienie czy zwalenie winy na usterkę oprogramowania jest dla swoich czyli ludzi nie mających zielonego pojęcia o technologii i komputerach. Jeśli jest jakiekolwiek oprogramowanie łączące wpisy na Tweeterze z paskiem to na pewno KAZDY tweet musi być zatwierdzony OSOBNO. Nie ma możliwości by inne 'wkradly' się bez wiedzy osoby zatwierdzającej. Nie otwiera się okna na chwilę by wpuścić ćwierkające ptaszki i potem tłumaczy, że było ich tak dużo, że nie zdążyli zamknąć okna... Każdy ptaszek dostaje pieczątkę i co najwyżej osoba zatwierdzajaca jest winna bo nie czytała tylko zatwierdzała jak leci, np z nudów albo przesilenia ilością wpisów.

  • idioteka-narodowa

    Oceniono 1 raz 1

    Wyobrażcie sobie państwo,reakcję Prok., gdyby na paskach w TVN pojawiały się takie SMS przeciwko Telewizji Trwam i Dyrektora Rydzyka.

  • darpodinio

    Oceniono 4 razy -2

    Które z we przykładów wpisów są antysemickie? Ten, że Żydzi też byli katami czy ten o przedsiębiorstwie holocaust czy monopolu na cierpienie?

  • ochujek

    Oceniono 3 razy 3

    Przez tę pisowską lupę prokuratura niczego nie wypatrzy.

  • jannowak76

    Oceniono 6 razy -2

    czym te "antysemickie" paski różnią się od pierwszego lepszego komentarza na temat PiS pod dowolnym artykułem na łamach gazety.pl?

  • jannowak76

    Oceniono 6 razy 0

    ale co w tych wpisach jest takiego haniebnego? czy antysemityzm to po prostu jakakolwiek polemika z jedynie słusznymi poglądami made in Israel? czym te tweety się różnią chociażby od standardowych wpisów na temat PiS (czy szerzej Polaków popierających PiS), które można każdego dnia przeczytać w komentarzach na łamach gazety.pl? Gdzie w nich jest jakieś rzekome naruszenie art. 257 Kodeksu karnego (publicznie znieważenie grupy ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej/etnicznej)?

    to jakiś absurd.

  • izzy65

    Oceniono 2 razy 0

    ziobro ch...u dojadziem twe marne dziecie

  • izzy65

    Oceniono 1 raz -1

    ziobro ch...u dojadziem twe marne dziecie ty cioto

  • jkal

    Oceniono 2 razy -2

    zara, a NIE byli?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX