Polskie władze gaszą pożar krwią. "Dobrej zmianie" grozi utrata przytomności

Jacek Gądek
MSZ, Ministerstwo Sprawiedliwości, kancelaria premiera i Pałac Prezydencki wykrwawiają się, sącząc oficjalne komentarze i przecieki -
tak przerzucają winę za bezprecedensowy kryzys w relacjach z USA. Bronią się, a pożar chcą gasić krwią, ale nie swoją, tylko kogoś innego z obozu "dobrej zmiany".

Nowelizacja ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, która zakłada karanie za przypisywanie Polsce i narodowi polskiemu współudziału w Holokauście, leżała w sejmowej "zamrażarce" od 2016 r. I mogła tam dalej czeznąć - nikt specjalnie by na to nie zwrócił uwagi. PiS wyjęło ją jednak znienacka. Dobiło targu z Kukiz’15. Mimo wzmagającej się awantury z Izraelem, a w konsekwencji także z USA, prezes Jarosław Kaczyński nakazał ustawę przeforsować. Prezydent ekspresowo podpisał i wysłał do Trybunału Konstytucyjnego.

Pod ustawą podpisał się cały obóz PiS: prezes, premier, prezydent, klub parlamentarny - posłowie i senatorowie. Dziś, w obliczu pożaru, chętnych do jego gaszenia nie brakuje. Szkopuł w tym, że chcą go gasić krwią tych, na których da się zrzucić winę - choćby częściowo. Broniąc swojej pozycji na krajowym podwórku.

Witold Waszczykowski wprost mówił w mediach, że Izrael "od kilku lat" nie akceptował ustawy o IPN. Podkreślał, że MSZ ostrzegał przed uchwaleniem noweli, ale Ministerstwo Sprawiedliwości parło do jej uchwalenia. Słowem: dobry MSZ i zły resort sprawiedliwości, a zwłaszcza wiceminister Patryk Jaki, który pilotował projekt.

Potem burzę wywołały publikacje, że ten rzekomo dobry MSZ zawalił, bo nie był nawet w stanie na czas przesłać notatkę z ostrzeżeniem od USA do kancelarii premiera, ministerstwa sprawiedliwości, ani nawet ich poinformować bardziej nieoficjalnie. Notatka więc - pisał Onet - dotarła do nich już po uchwaleniu ustawy. A teraz WP, powołując się na osobę z otoczenia premiera, odnotowuje pretensję, że to prezydent Andrzej Duda rozsierdził Amerykanów. Bo nie chciał telefonicznie porozmawiać z sekretarzem stanu Rexem Tillersonem - urzędnikiem niższego szczebla od siebie. O rozmowie, która nie doszła do skutku, trzy tygodnie temu pisała też "Rzeczpospolita".

Z kolei notatka, która dziś jest sensacją, powstała w kilka dni po słowach Morawieckiego o "żydowskich sprawcach", więc jasne jest, że jest także pokłosiem potknięcia premiera w Monachium. Zwłaszcza, że po odesłaniu przez prezydenta ustawy o IPN do Trybunału Konstytucyjnego, kryzys zaczął deeskalować. Notatka powstała po spotkaniu - pisał Onet - polskich dyplomatów w Waszyngtonie m.in. z Wessem Mitchellem.

Ten bliski współpracownik Tillersona zakomunikował, że póki Polska nie zażegna sporu o ustawę dot. IPN, to polscy przywódcy nie mogą liczyć na spotkania z prezydentem Donaldem Trumpem i jego zastępcą. I groził wstrzymaniem polsko-amerykańskiej współpracy wojskowej. Ultimatum jest realne, a ryzyko równie wielkie jak pokłady krwi, której "dobra zmiana" może jeszcze sobie nawzajem upuścić. Warto pójść po rozum do głowy jeszcze przed utratą przytomności i niedotlenieniem mózgu.

Jeszcze nie jest za późno. Nazywany polskim "wiceprezydentem" prof. Krzysztof Szczerski ma lecieć do USA na serię rozmów z przedstawicielami Departamentu Stanu oraz doradcami prezydenta USA w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Prawdopodobnie też z Wessem Mitchellem. To już kolejna misja ratunkowa.

Więcej o:
Komentarze (440)
Polskie władze gaszą pożar krwią. Warto pójść po rozum do głowy, przed utratą przytomności
Zaloguj się
  • banwit

    0

    PISduraki już dawno stracili przytomność,

  • swietyszczur

    Oceniono 1 raz 1

    Za miesiac znowu sobie wyplaca po kilkadziesiat tys zl premii za dobra prace .

  • zd46

    Oceniono 8 razy 8

    ...."Nazywany polskim "wiceprezydentem" prof. Krzysztof Szczerski ma lecieć do USA....olaboga, ratunku, facet demolka. Ten gosciu ma tyle argumentow, ze ....ich nie ma. Sam wypowiadal sie w sprawie ustawy o IPN bardzo pozytywnie z nutka antysemityzmu. Teraz podpalacz jedzie gasic pozar? Czym? Benzyna? Ten facet, to wyjatkowo nijaki politykier czyli jak mawial prof. W.Bartoszewski, "dyplomatolek". O ile znam zapis Konstytucji RP, to w "razie czego" w zamian za A.Dude staje ......."miszcz wszelakiego intelektu i znawca mszyc: Kuchcinski". Oto potencjalny "wicekprezydent". Wstyd, zenada? Z tego sie PiS sklada.

  • buwalker

    Oceniono 3 razy -1

    Dunkierka była dowodem odwagi brytyjskich miłośników jachtingu, którzy wypowiedzieli wojnę nazistom na morzach i oceanach, i w ten sposób ich pokonali. Pakt Ribbentrop-Mołotow został przygotowany po to, żeby obronić Żydów przed zawistnymi, wrednymi Polaczkami, aby nikomu włos z głowy nie spadł. GW nie wrzuca fotek ze swastykami po to, aby szokowaniem wycisnąć, co się da, do końca, i jeszcze uszmalcować parę drobnych na reklamach, tylko oczywiście po to, aby pokazać, jak się nie robi. A jednak, już wiem, co ci rzec: wyp...dalaj z tego kraju.

  • alik-w-plomieniach

    Oceniono 5 razy 5

    Wykrwawiają się? To dobrze! PiS to nie Polska, a ich rząd to nie jest polski rząd, tylko narzucony, okupacyjny reżim kacapskich rabów. Im wcześniej Polacy to zrozumieją i przykładnie ich powywieszają, tym lepiej!

  • realistas

    Oceniono 6 razy 6

    Mają kasę, a to dla nich najważniejsze. Walczyli o koryto, a teraz nie mogą się nażreć.

  • banwit

    Oceniono 5 razy 3

    A PISduraki były kiedykolwiek przytomne?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX