Andrzej Duda daje szansę na wydostanie się z dyplomatycznej czarnej dziury

Jacek Gądek
Szybko, aby zamknąć temat, prezydent podpisał ustawę o IPN. Skierowanie jej do TK to jednak ważny ukłon. Ustawy w tym kształcie i tym terminie w ogóle nie warto było przyjmować, ale wobec kryzysu dyplomatycznego Andrzej Duda podjął dobrą decyzję. Minimalizuje straty, choć te i tak są ogromne.

Prezydent Andrzej Duda podjął decyzję ws. ustawy o IPN. Podpisze i wyśle do TK

Andrzej Duda nie alarmował PiS o możliwych konsekwencjach i ryzyku zapaści dyplomatycznej w razie przepchnięcia nowelizacji ustawy o IPN. A ta zakłada kary więzienia za oskarżanie narodu i państwa polskiego o udział w Holokauście. Ostatnie wypowiedzi prezydenta wskazywały, że podpis pod ustawą jest pewny.

Weto, czyli tragifarsa

Weto byłoby dla samego prezydenta, jak i PiS rozwiązaniem tragikomicznym. Po spojrzeniu w sondaże (ogromne poparcie prawicowego elektoratu dla ustawy) weto nie wchodziło w grę - to po pierwsze.

A po drugie, jedna z nieco żartobliwych zasad dyplomacji mówi: przepraszanie za coś powoduje, że ktoś zaczyna się czuć urażony. Wetowanie ustawy o IPN byłoby takim przyznaniem się do błędu i przeprosinami, nawet jeśliby to słowo nie padło. Prosty krok w tył byłby zatem błędem.

Ruch do przodu, bez oglądania się na nikogo, też byłby zbyt prostym rozwiązaniem - butnym i pełnym pychy. Wbrew polskiej racji stanu. Duda zrobił zatem krok przed siebie, ale oglądając się dokoła i wykonując gest wobec tych, którzy mają wątpliwości, czy wręcz obawiają się tej ustawy.

Pokaz determinacji

Naprawdę istotne było nie pytanie "podpis czy weto?", ale co po podpisie. Jak uśmierzyć obawy środowisk żydowskich, a zwłaszcza ocalonych z Holokaustu i rodzin ofiar? Jak obniżyć napięcie polityczne z Izraelem?

Andrzej Duda wybrał rozwiązanie, które daje szansę na skuteczne wydostanie się z dyplomatycznej czarnej dziury. Nie dziś, nie doraźnie, bo to nierealne, ale bardziej długofalowo.

Ofensywa dyplomatyczna obozu PiS trwa już od - dla polskiej dyplomacji bardzo długiego - tygodnia. I Pałac Prezydencki, i rząd czynili starania, aby rozmawiać i zmniejszać napięcie na linii z Izraelem. Nie wszystkie te bardzo reaktywne, czasami nieskuteczne i momentami wyglądające na kompulsywne ruchy były udane. Ważne jednak, że były - pokazały determinację w rozładowywaniu głupio sprowokowanego konfliktu, który na dodatek wpisał się w kampanię wyborczą w Izraelu.

Nowy kurs: odprężenie

Zarys kursu polskich władz już po podpisie Dudy zarysował rano szef MSZ Jacek Czaputowicz. - Trzeba zakończyć ten etap i później mówić o interpretacji - podkreślił. A więc rozmawiać i przekonywać do swoich racji, ale ustawę pozostawić w niezmienionym kształcie. Prezydent poszedł dalej: zaraz po podpisaniu ustawy kieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego. A to w praktyce zakłada możliwość honorowego wycofania się najbardziej kontrowersyjnych zapisów.

Niezależność TK jest dziś fikcją - w praktyce to "trzecią izbą parlamentu" (tak Jarosław Kaczyński mówił o TK, gdy PO wbrew konstytucji wybierała nadmiarowych sędziów). Uległość Trybunału wobec dzisiejszej władzy jest faktem. Trudno mieć złudzenia, że termin rozpatrzenia wniosku prezydenta, jak i samo orzeczenie nie będzie zależne od interesu PiS. Klepnięcie ustawy jako zgodnej z konstytucją, jak i wytknięcie ułomności zaskarżonym paragrafom to żadna trudność dla nominatów PiS w Trybunale.

Dziś ważne jest, że prezydent składając wniosek do TK solidnie odnotował główne zarzuty wobec ustawy, które pojawiają się wśród polityków, naukowców i w mediach na świecie. Czy ustawa nie zaknebluje tych, którzy chcą mówić o udziale konkretnych Polaków w mordowaniu Żydów? I czy ktoś nie trafi do wiezienia za to? Nawet jeśli prezydent - co jasno powiedział - uważa takie obawy za bezzasadne, to dobrze, że je wyartykułował.

Rojenie plusów

Zdziwienie budzi za to deklarowane przez Andrzeja Dudę zadowolenie, że dyskusja o haniebnych czynach Polaków wobec Żydów w czasie II wojny "wywołuje emocje". Według prezydenta "ta sprawa wywołuje emocje i dobrze, że je wywołuje, bo żeby ją pamiętać, musi wywoływać emocje".

Akurat emocje w dyskusji o Żydach, którzy zginęli z rąk Polaków, nie pomagają. Te słowa Andrzeja Dudy wpisują się za to w desperacką próbę doszukiwania się - a w praktyce rojenia - plusów kryzysu dyplomatycznego, który PiS sprowokowało.

Nowy początek

Podpis prezydenta pod ustawą i wniosek do TK niczego jeszcze nie kończą. Dopiero teraz przez Andrzejem Dudą, całym Pałacem Prezydenckim, Mateuszem Morawieckim i jego rządem, a także PiS-em i Instytutem Pamięci Narodowej dużo poważniejsze zadanie niż przeforsowanie ustawy - to było pestką.

Obóz władzy musi rozmawiać ze środowiskami żydowskimi i władzami Izraela, ale nie na potrzeby rynku krajowego, tylko z myślą o polskiej racji stanu i autentycznej pozycji Polski w świecie. Musi też wystrzegać się prowokowania konfliktu z Izraelem. I nie może blokować nowych badań nad hańbiącymi czynami konkretnych Polaków wobec Żydów, ani też pomniejszać ich roli w pogromach, co już czynili prezes IPN i minister edukacji, bo to akurat szkodzi polskiej polityce historycznej. Polska historia jest wystarczająco heroiczna i pełna autentycznego bohaterstwa, by oprzeć się hańbie szmalcowników i morderców.

Więcej o:
Komentarze (299)
Andrzej Duda daje szansę na wydostanie się z dyplomatycznej czarnej dziury
Zaloguj się
  • Mirek Mituta

    0

    Panie Prezydencie, a kto wymyslil sformulowanie anty semityzm... Tak, Zydzi, aby wszystkim zamknac geby i aby przypadkiem nie glosili prawdy o drugiej wojnie i Holocauscie. Dlaczego Pan nie mowi, ze to byl rowniez polski Holocaust, przeciez ponad milion Polakow Niemcy tam zamordowali> Elity Izraela i amerykanskie Elity Zydowskie zrobily biliony na tym klamstwie, ze rzekomo tylko oni tam zgineli! Po drugie, boja sie, ze swiat sie dowie o ich colaboracji z Niemcami i pomocy w mordowaniu Polakow! Przeciez 5000 Zydow-specjalny dywizjon mordowal razem z Gestapo Polskie Powstanie Warszawski! Czy Pan tez to przemilczy?! Dosc opluwania Polski i Polakow przez "elity zydowskie"!!!

  • poppers68

    Oceniono 3 razy 1

    Andrzej Duda zbiera "plusy ujemne" na trudne dla siebie czasy PO zakończeniu swojej kadencji.
    Ktoś rozsądny poradził Mu aby wykazywał aktywności również w celu notowania okoliczności łagodzących na przyszłość. Gdy stanie przed sądem. A stanie - środowisko polityczne może wybaczyć ale środowisko prawne niekoniecznie.
    W sumie jest to smutna i żałosna postać.

  • armagedon888

    Oceniono 3 razy 3

    Halo szpicbrodka,,,czyli ostatni wystep krola kasiarzy .

  • kreciarobota59

    Oceniono 4 razy -2

    'Nagłówek tekstu układu PRL – USA z 1960 roku.

    Poniżej publikujemy, udostępniony nam przez red. Stanisława Michalkiewicza tekst tego TAJNEGO wówczas układu:

    UKŁAD MIĘDZY RZĄDEM POLSKIEJ RZECZYPOSPOLITEJ LUDOWEJ
    I RZĄDEM STANÓW ZJEDNOCZONYCH AMERYKI
    DOTYCZĄCY ROSZCZEŃ OBYWATELI STANÓW ZJEDNOCZONYCH
    Rząd Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i Rząd Stanów Zjednoczonych Ameryki,
    pragnąc dokonąc uregulowania roszczeń obywateli Stanów Zjednoczonych do Polski
    oraz pragnąc dokonać postępu w stosunkach gospodarczych między obu krajami,
    uzgodniły co następuje:

    ARTYKUŁ I
    A. Rząd Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, zwany dalej Rządem Polskim, zgadza się zapłacić, Rząd Stanów Zjednoczonych przyjąć sumę $ 40.000.000,- w walucie Stanów Zjednoczonych na całkowite uregulowanie i zaspokojenie wszystkich roszczeń obywateli Stanów Zjednoczonych, zarówno osób fizycznych jak prawnych, do Rządu Polskiego z tytułu nacjonalizacji i innego rodzaju przejęcia przez Polskę mienia oraz praw i interesów związanych lub odnoszących się do mienia, które miało miejsce w dniu lub przed dniem wejścia w życie niniejszego układu.

    B. Zapłata przez Rząd Polski sumy $ 40.000.000,- będzie dokonana do rąk Sekretarza Stanów Zjednoczonych w dwudziesu rocznych ratach po $ 2.000.000,- w walucie Stanów Zjednoczonych, przy czym każda rata powinna być uiszczona w dziesiątym dniu stycznia, poczynając od dnia dziesiatego stycznia 1961 roku.

    ARTYKUŁ II
    Roszczeniami, o których mowa w artykule I i które są uregulowane i zaspokojone niniejszym układem, są roszczenia obywateli Stanów Zjednoczonych z tytułu:

    (a) nacjonalizacji i innego rodzaju przejęcia przez Polskę mienia oraz praw i interesów związanych lub odnoszących się do mienia;

    (b) przejęcia własności albo utraty używania lub użytkowania mienia na podstwaie polskich ustaw, dekretów lub innych zarządzeń, ograniczających lub uszczuplających prawa i interesy związane lub odnoszące się do mienia, przy czym rozumie się, że dla celów niniejszego ustępu data, w której tego rodzaju polskie prawa, dekrety lub inne zarządzenia zostały po raz pierwszy zastosowane do mienia;

    (c) długów przedsiębiorstw, które zostały znacjonalizowane lub przejęte przez Polskę i długów, które obciążały mienie znacjonalizowane, przejęte na własność lub inaczej przejęte przez Polskę.

    ARTYKUŁ III
    Suma zapłacona Rządowi Stanów Zjednoczonych w myśl artykułu I niniejszego układu zostanie rozdzielona w sposób i zgodnie z metodą podziału, zastosowanymi wedle uznania Rządu Stanów Zjednoczonych.

    ARTYKUŁ IV
    Po wejściu w życie niniejszego układu Rząd Stanów Zjednoczonych nie będzie przedstawiał Rządowi Polskiemu ani nie będzie popierał roszczeń obywateli Stanów Zjednoczonych do Rządu Polskiego, o których mowa w artykule I niniejszego układu. W przypadku gdyby takie roszczenia zostały bezpośrednio przedłożone przez obywateli Stanów Zjednoczonych Rządowi Polskiemu, Rząd Polski przekaże je Rządowi Stanów Zjednoczonych.

    ARTYKUŁ V
    A. Dla ułatwienia Rządowi Stanów Zjednoczonych rozdziału pomiędzy wnoszących roszczenia sumy mającej być zapłaconą przez Rząd Polski, Rząd Polski dostarczy na życzenie Rządu Stanów Zjednoczonych takich informacji lub dowodów zawierających szczegóły dotyczące własności i wartości mienia oraz praw i interesów związanych lub odnoszących się do mienia, jakie mogą być potrzebne lub odpowiadające temu celowi, a w przypadku gdyby takie informacje lub dowody zostały uznane za niewystarczające, zezwoli na zbadanie przez przedstawicieli Rządu Stanów Zjednoczonych, w zakresie dopuszczalnym przez przepisy polskie, mienia, do którego zgłoszono roszczenie, jako mienia znacjonalizowanego lub przejętego przez Polskę.

  • cztery0000ziobra

    Oceniono 2 razy 2

    Zawracanie dudy. Przecież TK nie istnieje!

  • behemot.02

    Oceniono 2 razy 2

    Już dawno nie czytałem głupszego komentarza. Autor zakłada, ze dyplomaci i eksperci zagraniczni są takimi głupkami jak obecni polscy i nie rozumieją, że odesłanie do fasadowego TK to nic innego jak przystawienie stempla przez mgr Przyłebską, która wykona wszystko, co każe jej prezes.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX