"Taśmy Dubienieckiego". Wszczęto postępowanie dyscyplinarne ws. dwóch adwokatów

Jacek Gądek
Pomorska Izba Adwokacka w Gdańsku wszczęła postępowanie dyscyplinarne ws. Marcina Dubienieckiego i jego pełnomocnika Łukasza Rumszka. Powodem są "taśmy Dubienieckiego", które ujawniła Gazeta.pl.

Postępowanie dyscyplinarne wszczęte przez adwokaturę w Gdańsku to kolejne następstwo ujawnienia przez nas "taśm Dubienieckiego" - dowiaduje się Gazeta.pl. Na taśmach, które są w naszej dyspozycji, nagrany został prokurator Marek Sosnowski (szef zespołu, który prowadził śledztwo ws. Dubienieckiego). Pierwsze nagranie to rozmowa całej trójki, a druga to rozmowa pełnomocnika z prokuratorem.

Po naszej publikacji prok. Sosnowski został odsunięty od reprezentowania prokuratury przed sądem w tej głośnej sprawie. Wszczęto też postępowanie wyjaśniające w samej prokuraturze dot. zachowania Sosnowskiego.

Teraz kolejnym skutkiem publikacji jest wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przez Pomorską Izbę Adwokacką w Gdańsku, do której należą adwokaci Marcin Dubieniecki i Łukasz Rumszek.

Zastępca rzecznika dyscyplinarnego gdańskiej palestry mec. Lech Kaniszewski mówi nam: - 15 stycznia br. zostało wydane postanowienie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego ws. panów adwokatów Marcina Dubienieckiego i Łukasza Rumszka. Aktualnie jest to postępowanie w sprawie. Zaplanowaliśmy szereg czynności, z których część będzie musiała się odbyć w Krakowie, i dopiero po ich przeprowadzeniu zostanie podjęta decyzja w przedmiocie dalszych czynności procesowych w sprawie.

Marcin Dubieniecki: - Działania rzecznika dyscyplinarnego są całkowicie nieuzasadnione. Nie ma tu żadnego naruszenia zasad etyki adwokackiej. Jeżeli bowiem uznać, że takie działanie było, to ma ono charakter stanu wyższej konieczności. Pokazałem przecież patologię w działaniach organów ścigania. Nie mogę się już jednak doczekać dnia, gdy będę przesłuchiwał w tej sprawie prokuratora Sosnowskiego. Ciekaw jestem, co tym razem ujawni opinii publicznej. Jestem przekonany, że w ewentualnej sprawie dyscyplinarnej powinienem mieć status, ale pokrzywdzonego przez działania prokuratury. Z kolei stosowanie środków w postaci zakazu opuszczania kraju uznaję za szykanę i wierze, że sąd w końcu przerwie ten stan.

Łukasz Rumszek: - Na dzień dzisiejszy nie otrzymałem od organów Pomorskiej Izby  Adwokackiej żadnej informacji w tym przedmiocie (postępowania dyscyplinarnego - red.). W tej sytuacji nie jestem w stanie zająć żadnego stanowiska.

Na możliwość złamania etyki adwokackiej wskazywał wcześniej Zbigniew Gabryś, Naczelnik Wydziału III Organizacyjno-Sądowego Prokuratury Regionalnej w Krakowie. W piśmie do Gazeta.pl, stwierdził: - Rozmowa prokuratora z pełnomocnikiem co do zasady nie powinna być nagrywana, gdyż może dotyczyć także, choćby hipotetycznie, tajemnicy obrończej. Można sobie wyobrazić bowiem propozycję obrońcy np. zawarcia ugody (dobrowolnego poddania się karze przez klienta za określony czyn, przy zmianie jego kwalifikacji prawnej na łagodniejszą lub przy zagwarantowaniu zmiany określonego środka zapobiegawczego), czym ustałaby np. obawa matactwa. (...) Niezależnie od tego każda tego typu rozmowa jest rozmową urzędową i jako taka korzysta z prawnokarnej ochrony, w wypadku opublikowania jej treści. Rejestracja takiej rozmowy (bez wiedzy rozmówcy) jest zatem bezprawna i może rodzić odpowiedzialność karną z art.267 § 3 kodeksu karnego.

Gabryś dodawał, że "jeżeli dokonałby tego (nagrania - red.) zawodowy pełnomocnik, to nastąpiłoby to nawet z naruszeniem nie tylko norm prawa ale też zasad etyki korporacyjnej".

Jest to druga tocząca się aktualnie sprawa dyscyplinarna Marcina Dubienieckiego w gdańskiej palestrze. W pierwszej ma postawione zarzuty związane z oskarżeniem go przez Prokuraturę Regionalną w Krakowie o wyłudzenie z PFRON. W każdej sprawie grozić mu może kara od upomnienia dziekańskiego aż do wydalenia z adwokatury. Dubieniecki od 2015 r. jest zawieszony w prawie do wykonywania zawodu adwokata.

Co do zasady postępowanie dyscyplinarne w sprawie może trwa do trzech miesięcy, a potem podejmowana jest decyzja: przedłużać je, czy stawiać zarzuty bądź umarzać sprawę.

Marcin Dubieniecki jest znanym trójmiejskim i warszawskim adwokatem, a prywatnie byłym zięciem Lecha i Marii Kaczyńskich. Został zatrzymany 23 sierpnia 2015 r. i spędził w areszcie 14 miesięcy. Postawiono mu zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, wyłudzenia i prania brudnych pieniędzy. To jedna z najgłośniejszych spraw ostatnich lat. Wstrząsnęła końcówką kampanii parlamentarnej 2015 r. 29 grudnia, czyli ostatniego roboczego dnia minionego roku, wysłano do sądu akt oskarżenia przeciwko Dubienieckiemu i ośmiu innym osobom. Prokuratura Regionalna w Krakowie uznaje, że Dubieniecki wraz z Wiktorem D. byli "mózgami" grupy, która wyłudziła z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych 14,5 mln zł. Dubienieckiemu grozi do 10 lat więzienia. Oskarżony nie przyznaje się do winy.

Zobacz także: Jak Andrzej Duda oddalił się od PiS

Więcej o:
Komentarze (37)
"Taśmy Dubienieckiego". Wszczęto postępowanie dyscyplinarne ws. dwóch adwokatów
Zaloguj się
  • teddy_boy

    Oceniono 7 razy -5

    A co na to, przepraszam za wyrażenie, Nitras?

  • spyderman2

    Oceniono 4 razy 4

    pisia kÓrwa, pisiej kÓrwie łba nie urwie.

  • jerzytop

    Oceniono 2 razy 2

    Lata mijają ,pieniędzy nie widać ,końca sprawy również podejrzany na wolności jezdzi sobie Porche a podatnik płaci i płaci . Przecież 14 mln to nie igła w stogu siana . Ile lat można ich szukać ?
    Gdyby wszyscy w Polsce podobnie pracowali to z podatków nie starczyło by na opłacenie nawet rządu nie mówiąc o wszelkiego rodzaju służb

  • drozd215a

    Oceniono 7 razy -3

    A to nie były nielegalne nagrania, prawnie bez znaczenia, jak te u Sowy, czy Klichów dwóch?

  • badziewiak66

    Oceniono 4 razy -2

    To co się dzieje w tej sprawie to potwierdzenie że polski wymiar sprawiedliwości jest totalnie politycznie sterowany. Są pewne granice jakich nie wolno nawet w kolonii, jaką jest Polska, przekraczać, szczególnie wtedy gdy sprawa jest publiczna, gdy ludzie patrzą władzy na ręce. W pewnych sprawach nie ma mowy o jakimkolwiek rzetelnym postępowaniu, gwarancjach procesowych, czy sprawiedliwości. Teraz już nikt nie uwierzy w to że wyrok w tej sprawie będzie odpowiadał prawu i sprawiedliwości.

  • sacc77

    Oceniono 4 razy 4

    Tak się kończy zadawanie się z PiSdami...

  • bog43

    Oceniono 12 razy 10

    " etyka " , to chyba jakieś dziwne " urządzenie " , niezrozumiałe chyba więcej niż połowie ludzi .
    Dziś w Polsce przewraca się prawo do góry nogami , część tej palestry nadaje się najwyżej na śmietnik a oni wszczynają procedurę wyjaśniającą czegoś , czemu powinni przyklasnąć , że jeszcze jedno bezprawie urzędu prokuratorskiego zostało publicznie ujawnione . Ta Polska to jakaś dziwna kraina , gdzie niemal wszystko należy rozumieć na opak .

  • 99venus

    Oceniono 9 razy 7

    Jeżeli prokurator troszczy się o przestrzeganie etyki przez adwokata to znaczy,że żyjemy już w państwie policyjnym.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX