Premier zadowolona po spotkaniu z rezydentami. Ale lekarze wznawiają protest głodowy

Beata Szydło spotkała się z młodymi lekarzami. Rezydenci po rozmowach wznowili protest głodowy, ich zdaniem spotkanie nie przyniosło oczekiwanych rezultatów.

Beata Szydło mówiła, że przedstawiła młodym lekarzom propozycję utworzenia zespołu do prac nad ich postulatami. Do jutra rezydenci mają podjąć decyzję co do wejścia do tego zespołu. - Jest wola ze strony rządu zmiany wysokości wynagrodzeń w służbie zdrowia. Ale ja mówię, że ma to być systemowa zmiana, dotycząca wszystkich zawodów medycznych. Musimy przejrzeć ustawę o minimalnym wynagrodzeniu, wszystkie rozporządzenia i zastanowić się, jak to funkcjonuje i co możemy zrobić. Nie może to dotyczyć tylko jednej grupy. Rezydenci zgodzili się ze mną, że tak to powinno wyglądać - mówiła Szydło na konferencji prasowej. 

Ile zarabiają lekarze rezydenci? Sprawdziliśmy oficjalne stawki i plan podwyżek >>>

- Oczywiście mówimy o wzroście wynagrodzeń dla samych rezydentów. Minister Radziwiłł powie, jakie są nasze propozycje, które już leżą na stole, już są przygotowane. Ale ponieważ rezydenci uważają, że one powinny zostać zmienione, jesteśmy otwarci, chcemy na ten temat razem z nimi rozmawiać - stwierdziła premier.

Przypomniała, że ministerstwo zdrowia przygotowało projekt ustawy, który zakłada, że do 2025 roku przyjęty zostanie wzrost nakładów na służbę zdrowia do 6 proc. PKB. - Jest to zbieżne z postulatami rezydentów, z tym, że oni by chcieli, żeby to był krótszy i wzrost zakończył się do 2021 lub 2022 roku - dodała. Szydło zaproponowała, żeby wzrosty zakończyły się "w najbliższym możliwym czasie", ale nie podała daty, ponieważ - jak wyjaśniła - musi uzgodnić ten pomysł z wicepremierem Mateuszem Morawieckim i ministrem Konstantym Radziwiłłem.

"To jest nasza otwartość"

Myślę, że to jest bardzo dobra oferta, uczciwa oferta. Nigdy się jeszcze nie zdarzyło, żeby przedstawiciel jakiegokolwiek zawodu został zaproszony przez rząd do wypracowania kierunkowych, bardzo konkretnych rozwiązań dot. wynagrodzeń, wzrostu środków przeznaczanych na tę dziedzinę, w której ktoś pracuje. To jest po raz pierwszy, to jest nasza otwartość

- oceniła premier Szydło. - Uważamy, że środowisko rezydentów jest bardzo ważnym środowiskiem, uważamy, że to są młodzi ludzie, którzy będą w przyszłości decydowali o tym, w którym kierunku będzie się rozwijała służba zdrowia w Polsce i dlatego chcemy zaprosić i chcemy, by w tym uczestniczyli. Do jutra mają podjąć decyzję, taka jest nasza ostateczna wola, ponieważ państwo stwierdzili, że nie mogą zgodzić się na propozycję, abyśmy mówili o wzroście nakładów na służbę zdrowia do 6 proc., nie określiwszy tej daty, której oni postulują, czyli do 2021-2022 roku - dodała.

- Nie zapraszaliśmy nauczycieli, lekarzy, pielęgniarek, policjantów, żeby mogli decydować o tym, jaka będzie wysokość ich wynagrodzeń, a tu chcemy tę pracę wykonać - mówiła Szydło z rozbrajającą szczerością. 

"Służbę zdrowia obecny rząd traktuje jako priorytet"

Minister zdrowia również chwalił stronę rządową. - Rząd Beaty Szydło jest pierwszym rządem, który podjął konkretne plany, aby to rzeczywiście się zrealizowało. Wcześniej słyszeliśmy od czasu do czasu zapowiedzi, ale to nigdy się nie zrealizowały

W roku 2017 są o ponad 8 mln zł większe niż w roku poprzednim. To dowód na to, że służbę zdrowia obecny rząd traktuje jako priorytet. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości - przekonywał.

Radziwiłł wyjaśnił, że w budżecie na 2018 roku wynagrodzenia rezydentów wzrosną o 40 proc. względem wynagrodzeń obowiązujących w 2015 roku. - Rezydenci otrzymają podwyżki wynikające z ustawy o minimalnych wynagrodzeniach, i te podwyżki będą w granicach 100-150 zł msc/osobę, oprócz tego 53 proc. rezydentów rozpoczynający specjalizacje deficytowe otrzyma dodatek motywacyjny w wysokości 1200 zł miesięcznie. To jak jeden z rezydentów powiedział, to szczyt marzeń rezydentów, żeby dostać takie pieniądze - przekonywał.

Wznawiają głodówkę, bo nie było konkretów

Lekarze-rezydenci podziękowali za pracę nad postulatami. - Dostaliśmy zapewnienie, że kontynuowana będzie praca nad zwiększeniem nakładów na ochronę zdrowia. To jest dla nas bardzo ważne. Niestety nie usłyszeliśmy konkretnej daty, więc wciąż czekamy na wiążące deklaracje - mówił reprezentant lekarzy.

Wyjaśnił, że wznawiają głodówkę, bo przez swój protest udało im się zwrócić uwagę na problem i uzyskać poparcie pacjentów i innych grup w ochronie zdrowia. - Tego kapitału społecznego nie można roztrwonić. Mówiliśmy pani premier, że to, co udało nam się osiągnąć, chcielibyśmy przekierować we wspólną stronę, żeby razem wykorzystać ten kapitał społeczny. Konkrety nie padły. Od kilkunastu lat słyszymy, że będzie lepiej. My już w to nie wierzymy, musimy powiedzieć "sprawdzam" i czekamy na wiążące decyzje - mówili młodzi lekarze. 

Wielokrotnie padło w trakcie rozmowy, że ustalenia musza być wewnątrz rządu. Udział nas lekarzy w zespole, który ma wypracować rozwiązania ekonomiczne, wydaje nam się propozycją, która nie wpłynie na pracę tego zespołu - dodali.

Rezydenci: To polityczna gra

Rezydenci oczekiwali odpowiedzi na pytania: Kiedy wzrosną nakłady na ochronę zdrowia i do jakiego poziomu?; Ile będą wynosiły płace personelu medycznego?; Czy skrócą się kolejki i pacjenci będą lepiej leczeni?

- Na żadne z tych pytań nie otrzymaliśmy odpowiedzi, więc automatycznie odwiesiliśmy głodówkę - mówił jeden z reprezentantów dziennikarzom. - Przyszliśmy tutaj rozmawiać o konkretach, a nie usłyszeliśmy żadnego konkretu, oprócz tego, że będzie powołany zespół, który i tak ma pracować, czy my tam będziemy czy nie. Uważamy to za polityczną grę, która ma na celu zniszczyć ten kapitał, który udało nam się wypracować - dodał. 

- Walczymy o wszystkich Polaków i chcemy być przekonani, że rząd priorytetowo traktuje sytuację w służbie zdrowia. Na razie tego nie widzimy - podsumowano. Zdaniem rezydentów rząd próbuje sprowadzić protest tylko do wynagrodzeń jednej grupy zawodowej. - Nie damy się podzielić, stoimy razem - mówili na koniec. Przedstawiciele rezydentów udali się na posiedzenie Komitetu Protestacyjnego Porozumienia Zawodów Medycznych.

Protest głodowy

Młodzi lekarze, tzw. rezydenci, podjęli głodówkę w proteście przeciwko niskim płacom. Chcieli się spotkać z samą premier Beatą Szydło, ale ta długo zwlekała. Po 10 dniach głodówki premier zaprosiła rezydentów na rozmowy. Warunkiem było zakończenie protestu. Lekarze rano przerwali proces, ale wznowili go po rozmowach z Beatą Szydło.

Kim są lekarze rezydenci?

To po prostu młodzi lekarze, po 6 latach studiów, którzy są w trakcie specjalizacji. Skarżą się na bardzo niskie zarobki (zarabiają 14 zł za godzinę, a więc od 2100 do 2400 zł netto). Rezydentura trwa od 4 do 6 lat. Więcej dowiecie się z poniższego filmiku przygotowanego przez samych lekarzy rezydentów. Przedstawiają w nim swoją sytuację i postulaty:

Przeczytaj też: "Dotąd unikałem rozmowy o swoich zarobkach" - pisze lekarz i pokazuje nam wyciąg ze swojego konta >>>

"Jeśli się złamiemy, służba zdrowia będzie umierać. Po cichu". Byliśmy u protestujących lekarzy

Więcej o:
Komentarze (239)
Premier Beata Szydlo zadowolona po spotkaniu z rezydentami. Ale lekarze wznawiają protest głodowy
Zaloguj się
  • Lech Pawluk

    Oceniono 1 raz 1

    Podziwiam tempo pani premier podjęcia decyzji do poważnych rozmów z głodującymi kilka dni lekarzami, zadając pytanie ile jest w tym przyzwoitości i moralności już nie mówiąc o miłości BLIŹNIEGO.

  • kuba161048

    Oceniono 1 raz 1

    Stara pudernica.

  • senior2244

    Oceniono 1 raz 1

    Macha tymi swoimi konarami jak Adrian.

  • Janusz Senex

    Oceniono 2 razy 2

    Ufać dobrej woli PiSiarni,to tak,jak mieć ufność,że wściekły pies nie ugryzie.

  • drkoby

    0

    Dam wam jedna rade, zacznijcie od negocjacji warunkow pracy, placy i nauki.
    Pensja na poczatek 1 srednia krajowa w przemysle z podwyzka 10 procent co roku wraz ze wzrostem doswiadczenia zawodowego.
    Dodatkowo tygodniowy urlop na doksztalcanie zawodowe oplacone przez pracodawce suma ½ sredniej krajowej. Na tyle ten rzad stac po tym jak kupili BMW dla drogowki.

  • heepurian

    Oceniono 4 razy 2

    Z każdym dniem grubsza, chyba już ze 100 kilo waży.

  • wolak_pospolity

    Oceniono 3 razy 3

    Rydzykowi ile wpłynęło w tym roku na konto i czy pani syn też ma ambicje uzbierać 2 mln jak jego okradziony kolega?

  • wolak_pospolity

    Oceniono 4 razy 2

    Wystękała co miała do wystękania po czym udała się na kolejną wieś szukać poparcia wśród ciemnego ludu.

  • Jacek Jackowski

    Oceniono 4 razy -2

    LEKARZOM REZYDENTOM TYLKO FORSA W GŁOWIE. JUŻ CHCĄ PO STUDIACH ZARABIAĆ NAWET 9 TYŚ ZŁ. ŻAŁOSNA JEST TA GATKA O TYM, ŻE CHODZI IM O DOBRO PACJENTA. SŁUŻBA ZDROWIA KULEJE BO WIĘKSZOŚĆ ŚRODKÓW TRAFIA NA PODWYŻKI DLA PAZERNYCH LEKARZY I PERSONELU, ZAMIAST NA INWESTYCJE CZY LECZENIE RZADKICH CHORÓB. PORÓWNUJĄ SIĘ TYLKO DO ZACHODU ZAMIAST DO POLSKICH ZAROBKÓW

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX