Łódzkie: 3-letni chłopczyk katowany i gwałcony przez konkubenta matki. Zmarł w szpitalu

02.10.2017 07:35
Szpital. Zdjęcie ilustracyjne

Szpital. Zdjęcie ilustracyjne (Fot. Sebastian Rzepiel / AG)

Maluch trafił do szpitala w Wieruszowie w bardzo ciężkim stanie. Mimo natychmiastowego transportu śmigłowcem do specjalistycznej placówki w Łodzi, dziecko zmarło. Matka i jej partner zostali zatrzymani - podaje "Dziennik Łódzki".

Według wstępnych ustaleń, 3-letni chłopczyk był katowany przez opiekunów - informuje "Dziennik Łódzki". Z informacji dziennikarzy wynika, że dziecko miało wielonarządowe obrażenia i poważny uraz neurologiczny. Ze szpitala w Wieruszowie został w piątek przetransportowany śmigłowcem do specjalistycznej placówki w oddalonej o 130 kilometrów Łodzi. Tam zmarł następnego dnia. 

Krótko po tym, jak chłopczyk trafił do szpitala, policja zatrzymała 23-letnią matkę i jej 25-letniego konkubenta. Mężczyzna usłyszał dotychczas zarzut gwałtu dziecka i jego zabójstwa. 

Potrzebujesz wezwać pomoc? Czy wiesz, jak prawidłowo korzystać z numerów alarmowych?

Zobacz także
Komentarze (258)
Łódzkie: 3-letni chłopczyk katowany i gwałcony przez konkubenta matki. Zmarł w szpitalu
Zaloguj się
  • Oceniono 1 raz 1

    Wierzę w Boga i Niebo...żeby nie zwariować...bo w ludzi coraz mniej...i to piekło które wzajemnie sobie stwarzamy...jest to trudne do ogarnięcia...i to pomimo takiego bólu i niesprawiedliwości jakie jeszcze niedawna krzywdziły ludzi, dalej dopuszczamy się takich wynaturzeń.

    Mam nadzieję, że teraz już znalazł miłość i ciepło...i że te wszystkie tragedie otworzą nam oczy na to co się dzieje wokół nas...i będą motywacją do reagowania.

  • april20

    0

    (Brak cenzuralnych słów...)

  • april20

    0

    K...., nie ma paragrafu na ten syf...

  • czwarty.wymiar

    Oceniono 2 razy 2

    Pierwsze co należałoby zrobić, to te ludzkopodobne osobniki wysterylizować. Ale oczywiście nie można, bo "to niehumanitarne"!

  • Ada Mitura

    Oceniono 2 razy 2

    jedyne co bym chciala,to aby matka ze swoim przydupasem tak samo musieli cierpiec jak to male bezradne dziecko ,ale gdzie sasiedi ,onintez powinni byc oskarzeni za nie udzielenie pomocy,ja dzwonilam 3 razy na policje gdy slyszalam przerazliwy krzyk dziecka,pomoglo

  • Oceniono 2 razy 0

    Jak tylko trafi do aresztu to koniecznie opieką musi go objąć: psychiatra, psycholog zbada lekarz potem porozmawia z nim przynajmniej godzinę wychowawca, no i koniecznie jak tylko zgłosi że czuje się samotny, źle śpi i ma myśli samobójcze to strażnik zgodnie z zaleceniami nawet ( do 15 minut i mówię to z całą powagą ) będzie do niego zaglądał aby to nasze najwyższe DOBRO SPOŁECZNE SOBIE COŚ nie zrobiło LUB KTOŚ mu nie dokuczał bo zaraz afera, postępowanie w jednostce, powiadomienie prokuratury itd. Ręce opadają bo w innych krajach za taki czyn była by po prostu CZAPA, a w POLSCE opieka nie byle jaka no i " resocjalizacja".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje