Północnokoreański minister grzmi na konferencji: Stany Zjednoczone wypowiedziały nam wojnę

25.09.2017 18:44
Dyktator Korei Północnej. Kim Dżong Un podczas testowego odpalenia rakiety Hwasong-12, 16 września 2017. Kim przejął władzę sześć lat temu i przeprowadził już dwa razy tyle prób balistycznych i atomowych co jego ojciec Kim Dżong Il. Fotografia przekazana przez północnokoreańskie źródła rządowe

Dyktator Korei Północnej. Kim Dżong Un podczas testowego odpalenia rakiety Hwasong-12, 16 września 2017. Kim przejął władzę sześć lat temu i przeprowadził już dwa razy tyle prób balistycznych i atomowych co jego ojciec Kim Dżong Il. Fotografia przekazana przez północnokoreańskie źródła rządowe (AP)

Minister spraw zagranicznych Korei Północnej Ri Yong Ho powiedział, że prezydent Donald Trump wypowiedział wojnę Korei Północnej. - Cały świat powinien pamiętać, że to Stany Zjednoczone były pierwsze - mówił podczas konferencji w Nowym Jorku.

Jak tłumaczył szef koreańskiego MSZ w związku z wypowiedzeniem wojny władze Pjongjangu mają prawo do przedsięwzięcia środków zaradczych, łącznie z zestrzeleniem strategicznych amerykańskich bombowców niezależnie od tego, czy znajdują się w koreańskiej strefie powietrznej. "Cały świat powienien pamiętać, że to Stany Zjednoczone jako pierwsze wypowiedziały nam wojnę" - mówił podczas konferencji w Nowym Jorku Ri Yong Ho.

"Nie wypowiedzieliśmy wojny Korei Północnej. Takie twierdzenia są absurdalne" - oświadczyła rzeczniczka Białego Domu Sarah Huckabee Sanders dodając, że zestrzelenie czyjegokolwiek samolotu nad wodami międzynarodowymi zawsze jest godne potępienia. "„Nasz cel się nie zmienia. Chcemy pokojowej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego" - dodała Sanders.

"Oni już długo z nami nie zostaną" 

To kolejny dzień przerzucania się oskarżeniami i groźbami, kto kogo pierwszy zniszczy. W niedzielę Donald Trump odniósł się do słów północnokoreańskiego szefa dyplomacji, który na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ powiedział, że wycelowanie rakiet w terytorium Stanów Zjednoczonych było nieuniknione. "Jeśli to jest odzwierciedlenie tego, co myśli rakietowy człowieczek, to obawiam się, że oni już długo z nami nie zostaną" - napisał na Twitterze prezydent USA

Wcześniej, w odpowiedzi na agresywną retorykę Pjongjangu, Donald Trump zapowiadał, że Korea Północna w razie konieczności zostanie zniszczona. Mówił także, że jeśli północnokoreański dyktator nie przestanie straszyć Stanów Zjednoczonych, to Północna Korea spotka się z "ogniem i furią, jakiej nie widział świat". Z kolei Kim Dzong Un groził Amerykanom atakiem rakietowym na wyspę Guam, gdzie znajdują się bazy wojskowe USA. Słowa prezydenta USA nazwał "obłąkanymi" i zapowiedział w oświadczeniu, że Trump "zapłaci za swoje groźby". 

"Gangster, który lubi igrać z ogniem"

Kim Dzong Un opisał amerykańskiego prezydenta jako "łajdaka i gangstera, który lubi igrać z ogniem". - Sprawię, że człowiek posiadający prerogatywy najwyższego dowódcy w Stanach Zjednoczonych zapłaci za swoje przemówienie, wzywające do całkowitego zniszczenia Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej - powiedział.

Kim ocenił przemówienie Donalda Trumpa jako "psychicznie obłąkane zachowanie". Stwierdził, że Trump "nie przestraszył i nie powstrzymał go, a raczej przekonał, że droga, którą idzie, jest słuszna". Przywódca Korei Północnej stwierdził również, że poważnie zastanawia się nad reakcją i prezydent USA "napotka skutki, których się nie spodziewa".

Testy rakietowe Korei Północnej

Cała wymiana gróźb i złośliwości ma związek z nasilonymi w ostatnich miesiącach testami pocisków balistycznych na koreańskich poligonach. 
- Celem Korei Północnej jest osiągnięcie równowagi militarnej ze Stanami Zjednoczonymi - deklarował kilka dni temu Kim Dzong Un. Zapowiedział też, że jego kraj dokończy program nuklearny, mimo nałożonych przez ONZ sankcji. Jak wyjaśnił, że celem Pjongjangu jest sprawienie, aby USA "nie śmiały" wspominać więcej o "militarnym rozwiązaniu" wobec Korei Północnej.

Kim Dzong Un mówił też, że ostatni test potwierdził wydajność i niezawodność rakiety średniego zasięgu Hwasong 12. Pocisk przeleciał nad japońską wyspą Hokkaido i po pokonaniu 2000 kilometrów zakończył lot w Pacyfiku.

Na początku września komunistyczna Korea przeprowadziła szóstą już próbę nuklearną. Zagroziła też użyciem broni jądrowej przeciwko Japonii i USA.

ZOBACZ TEŻ Dziennikarz CNN był w Korei Płn. 15 razy. Teraz opowiada: O 5.00 rano wyją syreny i hipnotyczna muzyka

ZUS już dawno zbankrutował. Mamy trzy warianty, jak się zabezpieczyć na starość [MAKE POLAND GREAT AGAIN odc. 4]

Rozpoznasz stare programy TVP po ich opisach? [QUIZ]
1/11To był program przyrodniczy, prowadzony przez dyrektora wrocławskiego zoo i jego żonę. Jaki był jego tytuł?
Zobacz także
Komentarze (98)
Północnokoreański minister grzmi na konferencji: Stany Zjednoczone wypowiedziały nam wojnę
Zaloguj się
  • ironic77

    Oceniono 1 raz 1

    wariaci po obu stronach... ot co...

  • papa_kilo

    Oceniono 3 razy 1

    ZSRR było nieco większym krajem niż Korea Północna, a i tak próby uzyskania "militarnej równowagi" z USA załatwiły je ekonomicznie. Kim jest całkowicie oderwany od realiów (i rozumu). "Smoka zabić trudno, ale starać się trzeba"

  • zerozer52

    Oceniono 1 raz 1

    No i ch... z wami i Kimem waszym.

  • szats69

    Oceniono 1 raz 1

    Ale dogadali się - taka sama retoryka. Dwóch pacanów się dobrało.

  • superkoment

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawostka: www.theguardian.com/world/2003/may/09/nuclear.northkorea

    Donald Rumsfeld, the US defence secretary, sat on the board of a company which three years ago sold two light water nuclear reactors to North Korea - a country he now regards as part of the "axis of evil" and which has been targeted for regime change by Washington because of its efforts to build nuclear weapons.

    Mr Rumsfeld was a non-executive director of ABB, a European engineering giant based in Zurich, when it won a $200m (£125m) contract to provide the design and key components for the reactors. The current defence secretary sat on the board from 1990 to 2001, earning $190,000 a year. He left to join the Bush administration.

    The reactor deal was part of President Bill Clinton's policy of persuading the North Korean regime to positively engage with the west.

  • sim.salabim

    Oceniono 1 raz 1

    Jeden drugiego warty. Obydwoje powinni byc wyslani poza nasza galaktyke!

  • superkoment

    Oceniono 1 raz 1

    Jaki jest powód, że nie pomijacie jedną z największych sensacji ostatnich miesięcy?

    www.unz.com/pgiraldi/more-on-imran-awan/

    Awan, his two brothers and wife, naturalized U.S. citizens born in Pakistan living in the Washington DC area, found employment as IT administrators in the House of Representatives working for as many as 80 Democratic Party congressmen. Even though they may have had little actual training in IT, they insinuated themselves into the system and were paid in excess of $5 million over the course of ten years, chief-of-staff level pay, while frequently not even showing up for work. They even brought into the arrangement a frequent no-show Pakistani friend whose prior work history consisted of getting recently fired by McDonald’s.

    Along the way, their security files were never reviewed. They were involved in bankruptcies, bank fraud and other criminal activity, but their troublesome behavior was never noticed. They were on bad terms with their father and step-mother, which including forging a document to cheat their step-mother of an insurance payment and even holding her “captive” so she could not see their dying father. Their father even changed his last name to dissociate himself from them.

    Imran Awan, the leader of the group, worked particularly for Congresswoman Debbie Wasserman-Schultz, who was, at the time, also the Chairman of the Democratic National Committee. Though he had no clearance and was not supposed to work with classified material, he and his family obtained password access to congressional files and Imran himself was able to enter Wasserman-Schultz’s own personal iPad computer which linked to the server used by the Democratic National Committee.

    As of February 2016, the Awans came under suspicion by the Capitol Hill Police for having set up an operation involving double billing as well as the possible theft and reselling of government owned computer equipment. It was also believed that they had somehow obtained entry to much of the House of Representatives’ computer network as well as to other information in the individual offices’ separate computer systems that they were in theory not allowed to access. It was also believed that Imran sent “massive” quantities of stolen government files to a remote personal server.

  • jan.go

    Oceniono 1 raz 1

    walki trwały tak dawno temu ze nawet minister z Korei nie pamięta że wojna trwa nadal Od 1953 jest tylko rozejm

  • city-zen

    Oceniono 1 raz -1

    Po wojnie koreańskiej (1950-53) Amerykanie nie zawarli z DPRK traktatu pokojowego (1950-53), nastąpiło jedynie zawieszenie broni. O przyczynach ciągłego impasu w tamtym rejonie można sobie poczytać tutaj:
    www.strategic-culture.org/news/2017/09/21/barbarism-shame-why-us-refuses-korea-peace-treaty.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje