Pałac Prezydencki zaskoczony burzą wokół miliona złotych i prof. Michała Królikowskiego

Jacek Gądek
22.09.2017 16:53
Wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski

Wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski (BARTOSZ BOBKOWSKI/AG)

Kancelaria Prezydenta zaskoczona burzą wokół prof. Michała Królikowskiego. W źródłach bliskich Ministerstwu Sprawiedliwości słyszymy, że pcha on Andrzeja Dudę na pierwsza linię własnej obrony. Z kolei Królikowski sam widzi siebie jako pionka w wojnie resortu z Dudą.

W tej historii wersje dwóch stron są zupełnie różne.

Wedle prof. Królikowskiego oskarżenia wobec niego są atakiem na Andrzeja Dudę, któremu doradzał przy pisaniu ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

W źródłach zbliżonych do Ministerstwa Sprawiedliwości słyszymy, że to prof. Królikowski usiłuje jedynie wykorzystać Andrzeja Dudę do swojej obrony w prywatnej sprawie.

W wersji prof. Królikowskiego głowa państwa znalazła się między młotem (Ziobro), a kowadłem (Królikowski). W wersji, którą przedstawia nam rozmówca zbliżony do prokuratury, śledczy działają standardowo, a Królikowski obawia się pewnie, że z obrońcy może się stać oskarżonym o udział w praniu brudnych pieniędzy.

Historia sprzed miesięcy

O co chodzi w zamieszaniu wokół prof. Michała Królikowskiego? Trzeba tu sięgnąć wstecz.

W październiku 2015 r. prokuratura wszczęła śledztwo ws. firmy paliwowej, która miała wyłudzić ok. 700 mln zł. Po zmianie władzy kontynuowano je pod wodzą Zbigniewa Ziobry. Prokuratorzy namierzali i zabezpieczali pieniądze, które miały pochodzić z przestępstwa - w czerwcu 2017 r. zablokowano kilkaset tys. euro na kontach - jak zapewniał prokurator krajowy Bogdan Święczkowski - u "dwóch mniej znanych polskich adwokatów".

Nasz rozmówca zbliżony do prokuratury: - Wtedy inni adwokaci normalnie pozwolił prokuraturze je zabezpieczyć.

Na początku lipca prof. Królikowski (adwokat firmy zamieszanej w proceder) skontaktował się z Centralnym Biurem Śledczym Policji i poinformował, że na jego konto klient przelał ok. miliona złotych. Śledczy zażądali danych przelewu i numeru konta, ale 17 lipca Królikowski odmówił im informacji, więc prokuratura nie mogła ich zająć. Później - innymi sposobami - ustalili numer konta i zablokowali pieniądze.

Musiał czy nie mógł?

Królikowski swoją odmowę uzasadniał w RMF FM tak, że był to legalny depozyt adwokacki i "nie miał prawa zdradzić swojego klienta, (bo) z tajemnicy adwokackiej może zwolnić tylko sąd, z tajemnicy obrończej - nikt". Nawet jeśli już miał podejrzenie, że zdeponowane pieniądze pochodzą z przestępstwa. Królikowski zapewniał ponadto, że początkowo nie miał świadomości, że pieniądze na jego koncie, mogły być brudne.

Na swoją obronę Królikowski - w rozmowie z Onetem - wskazywał później też wyrok (to sprawa K41/05) Trybunału Konstytucyjnego z 2007 r. Wedle orzeczenia "niedopuszczalna jest taka wykładnia przepisów ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy, która obowiązek przekazywania informacji odnosiłaby do radców prawnych, adwokatów w zakresie, w jakim ustalają oni sytuację prawną klienta lub świadczą pomoc prawną związaną z przygotowywanym, wszczętym (prowadzonym) lub zakończonym postępowaniem sądowym".

"Prawdopodobnie Królikowski wie, że mógł popełnić błąd"

Nasz rozmówca zbliżony do ministerstwa zapewnia, że i prawo o prokuraturze, i regulacje Rady Europy nie pozwalają adwokatowi przechowywać pieniędzy mogących pochodzić z przestępstwa. W prawie zapisano bowiem wyłączenie w tajemnicy adwokackiej co do przechowywania takich środków.

- Jeśli adwokat ma podejrzenie, że pieniądze pochodzą z przestępstwa, to nie powinien ich przyjmować. Prawdopodobnie Królikowski wie, że na jakimś etapie mógł popełnić błąd, a teraz wykorzystuje prezydenta, żeby się bronić i wybielać - słyszymy od osoby zbliżonej do ministerstwa.

Spór dotyczy zatem tego, czy Królikowski najpierw w ogóle mógł przyjąć milion złotych od klienta. Oraz tego, czy potem mógł odmówić ujawnienia prokuraturze danych pozwalających na zabezpieczenie tych środków. Wedle oświadczenia Królikowskiego 200 tys. zł z łącznej kwoty stanowiło jego honorarium.

We wszystkich swoich wypowiedziach z ostatnich tygodni prof. Królikowski podkreśla, że nie uchybił prawu.

Pałac broni profesora

Mimo zaskoczenia i ostrożnego dystansowania się od profesora, to Kancelaria Prezydenta go broni. - Profesor Królikowski zachował się bardzo porządnie. Podjął działania zgodnie z prawem i etyką adwokacką - mówił w Radiu Zet Krzysztof Łapiński, rzecznik Andrzeja Dudy.

Królikowski wprost łączy zainteresowanie sobą przez prokuraturę z tym, że pomagał prezydentowi w pisaniu ustaw o SN i KRS. Ale obóz prezydencki jest tu dużo bardziej powściągliwy. - Trudno sobie wyobrazić, żeby w taki sposób ktoś chciał się posługiwać materiałami ze śledztwa, aeby w jakikolwiek sposób dyskredytować prezydenta - mówił bowiem Łapiński. Kancelaria jest jednak wyraźnie zaskoczona burzą wokół Królikowskiego.

Wedle prokuratury te kwestie - doradzanie prezydentowi przez Królikowskiego i śledztwo, w którym pojawia się nazwisko Królikowskiego - nie mają ze sobą nic wspólnego. Bo - wedle zapewnień Święczkowskiego - Prokuratora Krajowa o możliwym wykorzystaniu kont Królikowskiego do działań przestępczych dowiedziała się 11 września, po tym jak media napisały już, że ma być on obrońcą w jednej ze spraw mafii paliwowych.

Królikowski odparowywał, że już kilka dni po tym, gdy pojawiła się informacja o jego doradzaniu prezydentowi, "kontaktuje się ze mną (4 września) CBŚP mówiąc, że chce ponownie przesłuchać mojego klienta w sprawie depozytu, oraz że prokurator wydał także dyspozycję, żeby mnie przesłuchać w zakresie, w którym jestem związany tajemnicą zawodową".

Osoba z Pałacu: niech Ziobro odpowie

Ważna osoba z Pałacu Prezydenckiego pytana, czy to jej wygląda na presję i atak Zbigniewa Ziobry na głowę państwa: - A nie mam pojęcia. To raczej pytanie do ministra Ziobry i on powinien na nie odpowiedzieć.

Zbigniew Ziobro nie zabiera głosu. Ale jeden z jego najbardziej zaufanych ludzi - Bogdan Święczkowski - już tak. Jeszcze rano Królikowski mówił z przekąsem w RMF FM: - Za chwilę może być konferencja prasowa, na której przedstawiciel ministerstwa będzie pokazywać gwóźdź do mojej trumny.

Obóz Zbigniewa Ziobry faktycznie sięgnął po konferencję prasową, ale bez "gwoździa do trumny" Królikowskiego. Święczkowski skupił się na datach i paragrafach, okraszając wywód porównaniem: - Proszę sobie wyobrazić, że ktoś kradnie torebkę, w której znajduje się kilkadziesiąt tysięcy złotych i przelewa te pieniądze na konto adwokata. Nawet gdyby przyjąć, że instytucja depozytu bankowego istnieje, to ciężko sobie wyobrazić, by nie zwrócić tej kwoty pokrzywdzonemu.

Ustawy wedle planu

- Termin nie jest zagrożony - słyszymy od osoby z Pałacu, gdy pytamy o ogłoszenie ustaw o SN i KRS. Publicznie zapewniał o tym także rzecznik Andrzeja Dudy, Krzysztof Łapiński. Ustawy o SN i KR mają zostać zaprezentowane przez prezydenta w poniedziałek.

***

Prof. Królikowski w RMF: - Myślę, że jest bardzo prawdopodobne, że prokurator generalny idzie na wojnę z prezydentem.

Rozmówca zbliżony do MS: - Zachowanie Królikowskiego budzi zdziwienie.

Zobacz także. Skandale tygodnia: w Żaganiu okradli armię USA, europoseł zjadł tort młodego Wałęsy [MAKE POLAND GREAT AGAIN]

Sprawdź, na jakim poziomie jest twoja wiedza - gimnazjum czy studiów? [QUIZ]
1/13Co zasłania Słońce, gdy z domu oglądasz zaćmienie Słońca?
Zobacz także
Komentarze (136)
Kancelaria Prezydenta zaskoczona burzą wokół prof. Michała Królikowskiego
Zaloguj się
  • auruss

    0

    KRÓLIKOWSKI NAJPIERW DO PAKI /cwaniaczek dobrze wiedział, co czyni, a potem, zgodnie z ustawą, którą z Gowinem sprokurował, jako nieresocjalizowalny element do GOSTYNINA !!!

  • jansiemaszko

    Oceniono 3 razy 3

    ... "Królikowski zapewniał ponadto, że początkowo nie miał świadomości, że pieniądze na jego koncie, mogły być brudne." Taki uczony a nie wiedział? Kłamie jak z nut.

  • kocurimysza

    Oceniono 4 razy 2

    KRUK KRUKOWI OKA NIE WYDZIOBIE !.

  • feurig59

    Oceniono 5 razy 3

    miło się ogląda jak się gryzą

  • zd46

    Oceniono 5 razy 3

    Prokurator B. Święczkowski, przebywający w "stanie spoczynku" i inkasujący gigantyczne pie-niądze, "zmartwychwstał" i stał się kadrowym działaczem partii PiSu, czego zabrania mu prawo. Już przy tajemniczej śmierci B. Blidy stał po stronie PiSu i ukrywał prawdziwe przyczyny jej śmierci. Ten "pisokurator" obronił Ziobrze cztery litery a Ziobro jemu, patrz i czytaj w Internecie, o tajemniczej śmierci B. Blidy i o zacieraniu śladów samobójstwa, które wygląda jak zabójstwo. Kto sprawę nadzorował? Oczywiście prokurator B. Święczkowski. Potem startował w wyborach do parlamentu z "listy" PiSu, co mu uniemożliwiono w oparciu o obowiązujące prawo. (stąd nienawiść do D.Tuska). Obecnie ściga się prof. Stępnia (też stan spoczynku) za udział w nie-partyjnej oraz spontanicznej manifestacji Polaków w sprawie poparcia niezależności i apoli-tyczności sądów a tu prokurator jest służalczy wobec partii PiSu. No tak ale ten prokurator mógł wsadzić swojego braciszka na dobrze płatny stołek w PKP "Cargo".

  • obywalet

    Oceniono 4 razy 2

    To jest dobra zmiana - PiSiory będą się teraz nawzajem zagryzać, a do tej pory myśleli, że zagryzać będą tylko innych

  • raz1dwa2trzy3

    Oceniono 4 razy 2

    walka buldogów pod dywanem.
    jedni kłamcy z drugimi kłamcami, rywalizują o prawo do takiego przekazu kłamstwa, by udowodnić, że nie kłamią.

  • kibolzpoznania

    Oceniono 3 razy 1

    Co się tu podniecać , Andrzej Adrian Duda złoży kolejny Hołd Żoliborski.

    Zgodnie ze scenariuszem, a opozycja chcę się dostawić do zdjecia dzisiaj już nie trzeba obrazów malować!

  • jakub13579

    Oceniono 6 razy 4

    Zawsze z satysfakcją obserwuję prymitywną nawalankę w pisiorze. Wszystkiego najgorszego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje