IPN nie zajmie się sprawą ambasadora w Niemczech i męża prezes TK. Lustracji nie będzie

IPN nie skieruje do sądu sprawy oświadczenia lustracyjnego Andrzeja Przyłębskiego, ambasadora RP w Niemczech. Poinformowało o tym w komunikacie Biuro Lustracyjne Instytutu Pamięci Narodowej.

W marcu IPN pokazał teczkę TW "Wolfganga" z podpisem Andrzeja Przyłębskiego - wynika z niej, że Przyłębski w 1979 roku podpisał zobowiązanie o współpracy z SBProkurator Oddziałowego Biura Lustracyjnego IPN w Krakowie badający sprawę uznał, że "w sprawie oświadczenia złożonego przez Andrzeja Przyłębskiego nie zachodzi wątpliwość co do jego zgodności z prawdą".

W komunikacie przypomniano, że o istnieniu współpracy z PRL-owskimi organami bezpieczeństwa przesądza pięć łącznie występujących przesłanek. Współpraca taka musi polegać na kontaktach z organami bezpieczeństwa państwa i przekazywaniu informacji tym organom, musi mieć charakter świadomy, być tajna, wiązać się z operacyjnym zdobywaniem informacji przez służby oraz nie może się ograniczać do samej deklaracji woli, lecz winna się materializować w świadomie podejmowanych, konkretnych działaniach.

Wcześnie Przyłębski mówił, że "nie wyklucza", że w 1979 roku podpisał lojalkę. Ambasador zasłaniał się "niepełną pamięcią". - Czuję ulgę, że mój mąż nie będzie musiał się tłumaczyć z rzeczy, których nie zrobił. Mój mąż to naprawdę porządny uczciwy człowiek - skomentowała w rozmowie z wp.pl żona ambasadora, prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska. 

Było zobowiązanie, ale nie współpraca

Prokurator uznał, że w sprawie Andrzeja Przyłębskiego doszło do podpisania zobowiązania do współpracy z SB i przyjęcia przez lustrowanego pseudonimu, jednak nie występują łącznie wskazane powyżej przesłanki przesądzające o współpracy. Przede wszystkim, że brak jest przesłanki materializacji i tajności, o jakich mowa w przytoczonym powyżej orzecznictwie" - czytamy w komunikacie.

Prokurator uznał, że doszło do formalnego pozyskania do współpracy, jednak współpraca ta nie została zmaterializowana. "Nadto doszło do dekonspiracji wobec osób, które potencjalnie mogłyby pozostawać w zainteresowaniu SB, co powoduje uchylenie przesłanki tajności współpracy" - napisano w komunikacie.

Biuro Lustracyjne IPN poinformowało też, że dotychczas skierowało 38 wniosków o wszczęcie postępowania lustracyjnego do sądu wobec osób wchodzących w skład służby zagranicznej (MSZ). W biegu pozostaje obecnie ponad 30 postępowań weryfikujących prawdziwość oświadczeń.

"Ambasador Przyłębski powinien ustąpić"

Więcej o:
Komentarze (267)
IPN nie zajmie się sprawą ambasadora w Niemczech i męża prezes TK. Lustracji nie będzie
Zaloguj się
  • Jan Styrcz

    0

    Ciekawe jak IPN będzie lustrował pozostałych ambasadorów i pracowników ambasady.

  • guarnica

    Oceniono 2 razy 2

    Jeden TW broni drugiego. Zaraz okaże sie że zobowiązanie Wolfganga zostało tak samo sfałszowane jak lojalka Kaczyńskiego.

  • arnoszt1957

    Oceniono 3 razy 3

    A politycy opozycji milczą na ten temat !!!! Zamiast krzyczeć do mikrofonów i kamer przez 24 godziny na dobę nabrali wody w usta. Dlaczego ? Z lenistwa !!! Są wakacje i im się nie chce !! PiS na ich miejscy by grzmiał, organizował protesty w Warszawie, Brukseli i Berlinie, a ci NIC ! Właśnie lenistwo jest powodem dlaczego PO oddała władzę i pracowitość PiS gdy był w opozycji to przyczyna ich zwycięstwa. Kopacz, której nie było w Sejmie gdy głosowano nad Trybunałem Stanu dla Ziobry i Petru na Maderze to wręcz logo lenistwa opozycji.

  • hastatrespasos

    Oceniono 1 raz 1

    Lustracja będzie: wszystkich kryminalistów z obecnego nierządu. Począwszy od niekonstytucyjnego I sekretarza Biura Politycznego KC sPISku, aż po tysiące prześmiewiczów, karierowiczów BMW, biernych, miernych ale wiernych, którzy realizując tzw. dobrą zmianę bogacą się na potęgę. Niech po takiej kryminalnej decyzji, niszczeniu dowodów ubeckiej przeszłości draba hańbiącego MSZ, nikt nie protestuje przeciw słowom prezydenta Francji że Kacze Gumno izoluje się w Europie na własne życzenie. Nie za miesiąc, to za rok, ale przyjdzie kryska nie tylko na Matyska. Także na Fuck-offczyńskiego, na szmacianych szefów resortów wojny i konfliktów międzynarodowych, na prowokatora generalnego, na wszystkie te szuje i szczerzuje, już niemal od dwu lat rujnujące Polskę, prawo, dorobek 27 lat demokracji, społeczeństwo, kulturę, oświatę. Każda taka kryminalna decyzja dodatkowo podważa, i tak niezbyt duży szacunek obywateli dla prawa.

  • dejacek

    Oceniono 2 razy 2

    komisja ustaliła że wprawdzie donosił, ale się tym brzydził

  • wojtekbajer

    Oceniono 2 razy 2

    Palił ale się nie zaciągał...

  • lipaca

    Oceniono 2 razy 2

    Dlaczego mnie to nie dziwi?

  • dabera

    Oceniono 3 razy 3

    A jakie ma znaczenie dla opinii publicznej taka decyzja urzędu? Podpisał czyli jest skażony. Przecież zrobił to z pełną świadomością. Osobiście dla mnie taka współpraca ze służbami państwa to nic zwrotnego gdy wynika z ideowego podejścia a nie ze względu na profity.
    Przecież dzisiaj służby też angażują tak zwane " gumowe ucha" i nikt nie zagwarantuje, że po jakimś kolejnym zakręcie nie będzie to naganne i wstydliwe ?
    Całe to ideologiczne zamieszanie że służbami zapewne powoduje to, że spora część społeczeństwa nie chce mieć nic do czynienia z nimi.

  • jurek3000

    Oceniono 6 razy 6

    Te chamy wolą zajmować się prezydentem Wałęsą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX