To miała być wyjątkowa pamiątka z wakacji, chwilę później nie żył. 70-latek zginął na oczach żony

16.07.2017 08:12
70-letni biznesmen z Australii nie przeżył upadku do morza

70-letni biznesmen z Australii nie przeżył upadku do morza (youtube)

Australijski biznesmen wybrał się z żoną na wakacje do Tajlandii. Na wyspie Phuket wykupił lot na spadochronie ciągniętym przez motorówkę. Przygoda zakończyła się tragicznie.

To miała być pamiątka z wakacji. 70-letni Roger John Hussey postanowił, że oderwie się od ziemi i polata z instruktorem na spadochronie ciągniętym przez motorówkę. Wszystko z ziemi miała filmować żona. 

Przygotowania do startu nie wzbudzają podejrzeń. 70-latek uśmiecha się do kamery, instruktor dokładnie mocuje i sprawdza uprząż. Kiedy startują widać, jak spadochron z mężczyzną i instruktorem szybko nabiera wysokości. Jednak po kilkunastu sekundach mężczyzna, na oczach żony i grupy opalających się turystów, spada do wody z wysokości około 30 metrów. Ponieważ woda w tym miejscu była płytka praktycznie uderza o dno. Mimo szybkiej pomocy umiera chwilę po przewiezieniu do szpitala.  

 

Trwa wyjaśnianie okoliczności tragicznego wypadku. Firma organizująca przeloty zapewnia, że sprzęt jest dokładnie sprawdzany, a w momencie przygotowań do lotu mężczyzna był dokładnie przypięty. Przesłuchiwany przez policję instruktor twierdzi, że 70-latek przestraszył się wysokości i w panice, machając rękoma, rozpiął jeden z pasów.  

Ogień. Quiz wiedzy ogólnej
1/18"Dolewać oliwy do ognia" oznacza:
Zobacz także

Najnowsze informacje