Karuzela stanowisk w TVP znów się rozkręca. "Jedynka" i portal przechodzą z rąk do rąk

Karuzela personalna w TVP na nowo się rozkręca. Gorący stołek dyrektora najważniejszej anteny - TVP1 - przejmuje teraz jeden z frontmanów, "hipster prawicy", Mateusz Matyszkowicz. Ale to nie koniec zmian.

Przy ul. Woronicza (centrala TVP) i Placu Powstańców (tu powstają programy informacyjne) karuzela przyspieszyła. Roszady obejmują nie tylko samą telewizję, ale także jej internetowy przyczółek, czyli portal TVP.info. W krótkim czasie zmienili się bądź dopiero się to stanie: dyrektor TVP1, dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, odchodzi też szef portalu TVP.info Dominik Zdort.

Ze stanowiskiem w TVP żegna się także Jarosław Burdek - wicedyrektor TVP 1 ds. audycji rozrywkowych i artystycznych. To m.in. on odpowiadał za festiwal w Opolu. - Skończył mu się kontrakt i go nie przedłużono - słyszymy na Woronicza.

Z kolei dyrektor TVP2 Marcin Wolski, gdy z nim rozmawiałem w minionym roku, mówił, że daje sobie na tym stanowisku rok i trzy miesiące, chyba że zostanie zwolniony wcześniej. Jeśli twardo trzymać się tej deklaracji, to za trzy miesiące mógłby odejść. Pracownik TVP zapewnia jednak: - Wolski się zadomowił i chyba nie ma planów, żeby nas opuszczać. Nie ma też pomysłu, żeby się z nim żegnać.

I bez "Dwójki" karuzela ze stołkami pędzi.

"Jedynka" lux

Flagowy okręt TVP, czyli telewizyjna "Jedynka", ma spadające wyniki oglądalności i nowego kapitana, który ma ten trend odwrócić. Jest nim Mateusz Matyszkowicz - zastąpił właśnie Krzysztofa Karwowskiego. Matyszkowicz to szef TVP Kultura (pozostaje nim także po objęciu nowej teki), a wcześniej szef "Frondy Lux". To postać bardzo oryginalna i już w momencie, gdy przejmował kanał kulturalny, spływały na niego pochwały. Ale - bądźmy szczerzy - Kultura jest kanałem o niewielkim znaczeniu na rynku i z podobną widownią.

Co ważne: Matyszkowicz dystansował się od tożsamościowego podejścia ("media prawicowe”, "media lewicowe"...), woląc formułę bardziej otwartą.

Dlatego też szybko się naraził ortodoksom. Przykład: TVP Kultura pokazała film Martina Scorsese "Ostatnie kuszenie Chrystusa" i "Ukrzyżowanie: święty skandal". Na reakcje nie trzeba było długo czekać: "Czy Jacek Kurski zareaguje na tę chrystofobiczną propagandę?" - pytał szef wpływowego w kręgach PiS wydawnictwa Biały Kruk. Matyszkowicz od lat nie płynął jednak z prądem. W TVP Kultura nie tworzył hardcorowej anteny, a od frontu politycznego trzymał dystans.

Ważna postać w TVP: - Sytuacja jest chyba naturalna. Po około roku następują rotacje i często są to ruchy rozwojowe, kompetencyjne. Ktoś wykonał swoją działkę, więc trafia na nowy odcinek. Tak jak Matyszkowicz. Wszyscy doceniają TVP Kulturę, więc teraz ma także w TVP1 zapewnić nowe spojrzenie.

"TV à la Kiepski"?

Polityk PiS: - "Wiadomości" są w partii trochę krytykowane za toporność, co może być kontrskuteczne. Ale z drugiej strony wszyscy mówią, że muszą dawać odpór kłamstwom TVN i Polsatu. To, co "Kura" robi w TVP info, bardzo się w partii podoba. A to, co irytuje w TVP, to te tureckie seriale, brak sensownej rozrywki, brak kreowania nowych ludzi. Irytuje cały ten prymitywizm przekazu i disco polo na antenie. Przecież to jest telewizja à la Kiepski.

Teraz flagową antenę z "à la Kiepski" na światlejszą ma zmieniać Matyszkowicz. Od programów informacyjnych i tak będzie trzymany z daleka - to nie jego kompetencja, choć "Wiadomości" są na jego antenie. W praktyce być albo nie być szefowej "Wiadomości" Marzeny Paczuskiej to decyzja prezesa Jacka Kurskiego. Zadaniem dyrektora "Jedynki" są bardziej owe nieszczęsne seriale.

"Hipster prawicy" zadanie ma tym trudniejsze, że ekipa PiS zarzuciła prace nad uszczelnieniem abonamentu. To z prostego powodu: obecnie abonament płaci 8 proc. społeczeństwa, a zmuszenie reszty do płacenia źle wpłynęłoby na notowania PiS. Ponadto projekt wprost godził w interesy właściciela Polsatu Zygmunta Solorz-Żaka.

W TVP wieść, że PiS de facto kasuje prace nad abonamentem, przyjęto z załamaniem. - Sam chciałbym wiedzieć, dokąd teraz zmierzamy i co będzie z TVP. Nie mamy szans na szybkie rozwiązanie kwestii nowego finansowania - mówi pracownik telewizji.

Polityk PiS: - TVP na różne sposoby będzie brała pieniądze z rządu i przeżyje finansowo, nie upadnie. Ale nie będzie mieć dużych pieniędzy na wielkie produkcje.

Nowe w TAI

Informacjami w TVP zawiaduje Klaudiusz Pobudzin - jest szefem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Od niedawna, bo od maja rządzi w niej ten były reporter TV Trwam. TAI to czapa nad wszystkimi programami informacyjnymi TVP, a zatem jest niezwykle istotna dla linii programowej telewizji.

TAI to też gorąca fucha w TVP. Po przyjściu "Kury" do TVP - na początku 2016 r. - stanowisko szefa TAI objął Mariusz Pilis (przed laty współtwórca kanału TVP Info i autor filmu "List z Polski" o katastrofie smoleńskiej, w którym podważał oficjalne ustalenia jej przyczyn), potem, zastąpił go Piotr Lichota. - Ale jego sczyścili - mówi osoba z TVP. Niedawno - w maju - jego gabinet przejął wspomniany Pobudzin.

Net do wyjęcia

Ale front zmian przebiega nie tylko na antenach, ale także w sieci. W TVP trwają bowiem rozważania, jak powinno wyglądać usytuowanie portalu w całej strukturze firmy. I bardzo poważnie pod uwagę brany jest projekt wyjęcia portalu wraz z internetową częścią TVP spod nadzoru TAI.

A na tym odcinku już są zmiany personalne. Z portalu TVP.info odchodzi jego szef - Dominik Zdort. Były publicysta "Rzeczpospolitej" utrzymał się na stanowisku niedługo, bo zajmował je raptem od lutego. Zaproponował mu je wtedy Kuba Sufin - dyrektor Ośrodka Mediów Interaktywnych TVP, który wcześniej był związany z TVN. To akurat w środowisku PiS ściągnęło na Kurskiego i Sufina krytykę m.in. Ewy Błasik (wdowy po gen. Andrzeju Błasiku) - ostatecznie jednak Sufin został zaakceptowany, a "Kura" wręczył jej bukiet kwiatów.

Bój o sieć

Co kryje się za przetasowaniami w internetowym przyczółku TVP? Gdy Zdort przejmował ster TVP.info od związanego z "Gazetą Polską" Samuela Pereiry, to środowisko Tomasza Sakiewicza (szefa "GP") straciło kawałek tortu w mediach publicznych.

Teraz to Pereira na powrót może przejąć portal - tu póki co nie ma jednak wiążących decyzji.

- Jest taki pomysł na wydzielenie części internetowej. To jednak projekt bardziej strukturalny czy też administracyjny. Nie interpretowałbym tego, jako próby narzucenia Kubie Sufinowi jakiejś narracji - zapewnia ważna postać z TVP. Od początku TVP - i anteny, i sieć - wyszarpują sobie dwa środowiska tożsamościowo powiązane z PiS: "wSieci" i "Gazetą Polską".

Akurat w czasie wojny w rodzinie tożsamość jest mało istotna.

Zobacz także. Jacek Kurski: "Nie ma żadnej cenzury w telewizji publicznej. Mamy do czynienia jedynie z psychozą"

Więcej o:
Komentarze (66)
Karuzela stanowisk w TVP znów się rozkręca. "Jedynka" i portal przechodzą z rąk do rąk
Zaloguj się
  • phugoid

    Oceniono 2 razy 0

    a kogo to obchodzi co w tej stajni augiasza sie dzieje?

  • senior2244

    Oceniono 6 razy 0

    Kur/ew/ski powoli doprowadza swoimi idiotyzmami do bankructwa. Na razie jeszcze ma do dyspozycji upadające Skoki ochraniane przez Kaczyńskiego więc narazie ma skąd brać pieniądze.

  • szel1

    Oceniono 11 razy -3

    ten Samuel Pereira to uchodźca?

  • witek532

    Oceniono 6 razy 0

    Jak wdowa może wywierać presję na obsadę stanowisk.Przewróciło się babie w głowie.

  • 11olaboga

    Oceniono 6 razy 0

    Z czego ten ch......j się śmieje,chyba ze swojej głupoty

  • glinatex

    Oceniono 22 razy 4

    Brawo p.prezesie Kurski. Już nawet Czerscy nie wiedza,co się w naszej polskiej TVP dzieje i szaleją!

  • j.666

    Oceniono 13 razy -1

    Kiepscy wybrali tą hołotę, więc robią dla nich telewizję

  • wolak_pospolity

    Oceniono 13 razy -3

    "Z tym Wehrmachtem to lipa, ale jedziemy w to, bo ciemny lud to kupi."

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX