"Obiecał, że kiedyś wróci i nas zabije". Dr Bello otworzył ogień w szpitalu

Mężczyzna, który śmiertelnie postrzelił lekarkę w nowojorskim szpitalu, sam tam kiedyś pracował. Został jednak zmuszony do odejścia, po tym jak jedna z pielęgniarek oskarżyła go o molestowanie seksualne. Zapowiadał wtedy, że się zemści.

W piątek po południu dr Henry Bello wszedł do szpitala Bronx Lebanon Hospital w Nowym Jorku i otworzył ogień. W wyniku strzelaniny zmarła lekarka, a sześć osób, w tym jeden pacjent, zostało rannych. Bello, który zaraz po ataku popełnił samobójstwo, pracował w przeszłości w tym szpitalu. Jednak dwa lata temu musiał z niego odejść, oskarżony przez koleżankę z pracy o molestowanie seksualne. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Zemsta

Dwie godziny przed strzelaniną, Bello wysłał do portalu New York Daily News wiadomość. Skarżył się w niej, że Bronx Lebanon Hospital zaprzepaściło jego szansę na karierę medyczną. "Najpierw tłumaczyli, że byłem zbyt zamknięty w sobie. Potem, że miałem sprzeczkę z pielęgniarką" - pisał. Winił za wszystko jednego konkretnego lekarza i to właśnie jego miał zamiar zastrzelić w piątek. Już na miejscu dowiedział się jednak, że tego dnia nie był w pracy.

Mimo to wjechał windą na 16. piętro i otworzył ogień. - Kiedy odchodził, obiecał, że pewnego dnia tu wróci i nas zabije - powiedziała New York Daily News jedna ze współpracowniczek napastnika dr Maureen Kwankam. A jednak jego ofiara - 32-letnia dr Tracy Sin-Yee - nie mogła wiedzieć o tej obietnicy. Kobieta na co dzień pracowała w innym szpitalu. Tego dnia zgodziła się pracować za znajomego, który nie mógł się stawić na dyżurze. Nie wiadomo, czy Bello ją w ogóle znał.

Historia przestępstw seksualnych

AP podaje, że Bello miał już w przeszłości zatargi z prawem. W 2004 roku przyznał się do bezprawnego uwięzienia 23-letniej kobiety, a 5 lat później został aresztowany za to, że za pomocą lusterka próbował zajrzeć pod spódniczki co najmniej dwóch kobiet. Dyrekcja szpitala twierdzi, że nie wiedziała o kryminalnej przeszłości lekarza, kiedy go zatrudniała.

Korytarz ratunkowy jest przeznaczony dla karetek. Nie blokuj go, bo sam możesz kiedyś potrzebować pomocy

Więcej o:
Komentarze (18)
"Obiecał, że kiedyś wróci i nas zabije". Dr Bello otworzył ogień w szpitalu
Zaloguj się
  • smileykkk

    Oceniono 8 razy 4

    no okropne skasowali moj komentarz. pisalem ze to tam normalne. z regoly wiecej informacji mozna znalezc w lokalnych gazetach bo te wazniejsze nie chca pisac o przestepstwach. to ile ludzi tam ginie najczesciej wychodzi dopiero w statystykach. to gdzie mozna a gdzie nie chodzic jak wybieracie sie do stanow... to dobrze poczytac i spedzic czas rozmawiajac z miejscowymi jakich miejsc unikac. moze wdepnac jako turysci w dzungle.

  • pan.szklanka

    Oceniono 10 razy -4

    Nasi rodzimi szaleńcy medyczni postępują bardziej subtelnie. Nazywa się to klauzulą sumienia.

  • bignick

    Oceniono 6 razy -2

    zawsze pokazują twarz mordercy- doktora Belllo nie ma, dlaczego? może dlatego, że jest czarnoskóry? poprawność polityczna GW czy nieuwaga?

  • zegrz

    Oceniono 12 razy 0

    "Już na miejscu dowiedział się jednak, że tego dnia nie był w pracy...."
    To się zdziwił...

  • krynolinka

    Oceniono 8 razy 0

    Idioci, którzy segregują ludzi zawsze zostaną idiotami a na koniec przyjdzie jeszcze większy idiota i posegreguje tych co segregowali.

  • umywanko

    Oceniono 10 razy 0

    Widziałem tatuaż. Czarni do gazu. Moralny ?

  • cztery0000ziobra

    Oceniono 29 razy -5

    Te strzelające do ludzi świry to jakaś specyfika Hameryki. To pod rozwagę orędownikom dostępności broni palnej.

  • bratjolki

    Oceniono 16 razy -4

    Dr. Bill Cosby

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX