Tragiczny pożar w Bielsku-Białej. W płomieniach zginął ksiądz. Jego ciało znaleziono w fotelu

Do nocnego pożaru doszło w Domu Księży Emerytów w Bielsku-Białej. W zgliszczach budynku strażacy znaleźli ciało księdza.

Do zdarzenia doszło dzisiaj ok. godz. 1.00 w nocy. Pożar w oknie jednego z mieszkań zauważyli przechodnie, którzy wychodzili z pobliskiego dworca PKS. I to oni powiadomili straż pożarną. 

Zaprószenie ognia

Na miejsce przyjechało dziewięć zastępów straży pożarnej. Podczas akcji gaśniczej ewakuowano osiem osób. Natomiast w palącym się mieszkaniu odnaleziono siedzącego na fotelu ks. Franciszka Janczego. Kapłan miał częściowo zwęgloną twarzą. 

Wszyscy pozostali księża, podczas trwania akcji gaśniczej, opuścili budynek. Po jej zakończeniu strażacy sprawdzili stan zadymienia obiektu i zezwolili księżom na powrót do swoich mieszkań

- mówi rzecznik kurii ks. Jacek Pędziwiatr. Dodał też, że prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia.

Pożar zamknął się w przestrzeni jednego mieszkania na pierwszym piętrze. Struktura 3-piętrowego budynku nie została naruszona. Straty wstępnie szacuje się na kilkanaście tysięcy złotych

Okoliczności zdarzenia badają biegli ds. pożarnictwa i prokuratura. 

Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi

Zmarły ksiądz Franciszek Janczy miał 74 lata, w ubiegłym roku obchodził złoty jubileusz kapłaństwa. Był proboszczem m.in. w Godziszce i w parafii Matki Bożej Bolesnej w Brzeszczach-Jawiszowicach Osiedlu. Na wniosek NSZZ "Solidarność" został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi za wkład w walkę o sprawiedliwość i niepodległość. 

Dom Księży Emerytów im. Jana Pawła II znajduje się w Bielsku - u zbiegu ulic Traugutta i Żeromskiego, mieszka w nim 31 kapłanów.

Więcej o: