Waszczykowski zapowiadał, że Macron będzie "świecił oczami". Trudno uwierzyć, co mówi teraz

19.06.2017 21:49
Witold Waszczykowski, Emmanuel Macron

Witold Waszczykowski, Emmanuel Macron (Adam Stepien / Agencja Gazeta | AP Photo/Thibault Camus)

Witold Waszczykowski jeszcze niedawno groził Francji zerwaniem przyjaźni z Polską. Ton musiał jednak zmienić, gdy Emmanuel Macron został prezydentem, a jego partia wygrała wybory parlamentarne.

Partia Emmanuela Macrona zdobyła w wyborach parlamentarnych 350 na 577 miejsc w Zgromadzeniu Narodowym Francji. Ma w związku z tym większość absolutną, a co za tym idzie - swobodę rządzenia. Ten wynik zdaje się być nie do końca po myśli polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które ustami jej szefa Witolda Waszczykowskiego od dłuższego czasu "wygrażało" Macronowi. 

Macron uderza w Kaczyńskiego

Ale zacznijmy od początku - po zwycięstwie w I turze wyborów prezydenckich Emmanuel Macron dwukrotnie mówił o Polsce. W rozmowie z dziennikiem "Voix du Nord" zapowiedział, że jeśli zostanie prezydentem, opowie się za sankcjami UE wobec Polski, a kilka dni później mówił o polskim rządzie wymieniając sojuszników i przyjaciół Marine Le Pen. - To reżimy panów Orbana, Kaczyńskiego i Putina. To nie są ustroje otwartej i wolnej demokracji. Codziennie łamane są tam liczne swobody, a wraz z nimi nasze zasady - stwierdził przyszły prezydent. 

Słowa wywołały ostrą reakcję Witolda Waszczykowskiego. - Ta wypowiedź narusza standardy europejskie i zasady przyjaźni z Polską - komentował. Niedługo później stwierdził również, że Francuz będzie swoich słów żałował.

Jeśli Macron zostanie prezydentem, to będzie musiał świecić oczami, gdy przyjdzie mu odwiedzić Polskę po wyborach. Patrzę z zaciekawieniem, jak z tego wybrnie

- mówił szef MSZ. Dodał, że podobne sytuacje widzieliśmy w przypadku Donalda Trumpa. - Był krytykowany przez osoby, które potem musiały przełknąć żabę i usiąść z nim przy jednym stole, przystąpić do rozmów - stwierdził.

Francja jako "wielki partner"

Waszczykowski zapomniał jednak, że w tej analogii to on jest krytykującym, a Emmanuel Macron - Trumpem. I tak retoryka szefa MSZ zmieniła się po tym, jak Macron wygrał najpierw wybory prezydenckie, a następnie parlamentarne. Waszczykowski skomentował te wyniki w Luksemburgu na zakończenie narady ministerialnej. Wyraził nadzieję na poprawę polsko-francuskich relacji. - Francja jest dla nas wielkim i ważnym partnerem. Jesteśmy gotowi do pewnego resetu. Dajmy szansę prezydentowi Francji również dokonać tego resetu - powiedział minister.

Zwrócił też uwagę na bliskie relacje gospodarcze i obecność francuskiego biznesu w Polsce. - To są miliardy zainwestowane w Polsce - dodał i wyliczał, że wielu Polaków robi zakupy w sklepach należących do Francuzów, rozmawia przez telefony należące do francuskiej telefonii oraz ma pieniądze we francuskich bankach.

Caracale i nauka jedzenia widelcem

Waszczykowski mówiąc o resecie nie miał jednak na myśli wypowiedzi z ostatnich tygodni, a sprawę Caracali. - To jest rozległa obecność gospodarcza i biznesowa, na której Francuzi zarabiają krocie. I jedna transakcja - kwestii tych czy innych helikopterów - nie może zniszczyć relacji - wyjaśniał. 

Stosunki na linii Warszawa - Paryż ochłodziły się w ubiegłym roku po odstąpieniu przez Polskę od podpisania umowy w sprawie śmigłowców Caracal. W odpowiedzi na zerwanie kontraktu, Francuzi zmienili status polskich delegacji na targach zbrojeniowych Euronaval na nieoficjalne.

Szerokim echem odbiła się z kolei reakcja polskiej strony. - To jest raczej kompromitacja i pokaz "klasy" Francuzów niż jakakolwiek wojna dyplomatyczna. To strona francuska dawno temu zapraszała nas oficjalnie, teraz nas wyprasza. Ja się tylko mogę uśmiechnąć, bo zawsze można znaleźć zupełnie inną formę odpowiedzi - dyplomatyczną, dającą do zrozumienia, że mamy problem, ale nie chcemy się teraz spotykać. Ale wie pan, to są ludzie, którzy uczyli się od nas jeść widelcem parę wieków temu, więc być może w taki sposób się teraz zachowują - komentował wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki.

Żenujące wystąpienie Dudy w Brukseli. Mówi o "trudnych tematach" i wybucha śmiechem

Zobacz także
Komentarze (123)
Waszczykowski zapowiadał, że Macron będzie "świecił oczami". Trudno uwierzyć, co mówi teraz
Zaloguj się
  • piramidopolopirynowicz

    Oceniono 1 raz 1

    Zakłamane fałszywce z pisuaru

  • flat-ower1

    Oceniono 7 razy -3

    Zawsze będę powtarzał: możecie pluć na Francję, wieszać na niej psy i lżyć ten kraj do woli ale pamiętajcie jedno. Francja jest i była krajem - magnesem, ktory przyciaga najlepszych. Krajem różnorodności ras i kultur i krajem, gdzie nikt kto się osiedlł z wyboru nie czuje się obco. I, dla pana Waszcza: Francja da sobie radę bez Polski, możecie kłamać, oszukiwać i robić co wam się tylko podoba ale Francja bez was przeżyje. Przez 70 lat nie sprzedawała Polsce żadnej broni i jakoś nie upadła to i teraz sobie da radę. Wić panie W. trochę pokory !

  • 1docentpj

    Oceniono 4 razy 0

    Waszczowi to nawet lobotomia nie jest w stanie zaszkodzić.

  • palo_ma1

    Oceniono 8 razy -2

    Waszczykowski "daje szansę" Macronowi.
    Marcon popłacze się z radości.
    Albo raczej ze śmiechu.

  • rikol

    Oceniono 3 razy -3

    SZkoda, że Macron kilka dni temu w Maroku nie mówił, że ten kraj łamie nasze zasady, np. prawa homoseksualistów i kobiet. No ale najwyraźniej muzułmanom wolno więcej.

  • wan20_3

    Oceniono 2 razy 0

    Ten to najpierw rzuci Macronowi parę maci i sfotografuje się z konkurentką nasz siwy orzeł na kaczych łapach czyli WSZCZ a potem chce resetu. Ciekawe ale zasady się zmieniły od wyboru Macrona - może być ciężko.

  • ukw8087

    Oceniono 5 razy -1

    Kownacki na Ambasadora we Francji .
    Będzie uczył Macrona posługiwania się Nożem i Widelcem ...
    Szczególnie Widelcem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje