Rzecznik rządu PiS nie chciał zdradzić, ile zarabia. Więc zapytaliśmy oficjalnie i teraz musiał powiedzieć

18.05.2017 10:57
Rafał Bochenek, rzecznik prasowy rządu

Rafał Bochenek, rzecznik prasowy rządu (Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta)

Rafał Bochenek, rzecznik rządu Beaty Szydło nie chciał ujawnić, ile zarabia. Więc - powołując się na Ustawę o dostępie do informacji publicznej - zapytaliśmy o to oficjalnie w KPRM.

- Ile pan zarabia? - zapytał kilka dni temu rzecznika rządu PiS Rafała Bochenka reporter "Faktów" Paweł Płuska. To pytanie wyraźnie zaskoczyło polityka. - Wie pan co... Myślę, że to jest akurat moja prywatna sprawa, prawda? I tutaj... - wił się Bochenek. - O nie! Jest pan osobą publiczną - zaznaczył reporter. Bochenek odpowiedział na to, że jest ustawa, która reguluje te kwestie i reporter może wystąpić po informację.

Powołując się na Ustawę z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, zapytaliśmy oficjalnie Kancelarię Prezesa Rady Ministrów o zarobki Rafała Bochenka i dla porównania premier Beaty Szydło i minister Beaty Kempy. Poprosiliśmy o podanie kwot brutto.

Zarobki u premier Szydło bez tajemnic

W odpowiedzi dla Gazeta.pl KPRM podało, że "wynagrodzenie Rafała Bochenka, który jest zatrudniony na stanowisku doradcy Prezesa Rady Ministrów i pełni funkcję Rzecznika Prasowego Rządu, składa się z 2 składników - zasadniczego oraz dodatku specjalnego". Kancelaria sprecyzowała, ile wynoszą tajemniczo brzmiące "składniki", ale już konkretnej kwoty, którą co miesiąc na swoje konto otrzymuje Bochenek nie podała.

Wynagrodzenie zasadnicze na stanowisku doradcy w gabinecie politycznym Prezesa Rady Ministrów kształtuje się w przedziale od 4460 zł do 5510 zł. Natomiast dodatek specjalny może być przyznany w wysokości nieprzekraczającej 40 proc. wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego pracownika i może być podwyższany w szczególnie uzasadnionych przypadkach - podało w komunikacie KPRM.

W przesłanych danych wynika więc, że rzecznik rządu zarabia ok. 5-7 tys. zł. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów w oświadczeniu dodała, że Rafał Bochenek nie pobiera dodatkowego wynagrodzenia za pełnienie funkcji rzecznika rządu.

Z danych przekazanych nam z KPRM wynika, że dla porównania premier Beata Szydło zarabia 16 892,3 zł, a minister Kempa 14 709,16 zł.

ZOBACZ TEŻ: Porównaliśmy zarobki Misiewicza z pensjami najważniejszych polityków >>>

Wielki test z miast w Polsce. Masz powyżej 13/15? Jesteś mistrz
1/15Które miasto może pochwalić się Operą Leśną?
Zobacz także
Komentarze (88)
Rzecznik rządu PiS nie chciał zdradzić, ile zarabia. Więc zapytaliśmy oficjalnie i teraz musiał powiedzieć
Zaloguj się
  • Oceniono 2 razy 2

    niech preżyją za 604 złote miesiecznie wtedy zobaczymy kto chce byc w rządzie jak ich suweryn wybrał

  • Oceniono 1 raz 1

    zaś ściema boją się prawdy bo moherowe berety by się dowiedziały to by ich pogoniły za to ile dostały podwyzki a ile oni

  • junkamm

    Oceniono 2 razy 2

    żebycie w tym rządzie wy wszyscy bandyci zdechli kiedys z głodu . tak sie zarabia gdy naród mordowany jest nedzą i głodem . oby wam ukradzione te pieniądze wszystkim politykom mordą wyszło obyscie żygali krwią i zdecliscie pod płotem .

  • red.kris

    0

    O to chodziło solidaruchom, by zarabiać wg pensji na Zachodzie. No to mają :)

  • baby1

    Oceniono 4 razy 4

    Forsę to się robi jak się zostanie prezesem spółki skarbu państwa.

  • southmen

    Oceniono 2 razy 0

    Dobra zmiana;
    Dziennik Polski 1.10.2016 Rzecznik rządu zrezygnuje z mandatu radnego. Na sesjach bywał rzadko, ale 8800 zł diet dostał Kontrowersyjna sytuacja trwała od stycznia, kiedy Bochenek, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Wielickiego, został twarzą rządu. Zapowiadał wtedy, że nie rezygnuje z pracy w samorządzie, ale w rzeczywistości mało kiedy docierał z Warszawy na sesje do Wieliczki. Od stycznia do września udało mu się to tylko dwukrotnie, nie brał też udziału w pracach komisji merytorycznych. Mimo to co miesiąc wpływała na jego konto dieta radnego. Były to kwoty od 400 do 2000 zł, w sumie w tym roku 8800 zł. Sytuacja zaczęła budzić w powiecie niesmak. Pojawiły się opinie, że Bochenek „marnuje mandat”. Nie brakowało też głosów, że należy odwołać go z funkcji radnego.
    Przed rokiem;
    Pan Rafał Bochenek jest wiceprzewodniczącym Rady Powiatu Wielickiego, tego powiatu o którym było głośno w ostatnim roku nie tylko w prasie lokalnej;
    Dziennik Polski.17.01.15 Powiatowy skok na kasę
    DP.19.01.15 Dali sobie 170 tysięcy za harówkę bez tchu
    DP.19.01.15 Nie tylko odprawy i pieniądze za niewykorzystany urlop (wypowiedź Pana Bochenka) DP.20.01.15 Co władze PiS zrobią pazernemu staroście?
    DP.21.01.15 Pazerny starosta może stracić stanowisko
    DP.22.01.15 Starosta nie chce ale musi przeprosić
    DP.24.01.15 Waść, wstydu oszczędź
    DP.29.01.15 Opozycja chce odwołać wielickiego starostę Co prawda Pan Bochenek skrytykował praktyki stosowane w starostwie, niestety Pan Rafał Bochenek ani żaden z radnych PiS nie podpisali się pod wnioskiem o odwołanie starosty. Starosta Jacek Juszkiewicz honorowo nie złożył dymisji. Władze PiS nie odcięły się zdecydowanie od starosty wielickiego. PiS posiadający większość w Radzie Powiatu Wielickiego wybronił pazernego starostę.

  • popijajac_piwo

    Oceniono 6 razy 4

    "Z danych przekazanych nam z KPRM wynika, że dla porównania premier Beata Szydło zarabia 16 892,3 zł, a minister Kempa 14 709,16 zł."

    I niech zarabiają nawet po 20 tysi, byle maksymalne wynagrodzenie urzędniczej biurwy było wyznacznikiem kwoty wolnej od podatku dla reszty podatników...

  • spam_box

    Oceniono 6 razy 6

    Kempa powinna zarabiać więcej, tyle tac do obdzielenia ma babina.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX