Sąd: Kierowca seicento nie powinien był zostać zatrzymany po zderzeniu z limuzyną Szydło

26.04.2017 15:21
Oświęcim, miejsce wypadku premier Szydło

Oświęcim, miejsce wypadku premier Szydło (PAP/Andrzej Grygiel)

• Sąd przychylił się do zażalenia na zatrzymanie kierowcy seicento
• Rozprawa była niejawna, uzasadnienie sądu nie jest jeszcze znane
• 21-latek jest podejrzany o spowodowanie wypadku kolumny Szydło

Zatrzymanie Sebastiana K., kierowcy fiata seicento tuż po zderzeniu z kolumną premier Beaty Szydło było bezzasadne - orzekł krakowski sąd. Zażalenie na zatrzymanie złożyli obrońcy podejrzanego o spowodowanie wypadku 21-latka. Jak podaje TVN24, rozprawa odbywała się za zamkniętymi drzwiami, więc uzasadnienie sądu nie jest jeszcze znane.

Dowiedz się więcej:

Jakie były okoliczności wypadku premier Beaty Szydło w Oświęcimiu?

10 lutego rządowa kolumna trzech aut przejeżdżała przez Oświęcim. W środkowym samochodzie znajdowała się premier Beata Szydło. Auta z kolumny zamierzały wyprzedzić jadącego przed nimi Fiata Seicento. 21-letni kierowca przepuścił pierwsze z aut, potem skręcił w lewo. Samochód, w którym jechała Beata Szydło, uderzył we fiata, a następnie w drzewo. Premier i funkcjonariusz BOR trafili do szpitala. Niewielkie obrażenia stwierdzono także u kierowcy samochodu szefowej rządu.

Kto usłyszał zarzuty ws. wypadku?

21-letni Sebastian K., kierowca fiata seicento, usłyszał od prokuratura zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Śledztwo ws. wypadku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Prokuratura przesłuchała premier Beatę Szydło, funkcjonariuszy BOR, a także świadków - wśród nich m.in. uczestnicy spotkań w ośrodku leczenia uzależnień znajdującym się niedaleko miejsca zdarzenia. Śledztwo może potrwać do czerwca.

Wypadek limuzyny Beaty Szydło. Premier ma potłuczenia, trafiła do szpitala

Rozpoznasz stare programy TVP po ich opisach? [QUIZ]
1/11To był program przyrodniczy, prowadzony przez dyrektora wrocławskiego zoo i jego żonę. Jaki był jego tytuł?
Zobacz także
Komentarze (247)
Sąd: Kierowca seicento nie powinien był zostać zatrzymany po zderzeniu z limuzyną Szydło
Zaloguj się
  • stanislaw.sk

    0

    Trzy uta BORu - z Szydło w środkowym - jechały be włączonych sygnałów dźwiękowych i świadkowie zdarzenia to potwierdzają, że jechali bez włączonych syren i powinni jechać z prędkością max. 50 km/godz, ale jechali dużo szybciej. Ale ich są zeznania są podważane w przeciwieństwie do publicznych oświadczeń Błaszczaka, który wie lepiej siedząc w w Warszawie.Dlaczego tajny jest zapis rejestratora prędkości z auta Szydło?Bo chcą ukryć jak było naprawdę. Jakoś nikt Błaszczaka za składanie fałszywych zeznań nie chce oskarżyć....

  • petrucchio

    Oceniono 3 razy 3

    Biegli wciąż badają, czy pani premier jest totalnie potłuczona, czy tylko lekko stuknięta.

  • charly42

    Oceniono 3 razy 3

    przecież ona cały czas jest potłuczona i cierpiąca.

  • miras1953

    Oceniono 3 razy 3

    Szydłowa potłuczona? To niemożliwe aby tak obrażać nawet p.o. premiera.

  • sai_mon

    Oceniono 4 razy -2

    Ten s?dzia chyba ma raka czy cu?, bo mu nie zale?y. Przecie? pajac zerowy go zaorze.

  • suoma

    Oceniono 1 raz 1

    "we drzewo"? to ju? we drzewo i we fiata.

  • tadjan

    Oceniono 7 razy 7

    jak to bezzasadne? przecie? "s?dzia" sP?aszczak os?dzi? ch?opaka w godzin?..... tak po katolicku. Dobrze, ?e go nie powiesi? lub nie spali? na stosie, t?umok jeden.

  • banwit

    Oceniono 10 razy 10

    Dlatego właśnie PISduraki chcą kontrolować sądy.

  • zibbey

    Oceniono 8 razy 8

    "Zawsze trzeba znaleźć ofiarę swoich bezmyślnych działań." To dewiza piss.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje