Amerykańscy psychiatrzy ostrzegają: Trump ma "poważną chorobę". I łamią przy tym ważną zasadę

Donald Trump jest niebezpieczny - to opinia grupy amerykańskich psychiatrów. Ich publiczna diagnoza stanu zdrowia prezydenta spotkała się już jednak z krytyką innych naukowców oraz niektórych polityków.

Część ekspertów, którzy wystąpili podczas konferencji na Uniwersytecie Yale, tłumaczyło, że nie mogli milczeć na temat stanu zdrowia amerykańskiego prezydenta. Według nich powinien on zrezygnować z pełnienia urzędu lub zostać z niego usunięty.

Mamy moralny obowiązek ostrzec opinię publiczną przed niebezpieczną chorobą umysłową, na którą cierpi Trump

- uzasadniał dr John Gartner, psychoterapeuta z Akademii Medycznej w Baltimore. Naukowiec ten jest także jednym z założycieli organizacji "Duty To Warn" (ang. "Obowiązek ostrzegania") i to właśnie jej przedstawiciele podjęli się w czwartek publicznej diagnozy prezydenta USA.

Jak relacjonuje "The Independent" wyliczali oni, że przekonanie Trumpa o tym, iż to podczas jego inauguracji były największe tłumy Amerykanów w historii, jest tylko jednym z sygnałów ostrzegawczych. - Już pierwszego dnia prezydentury udowodnił, że jest nie tylko kłamcą i narcyzem, ale także paranoikiem. To przekonanie było urojeniem - uzasadniał dr Gartner.

- Miałem do czynienia z najbardziej niebezpiecznymi ludźmi, jakich wydało nasze społeczeństwo. Z mordercami, gwałcicielami. Potrafię rozpoznać niebezpieczne symptomy na kilometr i wiem, jak niebezpieczny jest ten człowiek - ocenił prof. James Gilligan z Uniwersytetu Nowojorskiego.

Dr Bandy Lee z Centrum Zdrowia Psychicznego w Connecticut mówiła z kolei, że zdrowie psychiczne Trumpa to "oczywisty dla wszystkich problem, o którym nikt nie chce rozmawiać". - Myślę, że opinia publiczna zaczyna dostrzegać to i coraz częściej o tym dyskutować - stwierdziła Lee.

"Wyrzucili standardy etyczne przez okno"

Ich opinie niemal natychmiast spotkały się krytyką środowiska naukowego. Diagnozowanie kogoś, "na odległość", bez wcześniejszego przeprowadzenia specjalistycznego wywiadu, stanowi bowiem złamanie tzw. zasady Goldwatera.

Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne sformułowało ją już w 1973 roku. Rzecznik uczelni, w której odbyła się debata, przekonywał, że zaproszeni goście mieli po prostu pełną swobodę w wyrażaniu swojego zdania. - Przedstawione podczas panelu poglądy nie odzwierciedlają stanowiska Uniwersytetu Yale - podsumował rzecznik.

Do krytyki dołączyli się także niektórzy Republikanie.

Grupa naukowców wyrzuciła przez okno swoje etyczne standardy, bo nie potrafi zaakceptować wyniku wyborów

- stwierdził J.R. Romano, lider Partii Republikańskiej w Connecticut. Jak na te zastrzeżenia odpowiadają sami zainteresowani?

- Przekonanie, że do prawidłowej diagnozy kogoś niezbędne jest przeprowadzenie wywiadu, nie do końca ma sens - twierdzi dr Gartner. - Wiele badań pokazuje, że nie jest to najbardziej miarodajne narzędzie w psychiatrii - przekonywał.

To nie pierwszy raz, kiedy naukowcy publicznie dyskutują o zdrowiu psychicznym Trumpa. Jeszcze w trakcie zeszłorocznej kampanii prezydenckiej kilku naukowców wskazywało, że ich zdaniem kandydat Republikanów wykazuje skłonności narcystyczne. Również wtedy Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne stanowczo odcinało się od tego typu diagnoz.

A TERAZ ZOBACZ: Donald Trump i jego niezręczne przywitania

Nie chcesz poczuć uścisku dłoni prezydenta. Donald Trump i jego niezręczne przywitania

Więcej o:
Komentarze (456)
Amerykańscy psychiatrzy ostrzegają: Trump ma "poważną chorobę". I łamią przy tym ważną zasadę
Zaloguj się
  • rozterka47

    Oceniono 1 raz 1

    to podobnie jak caly PIS , który jest przekonany os woich sukcesach

  • mesik50

    Oceniono 1 raz 1

    Kiedy u nas psychiatrzy, w ramach zasady przede wszystkim nie szkodzić, ocenią naszych rządzących. Ku przestrodze dla narodu.

  • kotecka1

    Oceniono 1 raz 1

    Może lepiej zająć się zdrowiem psychicznym członków "naszego" rządu a nie szukać daleko?. W tym przypadku do prawidłowej diagnozy nie potrzeba nawet specjalizacji, bo nawet szewc, czy cieć postawi ją prawidłowo.

  • dziennikarz12

    Oceniono 1 raz -1

    najlepiej z niewygodnego madrego faceta zrobic wariata!!! typowe w ameryce i nie tylko!!!

  • hr.kalashnikoff

    Oceniono 2 razy -2

    Psychiatrzy mogą sobie robić kuńferencje i pisać artykuły, ale to nie zmieni faktu, że psychiatrzenie nie jest nauką tylko najmniej chyba skuteczną formą konowalstwa.

  • szoferek1

    Oceniono 5 razy -1

    Naszego Antka też powinni zadiagnozować!

  • elzbieta09

    Oceniono 4 razy -2

    Jarosławowi Kaczyńskiemu też "diagnozowano" chorobę. star chwyty polityczne.

  • kylax4

    Oceniono 3 razy -1

    Eksperyment Rosenhana:

    The Rosenhan experiment was a famous experiment done in order to determine the validity of psychiatric diagnosis, conducted by psychologist David Rosenhan, a Stanford University professor, and published by the journal Science in 1973 under the title "On being sane in insane places".[1][2] The study is considered an important and influential criticism of psychiatric diagnosis.[3] It was while listening to one of R. D. Laing's lectures that Rosenhan wondered if there was a way in which the reliability of psychiatric diagnoses could be tested experimentally.[4]

    Rosenhan's study was done in two parts. The first part involved the use of healthy associates or "pseudopatients" (three women and five men, including Rosenhan himself) who briefly feigned auditory hallucinations in an attempt to gain admission to 12 different psychiatric hospitals in five different states in various locations in the United States. All were admitted and diagnosed with psychiatric disorders. After admission, the pseudopatients acted normally and told staff that they felt fine and had no longer experienced any additional hallucinations. All were forced to admit to having a mental illness and agree to take antipsychotic drugs as a condition of their release. The average time that the patients spent in the hospital was 19 days. All but one were diagnosed with schizophrenia "in remission" before their release.

    The second part of his study involved an offended hospital administration challenging Rosenhan to send pseudopatients to its facility, whom its staff would then detect. Rosenhan agreed and in the following weeks out of 193 new patients the staff identified 41 as potential pseudopatients, with 19 of these receiving suspicion from at least one psychiatrist and one other staff member. In fact, Rosenhan had sent no pseudopatients to the hospital.

    The study concluded "it is clear that we cannot distinguish the sane from the insane in psychiatric hospitals" and also illustrated the dangers of dehumanization and labeling in psychiatric institutions. It suggested that the use of community mental health facilities which concentrated on specific problems and behaviors rather than psychiatric labels might be a solution and recommended education to make psychiatric workers more aware of the social psychology of their facilities.

  • kylax4

    Oceniono 5 razy -1

    Ja nie popieram Trumpa, ale on nie jest chory psychicznie. On jest po prostu genialnym manipulatorem. Mówi to, co ludzie chcą usłyszeć.

    A opinia psychiatrów wygląda mi na fakt, że nie są w stanie pogodzić się z przegraną, bo większość z nich popiera demokratów (ja też zresztą, choć ja popieram postępowych demokratów, jak Sanders, a nie korporacyjnych demokratów w stylu Clinton).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX